Hej
Zaobserwowałem, że zabrudzenia przepustnicy biorą się z przedmuchów odmy,
ciągle mam upierdzieloną przepustnicę olejem, oczywiście na niskich obrotach Bella dostaje świra.
No więc dziś po raz kolejny rozebrałem dolot, wyczyściłem przepustnicę.... i....
Zatkałem ODMĘ![]()
Na wężyk założyłem malutką buteleczkę żeby ewentualnie nie kapać na chodnik czy ulicę,
a w rurę dolotową wpasowałem kawałek plastiku tak żeby szczelnie to zamykało.
Moje pytankojest następujące, czy moja ułańska fantazja nie zepsuje mi samochodu
Czy coś może sie stać, a może ta odma musi wracać do dolotu??
Czy jestem jedynym który w ten sposób rozwiązał problem brudzącej się przepustnicy??
Pozdro
JaGGeR
To jest odpowietrzenie skrzyni korbowej, zasysanie powietrza wymusza obieg odpowietrzenia. Jesli bedzie tam butelka to nic nie bedzie zasysalo i owego wymuszenia nie bedzie. Zaloz odme z tym ze wepnij w wezyk zwykly filterek paliwa - styknie taki od malczanazaloz tak zeby skierowany byl do gory i wtedy na postoju olej bedzie wracal tam skad przylazł
no i sprawa tez jest zaworka przy skrzyni korbowej. puszcza olej jak jest zabrudzony i sie zawiesza..
Po całej operacji obroty zachowują się idealnie,
tylko niepokoi mnie dziwny odgłos - jakby świszczenie, piszczenie z okolic wentylatora
na wolnych obrotach - po dodaniu gazu takie piszczenie ustaje.... nie wiem czy to może mieć jakiś związek z zabiegiem który opisałem powyżej, może ktoś ma jakiś pomysł, albo się z czymś takim spotkał....
Pozdro
JaGGeR
Napisał fr33
to nie zadne odpowietrzanie skrzyni korbowej tylko przewietrzanie pokrywy zaworow... wiem ze w niektorych silnika jest to w skrzyni korbowej ale tutaj jest w pokrywie![]()
moim zdaniem rowniez butelka jest bezsensu bo z jednej strony wezyk zasysa powietrze a drugim cisnienie ma otwierac zaworek ktory znajduje sie w przepustnicy, czyli ogolnie rzecz biorąc cały ten obieg ma przewietrzac pokrywe. Teraz z ta butelką po prostu ten obieg nie dziala bo jest jakgdyby zatkany z jednej strony...
nie wiem jak jest w 1.6TS .. ale z tego co mialem do czynienia z silnikami innymi (DOHC) niz boxer to bylo tak ze szedl przewod od rury z powietrzem do pokrywy zaworow a z pokrywy zaworow do skrzyni korbowej. btw. wszystko jedno skad on idzie ale - "plucie" olejem z tego przewodu rozwiazuje zwykly filtr paliwa ktory zatrzymuje czasteczki stałe a przepuszcza tylko powietrze.
Panowie Masakra....
Po jednym dniu - ok 50 km przejechanych - w opisanej wcześniej buteleczce zebrało się jakieś 12 ml oleju. TO JAKIŚ HORROR
Już wiem czemu mam ubytku 0,5 litra na 1000 km... nie spala a wyrzuca odmą.... i ładował wszystko przez przepustnicę z powrotem.....
Obroty jak falowały tak falują, jak załącza sie dmuchawa chłodnicy to koniec, obrotomierz dostaje świra, skacze od 500 do 1500, zawiesza się raz na 1000 raz na 1400 obrotów, światła przygasają jak załącza się dmuchawa....
Oleju ubywa....
A na koniec rewelacja - to świszczenie o którym pisałem - to jak się okazuje bagnet od oleju - tak się skubaniec ułożył, że przebijające się powietrze przez bagnet świszczy na niskich obrotach że poezja...
poważnie zastanawiam się nad zmianą samochodumoże audi a3 ;-) ??
wyczyść przewody, zaworek odmy i zamontuj jak powinno być oryginalnie bo załatwisz uszczelniacze w silniku.
wydawało mi sie że ts-y mają dwa przewody odmy plus zaworek.
może u ciebie jest inaczej :?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki