Witam!
W układzie klimatyzacji pojawiła się nieszczelność, otóż, oring na wężu wychodzącym z kompresora został uszkodzony. Gość w serwisie twierdzi, że spowodowane zostało to słabym przepływem powietrza przez chłodnicę...wody. Układ chłodzenia silnika jest szczelny, płynu nie ubywa "od zawsze". Wentylatory pracują normalnie, chłodnica klimatyzacji ma rok, kompresor nowy, węże też były zakładane nowe.
Wydaje mi się, że albo uszczelka była zbyt słaba, możliwe, że wąż mógł być też słabo przykręcony.
Jakieś rady?
Michał

Jakieś herezje gość wciska. Przecież chłodnica klimy jest przed chłodnicą wody więc co to ma do rzeczy?
Oring mógł puścić bo był trefny albo źle mocowany. Nie widzę innej opcji (może dał stary oring- nie wiem). Wymień i po sprawie.

Jakie o-ringi założyłeś, olejoodporne? Bo jak nie to masz odpowiedź

Zakładam, że kolega byle gumek nie założył tylko odpowidnie do klimy. Z resztą chyba nawet trudniej jest kupić złe w tym samym rozmiarze niż dedykowane do klimy. Podjedź na byle warsztat klimy i taki jeden oring to może nawet dadzą gratis (albo za grosze) i po temacie. Dziwię się że skoro gość zobaczył że to ze złącza to od ręki tego nie wymienił. Przecież to jedna śrubka. Trafłeś na jakiegoś lesera i bufona... A może ma dwie lewe ręce
Wyjaśniło się wszystko po podniesieniu samochodu. Otóż, podczas montażu nowego kompresora ułamane zostało gniazdo mocujące wąż sztywny, zainstalowano tam "szpilkę" zaklajstrowano klejem (?) i dorzucono nakrętkę...
Zrobiło się ciepło, ciśnienie i drgania i wywaliło gaz z układu...
Warsztat bez zająknięcia zabrał kompresor do regeneracji (firma z Mielca), po czym został zainstalowany i...poprawnie pracował kilka dni.
Cóż znów, zapytacie? Hm, dla niektórych nawet dobór odpowiedniej śruby jest problemem może za mocno były dokręcone? Podczas jazdy doszło do uszkodzenia śrub mocujących kompresor do łapy, spadł pasek napędu osprzętu, a łapa kompresora została złamana.
I znów koszty (warsztat płaci), ale przy okazji wymieniony został napinacz osprzętu, pasek, rolka prowadząca, nowa łapa sprowadzana z Włoch (160 zł) wraz z kompletem (9) śrub.
I nareszcie jest spokój.
Nazwy warsztatu z przyzwoitości nie zamieszczam, dodam tylko, że mają siedzibę w moim mieście.
Pozdrawiam Michał

Cytując (już) klasyka...
Wiesz co masz z nimi zrobić następnym razem?
http://allegro.pl/13377_kije_0.html?change_view=1
Brak słów
Piękna poszła w drzazgi
Zbieram na następną
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki