
Witam,
podziałałem dziś u elektryka w swoim wcześniej sygnalizowanym temacie: czkawka przy dodawaniu gazu na niskich obrotach. Tak jak w dużym fiacie.Przy wchodzeniu na obroty (gdzieś do 1800obr/min) silnik mi się szarpie (jakby się zalewał - tak kiedyś miałem w gaźnikowym uno
) Powyżej tych obrotów nie ma problemu - płynnie ciągnie i kręci się ładnie. Gazu nie ma - tylko benzyna.
Sprawdzałem następujące rzeczy:
wymieniona sonda lambda - sprawdzona - sprawna,
przepływomierz - napięcie 0,9V na jałowym, na zgaszonym silniku 0,15V - elektryk mówi OK.
Cewki sprawdzone oscyloskopem wszystkie wyglądają podobno OK - nie wypada iskra,
Świece i przewody WN wymienione 7000 km temu,
zmieniony potencjometr przepustnicy,
wyczyszczona przepustnica i silnik krokowy,
filtr powietrza i paliwa oczywiście regularnie wymieniany.
Co zaobserwowałem: za każdym razem po odpięciu aku przez jakiś czas jest ok - bez szarpania. Po jakimś czasie komputer adaptuje się do jakichś błędnych sygnałów i zaczyna się szarpanie. Kiedyś próbowałem zrobić adaptację w ten sposób, że rozpiąłem aku na noc i potem na jałowym silnik zagrzałem do włączenia wiatraka i potem zgasiłem i jazda - po kilkudziesięciu km to samo - czkawka na czubku gazu.
Czy ktoś spotkał podobny problem? Czy adaptację przepustnicy wykonałem poprawnie czy jest na to jakaś inna procedura dla modelu 155 2.0 16V?
Dzięki za podpowiedzi.

Poszarpywanie przy przyśpieszaniu może powodować też lejący wtryskiwacz
![]()
Alfa Romeo 75 Turbo 1987
alfa Romeo 75 Turbo America 1990
Alfa Romeo Giulietta 1.6 1983
Alfa Romeo 145 1.4 boxer 1997
Alfa Romeo 155 V6 1996

No tak też myślałem sobie ale elektryk mnie wstępnie odwiódł od tego mówiąc, że skoro po odpięciu aku jest ok przez jakiś czas i na zimnym silniku też mniej szarpie to nie wtryskiwacz. Tylko tak sobie myślę, że na zimnym to mieszanka jest bogatsza w powietrze przez tzw. ssanie więc ewentualny nadmiar paliwa ma się jak dopalić. Nie wiem czy dobrze myślę. Czy zapach benzynki z rury może też być wskazówką? Lejący wtryskiwacz można jakoś typować po pewnych symptomach typu dymi nie dymi, czarna rura itp?
Gdzie w 155 jest potencjometr przepustnicy?
U mnie jest zwykła linka od pedału gazu do przepustnicy, w poprzedniej było tak samo.
Pozdrawiam
bikermarek
Alfa Romeo 155 1,8 Twin Spark 16V 1997: 13.05.2007 - 02.07.2011
Alfa Romeo 155 2,0 Twin Spark 16V 1995: 31.07.2011 - ?
Fiat Seicento 1,1 SPI 1999: 24.02.2012 - ?

Uproszczenie - sorry. Chodziło mi o potencjometryczny czujnik otwarcia przepustnicy. To o czujnik mi chodziło.
---------- Post added at 22:05 ---------- Previous post was at 22:02 ----------
Co do wtryskiwaczy zatem to o ile się zorientowałem w benzyniakach się ich nie regeneruje - jedynie czyści chyba co? Pewnie sprawdzić, który jak podaje też można czy raczej nie kombinować to od razu lepiej wkładać coś na wymianę?
---------- Post added at 22:09 ---------- Previous post was at 22:05 ----------
Jeszcze mam wątpliwość odnośnie tych cewek. Czy jest możliwość, że na oscyloskopie wychodzi, że są OK ale dopiero sprawdzenie (jeśli nie przeinaczam teraz) oporności może coś pokazać?~Dlaczego pytam - jeden elektryk mi powiedział, że dwie są do wymiany to kupiłem nowe. Dziś inny elektryk ponownie sprawdził tak samo oscyloskopem i mówi, że nie widzi problemów.
Zagłosuj na mnie w "Stypendium z wyboru" i pomóż w unikalnym swapie!
Z Alfą jak z kobietą... Żyć trudno, a zabić szkoda
Alfa Romeo 145 (jeszcze) 1.4 TS 16V 2000r - Moja Funia

Nie wiem czy krokowy jest OK - był tylko czyszczony i nic się nie zmieniło ale na jałowym biegu nie buja jakoś obrotami. Przepustnica też czyszczona ale nie miałem info żeby była uszkodzona - można jakoś to ocenić?
Dam zatem wtryskiwacze do czyszczenia i się okaże. Krzyknęli mi bodajże 240 PLN za czyszczenie wszystkich.

Sorry za upierdliwość ale chcę dopytać bo może łatwiej sprawdzić: czy da się jakoś ocenić tą przepustnicę? Jakieś luzy itp? Zanim wykręcę wtryskiwacze do czyszczenia może ją najpierw sprawdzę?

OK. Kolejna odsłona mojej walki z bellą. Wtryskiwacze wróciły z czyszczenia. Warto było - bella odzyskała kilka koni.Problem szarpania na czubku gazu niestety pozostał nadal. Teraz ciekawa obserwacja: na ciepłym silniku odpiąłem wtyczkę silniczka korkowego (za radą mechanika). Silnik skoczył na ok. 2000 obr/min a po wpięciu wtyczki z powrotem na swoje 900 obr/min. Ciekawe, że po tym szarpanie silnika zniknęło - nie wiem jeszcze na jak długo - przejechałem raptem kilkadziesiąt kilometrów.
Czy ktoś potrafi z tego coś wywnioskować? Czy może być tak, że krokowiec się zawiesza i rozłączenie go odwiesza na czas jakiś albo wpływa to jakoś na pracę przepustnicy? Teraz jak o tym myślę to krokowiec był czyszczony ale tylko na zasadzie pryśnięcia "wudziakiem". Czy krokowiec może dawać objaw szarpania na czubku gazu?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki