
Witam,
tytuł może niezbyt konkretny ale postaram się przybliżyć problem który trapi mnie już dość długo ( i zaczyna coraz mocniej irytować ).
Wstęp:
Pewnego deszczowego dnia awaryjnie hamując lekko puknąłem w pewne sympatyczne Punto ktore tez awaryjnie hamowało. ( droga , mokra, prowadziła z górki więc droga hamowania tez się wydłużała)
Meritum:
To delikatne udeżenie nastąpiło przy przednich kołach maksymalnie skręconych w prawo (oczywiscie ślizgałem się do przodu bez zmiany kierunku jazdy mimo skreconych kół - bez ABSu) i maksymalnym wciśnięciu hamulca w podłogę. Po tym incydencie gdy jechałem dał się słyszeć najpierw cichy, pozniej głośniejszy pisk ni to z przodu, ni to z tyłu. Zaparkowałem , sprawdzilem na tzw oko - niczego nie urwałem raczej.
Od tamtej pory jest tak:
Trzeszczą gumki przednich wahaczy, gdy zahamuję kilka razy a tarcze i klocki się rozgrzeją, z tyłu dochodzi przeraźliwy mechaniczny pisk jakby metal ocierał o metal.
Po dluzszej jezdzie bez hamowania dzwiek ten się nasila a po dluugiej chwili ( gdy nie hamuje i sie tarcze(?) schłodza), ustaje.
Gdy jadę po łuku i siła odśrodkowa zaczyna działać - piszczenie ustaje ( do momentu gdy znowu nie zaczne jechac prosto.)
[edycja] Pisk ustaje w momencie nacisniecia, nawet delikatniejszego, pedału hamulca - czyli hamuje bez pisku. [koniec edycji]
Nie opiszę tu swoich podejzen gdyż nie chce nic nikomu sugerować.
Pomóżcie proszę bo dostaję już szału jak tylko zaczyna piszczeć , a kocham swoją Alę i serce mi pęka:)
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez Qkiz ; 04-08-2010 o 18:00 Powód: uzupelnienie danych
A pewny jesteś lokalizacji tych hałasów?Bo mi to wygląda na któreś łożysko.
Tarcie z tyłu podczas hamowania-pewnie klocek się już skończył.
Qkiz thanked for this post
Qkiz thanked for this post

Mam bardzo podobne objawy. Tyle że u mnie pojawiło się to samo z siebie. Zaczęło się zeszłego lata. Więc dałem auto do sprawdzenia hamulców. Powiedzieli że było troche zasmarkane zaśniedziałe i klocek nie odbijał do końca. Więc wyczyścili poczyścili nasmarowali klocki troche starli bo były "spolerowane" dlatego piszczały. Pomogło... na chwilę:] problem się pojawił na nowo i chyba stwierdzam że mam poprostu zaciski do wymiany. U mnie to raczej z przodu się działo bo z przodu kazałem im grzebać i ustępowało na jakiś czas. Teraz powiedzieli mi że nie chcą widzieć mojego auta i nic słyszeć o hamulcach... Teraz się z tym wszystkim poddałem i czekam na zimę jak będę jeździł z zamkniętymi oknami
Aha u mnie taka uwaga... skuteczność hamulców jest zachowana. Jedyne irytacja akustyczna.
Pozdrawiam

Może po prostu zacierają Wam się prowadnice między zaciskiem a jarzmem. Tam powinien być stosowany specjalny smar a nie jakiś zwykły, który po kilku nagrzaniach się wytapia i prowadnica się zaciera przez co zacisk nie pracuje jak trzeba.
Qkiz thanked for this post

Ten smar to bodajże smar miedziany odporny na wysokie temperatury. Właśnie tym mi smarowali. A te prowadnice czyścili. To jest coś w stylu cuda nie widy i mi się wydaje że już zacisk sam w sobie może być już wyeksploatowany. Ale tak jak wspominałem u mnie hamulce są skuteczne nie wiem jak u kolegi w 146 tylko czasami człowieka ogarnia taka deprecha jak wjeżdżam w swoją uliczkę osiedlową jadę 10km/h a piszczy jak w karocy z XIX wieku![]()

Zakupilem taki smar akurat w praktikerze (miedziowy wysokotemperaturowy).
Skutecznosc hamulcow jest taka sama jak przed tą cał a sytuacją.
I rowniez gleboka irytacja, i pani lekkich obyczajow, trafia gdy jadac przez osiedle slychac glosny, metaliczny, przeciagly, pisk.
Skoro u Ciebie nie pomaga przesmarowanie i wyczyszczenie to nie wiem co robic?
Moze zużyte łożyska piast powoduja odchylenie tarczy wzgledem zacisku i dlatego gdy sie rozgrzeje to wszystko to zaczyna o siebie ocierac , a na lukach przestaje gdyz sila odsrodkowa sprawia ze tarcza odchyla sie w osi pionowej.
Dzisiaj mam wizyte u mechanika, zobacyzmy co on wymysli ( i kupilem juz wahacze na przod)
Ostatnio edytowane przez Qkiz ; 05-08-2010 o 14:48

Czyść i smaruj!! U mnie pomogło tyle że na jakieś 6 miesięcy. Może u Ciebie pomoże na trwałe. W zeszłe lato mi piszczało przy skręcaniu w prawo. Leciutkie naciśnięcie hamulca i cichło. W tym roku podczas jazdy na wprost piszczy tak do 60km/h a później cichnie.
Ja nawet wymieniłem przewody hamulcowe bo mechanicy podejrzewali że są zapchane i tłoczek nie ma siły się cofnąć.
Qkiz thanked for this post
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki