Zamarznięty ręczny

nowak

Nowy
Rejestracja
Sie 14, 2010
Postów
203
Wiek
38
Lokalizacja
DLB
Auto
147 1.6TS 120hp 2002
Witam, przyszły mrozy i zaczęły się problemy :/ Po dzisiejszej nocy (-4 st.) wsiadam rano do auta i chciałem zaciągnąć ręczny niestety już się nie dało... Bałem się go ciągnąć na siłę bo jeszcze bym linkę zerwał.. Co by tu poradzić? :confused:
 
Zamarzły Ci linki końcowe w pancerzu i tak już będzie się działo. Najlepszym wyjściem jest wymiana linek na obie strony. Koszt to około 70-100 za komplet. Można to zrobić samemu w 15-20 minut jeśli się ma podniesione auto lub kanał. Ja kupowałem z polskiej firmy Linex do 3 moich AR i e jednej z nich działały przez 3 lata bez żadnych problemów (inne 2 mam dopiero rok). Tutaj masz takie linki na allegro przy czym nie wiem z jakiej firmy http://allegro.pl/nowe-linka-hamulca-recznego-alfa-romeo-147-pr-le-i1302958534.html

Tutaj natomiast strona Linex'u z tymi, które potrzebujesz http://www.linex.com.pl/pl/index.ph...Make=42&Category=3&Description=147&Code=&Oem=
 
Ostatnia edycja:
Nie obejdzie sie bez wymiany linek.Woda dostaje sie do pancerza i nic na to nie poradzisz.Tamtej zimy wymontowalem te linki i wlalem w nie olej,ale to pomoglo na kilka tygodni i okazalo sie,ze nie warto tracic czasu.Nic tylko nowe,nie sa takie drogie.
 
Dzięki wielkie już zamawiam te linki :)
 

Najbardziej mi się w tej aukcji podoba tekst "znakomitej firmy Hart"... Podejść podejdą, ale te z Linexu są sprawdzone i prawie każdy sklep motoryzacyjny ma je w ofercie. Ja ja kupiłem za 72 zł po rabatach więc myślę, że dostaniesz je spokojnie za cenę poniżej 90 zł a masz produkt sprawdzony i nie musisz na przesyłkę czekać i za nią płacić.
 
Oka poszukam u siebie w mieścinie po sklepach motoryzacyjnych ;)
 
A powiedzcie moi drodzy czy wymiana linek ręcznego jest trudna?? jak się do tego zabrać?? u mnie ciężko chodzi linka w lewym kole i czasami po mrozach łapie mi koło na rondzie, gdy jest mało obciążone, tak samo z siebie, może to być również wina zacisku??
 
A powiedzcie moi drodzy czy wymiana linek ręcznego jest trudna?? jak się do tego zabrać?? u mnie ciężko chodzi linka w lewym kole i czasami po mrozach łapie mi koło na rondzie, gdy jest mało obciążone, tak samo z siebie, może to być również wina zacisku??

Można to zrobić w 15 minut, jeśli masz podniesione auto lub na kanale. Ściskasz cięgno ręcznego przy mocowaniu do zacisku, wyjmujesz starą linkę z mocowania (wysuwasz kulkę lub bolec na jej końcu) a potem już tylko demontaż linki i odpięcie z wieszaka (połączenia) przy lince głównej.

Jak będziesz to robił to poluzuj śrubę regulacji ręcznego. Znajduje się ona pod dźwignią ręcznego i jest widoczna po zdjęciu lub odpięciu manszetu. To jest śruba na klucz 13. Jak ją odkręcisz do końca to będziesz miał łatwiej ściągnąć starą i założyć nową linkę.

Pozdrawiam.
 
To ja sie podłacze do tematu tylko mam sytuacje odwrotną,zaciągnąłem reczny i po nocy nie moge go spuscic tzn dzwignia idzie w dół ale reczny nie puszcza....napewno cos zamarzło ale nie wiem czy próbowac odmrozic czy juz lepiej jechac gdzies na warsztat,tylko ze nie wiem jak bo trzyma reczny......co poradzic????oto jest pytanie.
 
Lepiej nie zaciągać ręcznego na zimę, bo później takie efekty są.. Spróbuj suszyć suszarką bo pewnie linka w pancerzyku zamarzła :P
 
Problem połowicznie rozwiazany,reczny puscił chociaz jest jeszcze mały luz na dzwigni,juto pojade do pracy i spróbuje troche podgrzac farelką tylko jak mozecie to dajcie mi znac na które miejsce mniej wiecej mam "dmuchac" farelką???

---------- Post dodany o godzinie 19:46 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:44 ----------

Mam mały problem z recznym,zaciagnąłem i nie odpuscił do konca,nie trzyma ale jest pewien mały luz na dzwigni,chce pojechac jutro do tyrki i podgrzac farelka tylko dajcie mi znac w które miejsce mniej wiecej mam "dmuchac" ???;)

---------- Post dodany o godzinie 19:47 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:46 ----------

Sorki ale przez przypadek wysłałem 2 razy tego samego posta..sorki raz jeszcze.

---------- Post dodany o godzinie 19:49 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 19:47 ----------

Sierota ze mnie ;););););):)ale pytanko aktualne i juz nic wiecej nie pisze ;););););)
 
[/COLOR]Mam mały problem z recznym,zaciagnąłem i nie odpuscił do konca,nie trzyma ale jest pewien mały luz na dzwigni,chce pojechac jutro do tyrki i podgrzac farelka tylko dajcie mi znac w które miejsce mniej wiecej mam "dmuchac" ???;)

Schyl się z z tyłu pod auto - w okolice koła. Zobacz gdzie idzie linka ręcznego, wtedy będziesz wiedział gdzie jest dźwigienka która zamarzła. Weź delikatny młotek i postaraj się ją rozruszać.
 
Nie polecam nikomu jazdy na nawet lekko zaciętym zacisku hamulca bo po pierwsze może Was łatwo obrócić na śliskim a po drugie zanim to się odblokuje to można spalić tarczę, klocki i przegrzać łożysko koła a wtedy to już koszty są niewspółmierne do np wymiany linek na nowe.
 
Właśnie mam ten problem....uszkodzone łożysko...odkąd kupiłem auto nie miałem ręcznego na lewym kole, zacisk lekko chwycony, na rondzie nie obciążone koło ślizgało, po zaciągnięciu brak hamulca w lewym kole. Ale już kupiłem linki (78zł) z allegro od gościa z Pszczyny o nicku "dobryrocznik74" http://allegro.pl/show_item.php?item=1337152667
 
Nie polecam nikomu jazdy na nawet lekko zaciętym zacisku hamulca bo po pierwsze może Was łatwo obrócić na śliskim a po drugie zanim to się odblokuje to można spalić tarczę, klocki i przegrzać łożysko koła a wtedy to już koszty są niewspółmierne do np wymiany linek na nowe.

dokładnie, nie ma co narażać się na większe koszty i uszkodzenia. Mi w tamtym roku na początku grudnia, jak auto stało tydzień na mrozie, a kumpel zaciągnął ręczny (sic!) właśnie zamarzło wszystko. Nic nie chciało popuścić, nawet jak musiałem przejechać ok 5-6 km do centrum. Na szczęście nic się nie uszkodziło a pomógł dopiero dwudniowy postój samochodu w garażu u mrutyny :D
 
Hi ja nie zdąrzyłem zaciągnąć ( samochód stał na biegu ) a juz zamarzł i jest w spoczynku pp do wiosny :D
 
Widze ze nie tylko ja jestem zapominalski :-))
Tyle kazdy o tym mowi i w sumie sie to wie ze nie powinno sie recznego zaciagac.
Mi stalo sie to samo.Reczny zaciagam zawsze odrchowo.Wracajac 2 dni temu w nocy z pracy zaczalem zastanawiac sie czemu mam taki zmulony silnik na poczatku i czemu mi tak rzuca tylem??Nie przejalem sie tym.Rano zaczalem przegladac forum:wnioski przeplywomierz i egr do czyszczenia(wymiany)Wsiadam do samochodu a tu reczny zamarzniety.Polewalem z tego caly dzien.Reczny poscil na szczescie :-))
 
A ja już zakupiłem linki linexa. Może jutro wymienie. Na szczęście mój ręczny zamarzł (a w zasadzie linki) gdy nie był zaciągnięty ;) Ale fakt faktem czasem zimą może się ręczny przydać ]:->
 
Amortyzatory
Powrót
Góra