witam dokładnie tak jak powiedział poprzednik sprężynka kaplica ,miałem podobnie mam miesiąc po wymianie samej sprężyny i podkładki zębatki były oki więc mechanior stwierdził że wymiana tej pierwszej powinna pomóc i tak jest pomogło a silnik pracuje jak igiełka
ok, zawsze to jakieś konkrety.czyli reasumując, być może warto na początek zmienić samą sprężynkę i podkładkę/i .zestaw naprawczy kosztuje grosze, a zaszkodzić nie powinien.
gdyby jeszcze ktoś doświadczony, mógł napisać od której stroy podejść tego wariata.rysunki i schematy dostępne w tematach o tym zagadnieniu, nie są zbyt szczegółowe, a chciałbym się przygotować do tej wymiany że tak powiem- logistycznie
pytania które mnie nurtują :
- od kórej strony jest pierścień? (czytałem że niby od strony koła zębatego, i można wyjąć cały środek, ale pewności nie mam, dla tego pytam)
- jeśli faktycznie jest od strony koła, to rozumiem że można dokonać wymiany sprężyny i reszty, bez odkręcania go od wałka
- w przypadku odkręcania wariatora od wałka, w jaki sposób wkręcić go póżniej, aby znalazł się w takim samym położeniu, żeby cechy na kołach się zgadzały
z góry proszę o wyrozumiałość, bo nie rozkręcałem tego jeszcze, i nie mam wyobrażenia w tej kwestii.za wszystkie rzeczowe wypowiedzi, będę bardzo wdzięczny.
ok, panowie, właściwie już większość wiem.przyjechał właśnie do mnie zestaw naprawczy w postaci sprężynki i podkladki, i wypadałoby się za to wziąć tylko interesuje mnie jeszcze jadna kwestia.wcześniej w tym temacie, znalazłem post w którym opisany był niekonwencjonalny sposób ściągnia wariatora, poprzez wyjęcie obudowy i wnętrzności po zdjeciu pierścienia zabezpieczającego, przy czym zostawal tylko wielowypust wkręcony w wałek.
czy ktoś może potwierdzić ze da się wyjać segera i tym samym zmienić sprężyne i podładke, na zamontowanym wałku i bez odkręcania wariatora?
nie ukrywam że byłby to dość szybki sposób na wymianę tych elementów.
z tym ze nie wiem, w jakim stanie sa zeby, a tak jak pisalem, taki zestaw zaszkodzic nie powinien, a byc moze cos poprawi.
tak wiec, da sie zrobic to bez wyciagania walka i odkrecania wariatora?
a ja wymieniłem rozrząd wariator za który zaplacilem prawie 4 stówki i klekocze cały czas błagam pomóżcie bo nie wiem co robic juz mnie to przeraża
---------- Post dodany o godzinie 13:03 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 12:11 ----------
a mechanik wymienił mi wariator i zalał olejem 10w 40 opel GM może to wina oleju bo wariator nówka i rozrzad rowniez
Jak kontrolka ciśnienia oleju? Jeżeli masz zatkany kanał olejowy w głowicy, to nowy wariator nie miał szans przeżycia - chyba że nie był nowy ("po regeneracji" to zwykle o kant tyłka można potłuc). A możliwe, że to nie wariator - może (czego Ci szczerze nie życzę) stukać panewka, mogą cykać hydropopychacze - przy czym każdy z tych dźwięków jest do łatwego odróżnienia. Olej jak to olej - przez pierwsze kilka km każdy jest dobry![]()
Zagłosuj na mnie w "Stypendium z wyboru" i pomóż w unikalnym swapie!
Z Alfą jak z kobietą... Żyć trudno, a zabić szkoda
Alfa Romeo 145 (jeszcze) 1.4 TS 16V 2000r - Moja Funia
witam! wariator kupiłem nowy,ten samochód mnie zaskakuje dzisiaj miałem traske 100 km i gdy tylko wyjechałem z domu przestał klekotac a po 2 godz kiedy postał i odpoczal zaczął na nowo wariowac kontrolka oleju oki tylko ze ja kiedys przytarłem miska olejowa i kontrolka sie paliła ale wziąlem ja wyklepalem i juz jest dobrze bo smok dotykał miski wyraznie było widac on jak sie rozgrzeje to wariuje
---------- Post dodany o godzinie 22:30 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 22:24 ----------
ale dziękuje że sie zainteresowałes moim problemem bo dzisiaj dopiero sie zalogowałem i zaczalem korzystac z forum, tak naprawde to musze poszukac dobrego mechanika od alf z okolic bydgoszczy bo mało jest takich pozdrawiam
---------- Post dodany o godzinie 22:33 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 22:30 ----------
a odgłos pochodzi z pod pokrywy silnika w okolicy wariata
Po pierwsze - zadbaj o wysoki poziom oleju, pod max - to wyraźnie przedłuża żywotność wariata. Po drugie - skoro sam wariat znowu zdechł, to może pora zainteresować się jego elektrozaworem? Jedź na kompa. Po trzecie - rozejrzyj się za warsztatem, który założy Ci zawór zwrotny w głowicy - żywotność wariatora wzrasta z 20-30 do 70-100kkm. Na Arkuszowej w Wawie mogą to robić (ale nie wiem jaki koszt). A najlepiej nagraj dźwięk i wrzuć na forum.
Zagłosuj na mnie w "Stypendium z wyboru" i pomóż w unikalnym swapie!
Z Alfą jak z kobietą... Żyć trudno, a zabić szkoda
Alfa Romeo 145 (jeszcze) 1.4 TS 16V 2000r - Moja Funia
oki to tak zrobie nagram dzwięk i wrzuce ocenicie co to moze byc
http://www.youtube.com/watch?v=d7vNZ2lYGuo
Ostatnio edytowane przez jacek-siwy ; 31-03-2010 o 00:11
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki