Cześćponieważ na samochodach znam się niewiele, a od środka to już w ogóle, chciałam zapytać kogoś kto ma jakieś pojęcie na temat. W trakcie jazdy zapalila mi sie kontrolka, chyba wtrysku...i auto traciło moc, aż w końcu całkiem stanęło. Nie odpaliło, niestety skończyło się "lawetowaniem". Zauważyłam, że wycieka olej i miska olejowa była cała brudna. Mechanik mówił coś o nieszczelności, rozrządzie i zatarciu silnika (dla mnie to abstrakcja). Wcześniej nie zauważyłam, ze coś kapie (wiadomo kobieta). Miałam niedawno wymienianą uszczelkę w głowicy silnika. Aha i miałam zepsuty czujnik przepływu powietrza (chyba mało fachowa nazwa
ale nie zdążyłam go jeszcze naprawić.
Czy ktoś może mi pomóc trochę bardziej objaśnić (jeśli to możliwe) co mogło się stać i ile szacunkowo może kosztować naprawa. Aha i czy ta wymiana w głowicy mogła być zrobiona niedokładnie i przez to wyciekał olej?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

Pierwsze pytanie które mi się nasuwa to - jaki masz silnik - Boxer czy TS? Jeśli nie wiesz napisz chociaż który rocznik tego Twojego bolidu, bo w opisie nie widzę. Jeśli zapaliłaby się tylko kontrolka wtrysku co sugerujesz do zatarcia silnika na pewno by nie doszło. Pewnie masz na myśli kontrolkę oleju. Najprawdopodobniej miałaś wyciek oleju i to spory. Po tym co piszesz może być to głowica a równie dobrze sama miska olejowa. Przepływomierz nie powinien mieć nic wspólnego z tym co się wydarzyło, zaś uszczelka głowicy jak najbardziej. Tak nawiasem mówiąc jeśli masz przepływomierz to mogę sie domyślać, że chodzi o silnik TS, bo Boxery o poj. 1.4 go nie miały. Nie chce Cię straszyć, ale jeśli mechanik się nie pomylił rzucając hasło zatarty silnik - to może Cię to kosztować 1.500-2.000 zł a nawet więcej.
Ostatnio edytowane przez as ; 28-04-2009 o 13:22
Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Dzięki za szybką odpowiedź...silnik mam 1.4 TS, rocznik 1999
jezdze nim ponad dwa lata, ale to nie pierwsza naprawa, a ostatnio w ciagu pol roku to trzecia taka większaniestety...poprzedni właściciel bardzo o niego dbał i jak wynika z książki serwisowej to nie psuło się...może to ja jestem pechowa
![]()
Ostatnio edytowane przez Asiek ; 28-04-2009 o 14:15

Uważaj na mechaników,bo oni widząc kobietę często chcą naciągnąć do granicy mozliwości i wyrwać Ci kasę!
to znajomy, więc myślę, że raczej nie ma takiej możliwości, poza tym to przeważnie mąż załatwia z nim naprawy, ale nie rozumiem dlaczego nie zapalila mi się kontrolka oleju tylko awaria wtrysku, może zepsuł się czujnik albo zapomnieli go wpiąć przy ostatniej naprawie, przecież gdybym zorientowala się, że poziom oleju spadł to nie jechałabym dalej i nie zatarła silnika...już sama nie wiem co mam myślec...
Jesli jezdzisz nim juz 2 lata tzn ze sprawdzalas (lub mąż) co jakis czas poziom oleju wiec wątpie ze to zaniedbanie z Twojej strony. Albo nie doszlo do zatarcia a kontrolka wtrysku podała błąd jakiegos czujnika albo przy ostatniej wymianie uszczelki ktos cos schrzanił i dlatego w krotkim czasie oleju moglo ubyc wiecej. Z tym ze jesli jesteś PEWNA ze kontrolka cisnienia oleju nie mrugneła , temperatura nie skoczyla w gore a z silnika nie wydobywaly sie dziwne stuki to raczej nic bardzo zlego sie nie stalo.
A koncu jak mechanik znajomy to na pewno prawde powie![]()
jestem bardzo PEWNA, że nie zapaliła się kontrolka oleju, temperatura też była ok, bo niedawno właśnie miałam z tym problem i momentalnie się zatrzymałam, okazało się, że wtedy poszła jakaś uszczelka w głowicy, a teraz wszystko było ok, bo na prawdę jestem wyczulona na wszelkie nieprawidłowości w moim aucie...uwielbiam swoją 146, chociaż powoli przymierzaliśmy się do 156 sportwagon...mój mąż marzy o 159, ale na razie nie jest w naszym zasięgu...chociaż piękna...hmmm, ale ja wolalałabym alfę GT
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki