Panowie zaczynaja mi sie cyrki dziac z Alfunia.Na poczatku jak ja kupilem to zaczely sie problemy z pompa paliwa.Raz dzialala raz nie.Podejrzewalem,ze przewod jest gdzies przetarty i gubi prad.Pozniej zdechla tak,ze niechciala juz wogole zapalic.Ok znalazlem przyczyne.Wymienilem przekaznik glowny zasilajacy pompe paliwe i zaplon.Dziala.Nastepnym razem chodzila sobie i zgasla :shock: Brat poruszal wtyczkami przy cewkach i modulach i zaczela dzialac.Wsiadam,jade a ona buuuuuu i przymusowy postojOkazalo sie,ze padl bezpiecznik jednego z przekaznikow.Dziwne.Czemu?Jakies zwarcie?Dzisiaj znowu to samo.No rece opadaja.Braciszek wyciagnal kompa,cos tam poruszal i pojechala.Po paru godzinach juz nie odpalila wcale.Chlopaki czy to jest zlosliwosc rzeczy martwych czy elektryka juz tak zdycha,ze tak sie dzieje.Planuje wstawic ja do serwisu i niech szukaja.Jakby ktos mial jakis patent na to to chetnie poczytam.Tak dla samego siebie,by uspokoic skolatane nerwy
Niemam juz pomalu na nia sily,ale nie poddam sie.Za bardzo ja kocham
![]()
a nie masz czasem przesniedziałej instalacji troche może to żmudne ale spróboj troche przeczyścić wtyki włączniki i czujniki
Alfa Romeo 155 1.8 8v 1993r. - Moja obecna
Alfa Romeo 166 3.0 V6 2000r. tatowa
Alfa Romeo 145 1.7 16v 1995r. - Moja była
Wszystko mozliwe,ale jak patrzalem na styki najbardziej narazone na wilgoc to wygladaly ok.Mimo tego tam gdzie moglem dojsc to spryskalem to wszystko preparatem typowym to elektryki.Wydaje mi sie,ze trzeba bedzie powymieniac troche kabelkow![]()
ja mialem taką przypadlosc ze po odpaleniu , jak juz sie silnik zagrzał to gasł.. okazalo sie ze przyczyną były zasniedziale styku wewnątrz podstawek przekażników (tych kolo akumulatora) Przy wyciaganiu przekazników z podstawek wyciagalem je z kawałkami konektorów( taki jakis dziwny zielony kolerek mialy). Z zewnatrz tez nic nie wskazywało na to ze jest cos nie tak. Posiedzialem kilkanascie godzin i zrobilem . Nie mogłem jednak dostac takich podstawek pod przekażniki jakie siedza fabrycznie wiec kupiłem konektory i za ich pomoca podlaczylem wsztkie przekazniki. Kupiłem takze bezpieczniki z pozstawkami i poprostu przylutowałem . Cała wiazke spiąłem i przymocowalem na platkikowe spinki . Może to nie jest rozwiazanie na dluga mete ale od roku tak smigam i nie ma problemu
niech zyja idioci którzy pala sprzegło myślać ze palą gume
http://www.forum.alfaholicy.net/topi...46-vt12877.htm
kozi ja juz tam patrzalem,bo wszystkie przekazniki byly wymieniane.Mi sie wydaje,ze cos jest z kablarnia.Gdzies sie musialo cos przytrzec i zwarcie robi.Bezpiecznik mi sie spalil i ogrzewanie tylniej szyby przestalo dzialac jak przyszedl mroz.No nic do elektryka jedzie nie ma bata.
to może sięna examiner wybierz??
Zaraziłem się wirusem alfa
No wlasnie to mowie mojemu ojcu bo teraz on sie nia opiekuje pod moja nieobecnosc w kraju.Jakby co to napewno napisze co bylo tego wszystkiego przyczyna.O ile sie znajdzie![]()
Napisz napisz może komuś się na przysżłość przyda...choć tego nie życze
Zaraziłem się wirusem alfa
Oj Mareczku napewno sie przyda i napewno napisze bo te nasze czorty sa dosc podatne na problemy z elektryka niestety.
Nawet nie mów..mnie też straszyła migając kontrolkami swego czasu...i oczywiśćie była to wina przekaźników koło akumulatora....potem pękł mi alternator i ledwo do domu dojechałem....wprawdzie kontrolka nie świeciła od ładowania bo ładował ale zdecydowanie zbyt mało....potem abs....ale cóż zrobić??Miałem tak jak ty...brakowało mi już do niej sił i funduszy...ale jak tu sprzedać i pozdyć się swojego marzenia??
Zaraziłem się wirusem alfa
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki