Kolego tutaj spuszczam się nad podobnym problemem, tyle że w boxerze:
Czujnik położenia wału
Alfa nie chodzi!
Witam!
Chciałbym się zapytać gdzie mogę znaleźć ten czujnik (on jest na końcu brązowej wtyczki?) i jak najlepiej go przeczyścić.
A także jakie mogą być jeszcze przyczyny tego, że po myciu auta podjechałem 300m stanąłem i po pół godziny nie mogłem odpalić, a kontrolka zwana marchewka świeci i nie gaśnie
Ostatnio edytowane przez słowackiheniek ; 23-08-2010 o 17:04
Kolego tutaj spuszczam się nad podobnym problemem, tyle że w boxerze:
Czujnik położenia wału
Alfa nie chodzi!
Podobno Henry Ford zdejmował z głowy kapelusz, kiedy mijała go Alfa Romeo, a Enzo Ferrari w dniu, kiedy pokonał Alfę, płakał jak dziecko.
Równiez podpinam sie pod temat. 145tke mam od roku i nie mialem zadnego problemu z odpalaniem czy czyms podobnym i tak od 2 tyg pali jak sie jej zywnie podoba. Raz odpalam i chodzi , probuje od razu zapalic jeszcze raz i rozrusznik kreci jak szalony kontrolka"marchewa" nie gasnie. Poczekam pol dnia i pali na dyk. Co jest najlepsze ostatnio nie palila sprawdzilem czy jest iskra i nie bylo skrecilem wszystko spowrotem, kilka wtyczek poruszalem i odpalila. A dzisiaj znowu foch. Prosze o jakas rade bo zwariuje. Jak odpali to strach sie ruszac gdziekolwiek.
No 2 godz temu nie odpalil a teraz juz chodzi...
Ostatnio edytowane przez Irkos ; 24-08-2010 o 19:56
Kolego po wymianie tych wszystkich rzeczy, o których pisałem we wcześniejszych tematach, oddałem dzisiaj auto do mechanika. Zobaczymy co poradzi. Dam znać jak będzie coś wiadomo![]()
Podobno Henry Ford zdejmował z głowy kapelusz, kiedy mijała go Alfa Romeo, a Enzo Ferrari w dniu, kiedy pokonał Alfę, płakał jak dziecko.
Odkopuje...
Problem dalej istnieje. Postanowiłem zakupić czujnik lecz mam problem z wyborem ponieważ na nowy firmy Bosch o numerze 0 261 210 129 mnie obecnie nie stać i zastanawiam się nad zamiennikiem firmy EPS o numerze 1 953 155.
Z doświadczenia wiem, że do Alfy Romeo zamienników się nie kupuje (2 przepływomierze) ale czytałem, że jeżeli chodzi o wał to zamiennik firmy EPS dobrze się sprawuje. Więc co Wy o tym myślicie? Warto zaoszczędzić 200 zł i kupić zamiennik tej firmy czy to się skończy, że zamiennik będzie do wyrzucenia, a oryginał boscha i tak będę musiał zakupić?
Ostatnio edytowane przez słowackiheniek ; 31-08-2010 o 12:36
Czujnik wału korbowego znajduje się dość głęboko - pod rozrusznikiem - po kabelku dojdziesz do niego.
Czyszczenie nie ma sensu - to nic nie da.
Wskazana wymiana na nowy - koszt oryginału ok. 120 zł, więc nie rozumiem, jak chcesz zaoszczędzić 200 zł na zamienniku. No chyba, ze pomyliłeś go z czujnikiem Halla, który w oryginale kosztuje ok. 500 zł, a zamiennik EPS (jakość beznadziejna - już mi 2 padły) kosztuje ok. 230 zł. Teraz nie mogę sprawdzić numerów oryginału, ale jak będzie trzeba to pisz - w domu mam stare czujniki to zobaczę.
No ale Hall to zupełnie innna bajka - on jest w rozrządzie.
Ostatnio edytowane przez SG0240 ; 31-08-2010 o 12:33
http://allegro.pl/bosch-0261210129-c...192073854.html
http://allegro.pl/czujnik-pol-walu-a...205742821.html
może nie 200 zł ale według moich obliczeń różnica wynosi 155 zł![]()
Widzę, że te czujniki mają 3 piny. Ja mam 2 pinowy w alfie 156 1,6 TS. I wiem, że na pewno zapłaciłem niedawno za nowy 120 zł w sklepie alfy we Wrocławiu.
Być może te 3 pinowe są droższe.
A sprawdzałeś u siebie, ile masz pinów we wtyczce?
Pewności nie mam, ale wydaje mi się że 3.
Teraz pytanko: auta w tym momencie poprzez przekręcenie kluczykiem nie da się odpalić, ale może da się awaryjnie, bądź na pych?
Jak pada czyjnik położenia wału to nie ma żadnej możliwości odpalenia silnika - zapomnij o tym.
Na szczęście te czujniki padają najczęściej tak, że następuje przerwanie pracy silnika po jego nagrzaniu. Jak ostygnie to zwykle można odpalić ponownie. W ten sposób tylko dojedziesz do domu albo do warsztatu. No chyba, że wolisz lawetę.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki