• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zaworek odmy

  • Autor wątku Autor wątku selius
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja zrobiłem coś podobnego jak SG0240. Chociaż nie do końca. Od czasu jak kupiłem autko miałem problemy z odpalaniem samochodu, a także falowaniem obrotów podczas puszczenia auta na luz w trakcie jazdy. Po długich poszukiwaniach i wizycie w ASO doszedłem do tego że alfa łapie za dużo powietrza w stosunku do tego co potrzebuje. Dodam że na LPG wszystko było idealnie. Wymieniłem już dwa zaworki zwrotne przewietrzania skrzyni bo moim zdaniem to jest przyczyna. Na krótko pomagało. Ale tak samo pomagało zaślepienie tego węża od strony kolektora a z drugiej strony puszczenie go w powietrze. Wpadłem na pomysł żeby zmniejszyć ilość dostarczanego powietrza drogą skrzynia korbowa - kolektor ssący. Zastosowałem wężyk, który służy do tego samego celu w Fiacie 500 w silniku 1.2 (nie pytać skąd mam :-) ).
Po zrobieniu ponad 500 km samochód zachowuje się idealnie. Ssanie w granicach 1200 - 1300 na wolnych, na luzie podczas puszczenia w trakcie jazdy BRAK falowania. Dodam, że na gazie jeszcze nie był próbowany, ale na benzynie chodzi jak marzenie.
 
SG0240 - jak odlaczyles cala odme? Tzn w ktorym miejscu i czy da rade to zrobic bez wymiany kolektora ssacego na metalowy i zabawe z zaworkiem?

Ja nie odłączyłem całej odmy, tylko tę część która łączy pokrywę zaworów bezpośrednio z kolektorem ssącym. Normalnie w kolektorze plastikowym za króćcem znajduje się zaworek zwrotny. Uważam, że to rozwiązanie jest w dużej mierze powodem naszych problemów z pracą silnika na wolnych obrotach, nawet domyślam się dlaczego, ale nie chcę zanudzać. Możesz też bez problemu zdjąć wąż z króćca pokrywy zaworów i go zaślepić, żeby silnik nie brał lewego powietrza, bo zaworek umożliwia jego przepływ w kierunku do kolektora. Następnie dobrze jest założyć kawałek węża śr. wewn. 12 mm na króciec pokrywy zaworów, ścisnąć opaską, a na drugi koniec (w przypadku pozostawienia na dłużej takiego rozwiązania) założyć filterek, który bez problemu kupisz np, na allegro. Jak się zrobi trochę cieplej to jeszcze poeksperymentuję z drugą częścią odmy, kóora łączy pokrywę zaworów z rurą dolotową powietrza przed przepustnicą.
 
SG0240 a mozesz zrobic fotke jak to mniej wiecej wyglada bo nie chce czegos zepsuc albo zaslepic weza ktorego nie powinienem :) moze narysuj na tym zdj co zalaczylem wyzej zebym wiedzial mniej wiecej o co chodzi
 
SG0240 a mozesz zrobic fotke jak to mniej wiecej wyglada bo nie chce czegos zepsuc albo zaslepic weza ktorego nie powinienem :) moze narysuj na tym zdj co zalaczylem wyzej zebym wiedzial mniej wiecej o co chodzi
Na Twoim zdjęciu właściwie wszystko już jest pokazane. Akurat masz zdjęty ten wąż który łączy króciec wychodzący z pokrywy zaworów z kolektorem ssącym. Tak więc wystarczy założyć z powrotem ten wąż, ale tylko na króciec kolektora, a drugi jego koniec zaślepić. Natomiat na króciec wychodzący z pokrywy zaworów trzeba załozyć filterek.
Ty zrobiłeś dokładnie to samo, ale na drugiej części odmy, łączącej pokrywę zaworów z rurą ssącą przed przepustnicą. Tyle tylko, że przedstawiłeś to opisowo, a zdjęcie tego nie pokazuje i to może niektórych mylić.
Trzeba pamiętać, że odma służy nie, jak niektórzy piszą, do pobierania powietrza przez silnik, tylko do odprowadzenia gazów, które przenikają do skrzyni korbowej z komór spalania, czyli znad tłoków. Dlatego należy pamiętać, że niedopuszczalne jet zaślepianie króćców wychodzących z pokrywy zaworów bo można uszkodzić silnik. Zaślepiamy tylko i wyłącznie wejścia do kolektora i rury ssącej.
Natomiast, co do pytania kolegi piter alfa o wytłumaczenie zjawiska to musiałbym się zagłębiać w tematykę związaną ze stratami ciśnienia w przewodach, szczególnie z tzw. stratami miejscowymi. To raczej temat nie dla wszystkich i mogłoby być trochę nudno.
Pozdrawiam
 
Witam. Dopóki jeździłem tylko na benzynie mój patent ze zmniejszeniem średnicy przewodu był dobry i spisywał się idealnie. Po przejechaniu na gazie 30 km wszystko zaczęło się z powrotem. Faluje jak głupi o dziwo tylko na benzynie. Na gazie wszystko ok. Ale co ma do tego gaz sekwencyjny to już wogóle nie wiem.
 
Witam. Dopóki jeździłem tylko na benzynie mój patent ze zmniejszeniem średnicy przewodu był dobry i spisywał się idealnie. Po przejechaniu na gazie 30 km wszystko zaczęło się z powrotem. Faluje jak głupi o dziwo tylko na benzynie. Na gazie wszystko ok. Ale co ma do tego gaz sekwencyjny to już wogóle nie wiem.
Ja myślę, że zmniejszanie średnicy nie jest najlepszym pomysłem. Albo zostawiamy odmę tak, jak jest, albo puszczamy ją do atmosfery. Według mnie najlepiej jest rozłączyć odmę: pokrywa zaworów - kolektor, albo obie jej części. Natomiast uważam, że rozłączenie tylko odmy: pokrywa zaworów - rura ssąca też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo może powodować zasysanie lewego powietrza przez silnik drugą częścią odmy. Ale tę teorię muszę jeszcze sprawdzić w praktyce.
 
Czy ktoś mi może dokładnie powiedzieć, w która stronę zawór powinien puszczać a w którą powinien zatrzymywać?
 
Przepływ ma być od pokrywy zaworów w kierunku kolektora ssącego.
 
Chciałbym nieco odgrzać temat bo przedwczoraj zrobiłem taki eksperyment, że usunąłem całkowiicie zaworek zwrotny na odmie. Bez rezultatu - wolne obroty zaczęły od razu wariować do ok. 2000, czyli tak samo jak z założonym zaworkiem. Po wpuszczeniu z powrotem tej części odmy do atmosfery silnik zaczął od razu pracować idealnie. Nic z tego nie rozumiem, ale wychodzi na to, że moja alfa zwariowała i nie życzy sobie mieć podciśnienia w odmie bo wtedy od razu podnosi wolne obroty. Dziwne tylko, że po wymianie kolektora na metalowy jeździłem ponad pół roku z normalnie podłączoną odmą i zaworkiem i nic się nie działo. Dopiero przed kilkoma miesiącami zaczęły się kłopoty z uruchamianiem zimnego silnika, a potem z wolnymi obrotami, na co pomogło wpuszczenie do atmosfery tej części odmy, która łączy pokrywę zaworów z kolektorem ssącym. Rozumie ktoś coś z tego?
 
Może masz zaworek do wymiany - nie domyka się
 
Nie wiem jaki jest stan twojego silnika ale może to wina zbyt dużych przedmuchów,które wracają do kolektora pod zbyt dużym cisnieniem i wpływają na nierówną pracę silnika. Tak tylko kombinuję.
 
Problemem faktycznie jest ten zawór. Nowy założony wytrzymał dwa dni. Wymieniłem sprężynkę na trochę mocniejszą. Przepływ powietrza jest nadal a falowanie już nie występuje. Mam tylko mały problem. Do 3 tys. auto za bardzo nie jedzie. Co może być? Bo później idzie jak burza.
 
Zaworek zwrotny odmy mam własnej roboty i działa idealnie, również stan silnika jest dobry - przebieg 102 kkm (prawdziwy sprawdzany na kompie), ciśnienie sprężania w cylindrach ok 15-16 barów.
Natomiast co do ostatniego postu kolegi piter alfa to myślę, że powodem mocy powyżej 3tys. obr. raczej nie jest odma - ona bardziej wpływa na wolne obroty. Kto wie, czy po tym jak dałeś mocniejszą sprężynę, ta część odmy w ogóle działa.Może właśnie dlatego masz spokój z falowaniem. Warto byłoby to zmierzyć wakuometrem.
Ja natomiast, jak będę miał trochę czasu, spróbuję pokombinować, żeby tę część odmy połączyć trójnikiem z odmą idącą do rury przed przepustnicą - czyli wyprowadzić wszystkie gazy przed przepustnicę tak, jak ma większość samochodów, bo wypuszczanie gazów do atmosfery skutkuje niewielkim smrodkiem w kabinie.
 
Dzisiaj kupiłem kolanka i połączyłem obydwie odmy ze sobą i wyprowadziłem do rury idącej od filtra przed przepustnicą. Po pierwszych kilku km auto wydaje się bardziej chętne do jazdy. lepiej się zbiera z dołu. A zawór w kolektorze zaślepiłem. Czy mogę tak jeździć i nic się nie stanie?
 
Dzisiaj kupiłem kolanka i połączyłem obydwie odmy ze sobą i wyprowadziłem do rury idącej od filtra przed przepustnicą. Po pierwszych kilku km auto wydaje się bardziej chętne do jazdy. lepiej się zbiera z dołu. A zawór w kolektorze zaślepiłem. Czy mogę tak jeździć i nic się nie stanie?

No właśnie nad tym zastanawiam się cały czas. Normalnie w samochodach jest stosowane na ogół tylko takie wyprowadzenie odmy, tj. pokrywa zaworów - rura ssąca przed przepustnicą - i nic im się nie dzieje. Na logikę wydawałoby się, że wszystko powinno być OK. Zresztą zwróć uwagę na średnice króćców - ten idący do rury jest dużo większy.
Natomiast cały czas zastanawiam się, dlaczego konstruktorzy alfy zaprojektowali odmę z 2 części i dochodzę do wniosku, że widocznie uznali, że przy prawie zamkniętej przepustnicy podczas pracy silnika na wolnych obrotach lepiej będzie wypuścić odmę bezpośrednio do kolektora ssącego. Czyżby uznali, że w warunkach wolnych obrotów odpowietrzenie skrzyni korbowej w sposób tradycyjny jest niewystarczające z powodu niewielkiego światła, jakie daje tylko lekko uchylona przepustnica?
Tyle tylko, że według mnie nie jest to rozwiązanie przemyślane do końca. Oczywiście są to tylko moje przypuszczenia nie poparte żadnymi badaniami, ale uważam, że duże podciśnienie, jakie występuje w kolektorze podczas wolnych obrotów sięgające do ok. 75 kPa, a podczas zdjęcia nogi z gazu przy większych obrotach silnika nawet powyżej 75 kpa, powoduje zasysanie powietrza do kolektora ssącego z drugiej części odmy, która jest połączona z rurą ssącą przed przepustnicą, a w której panuje ciśnienie zbliżone do atmosferycznego. Niby na logikę nic nie powinno się stać, bo to powietrze zostało wcześniej zmierzone przez przepływomierz i to czy przejdzie ono przez przepustnicę, czy trafi bezpośrednio do kolektora poprzez króciec z zaworkiem zwrotnym nie powinno mieć znaczenia. Ale czy na pewno? Jest jeszcze drugi aspekt sprawy. Czy czasami poprzez takie podłączenie odmy nie ma jakiegoś wpływu na pracę silnika podciśnienie, które zostaje wytworzone w samej skrzyni korbowej?
 
Piter moglbys zrobic zdj jak to u siebie podlaczyles i wstawic na forum?
 
No właśnie również bardzo proszę o jakieś zdjęcie, a szczególnie o podanie rodzaju kolanek/ trójników no i gdzie je kupiłeś.
Ja oczywiście mam dalsze przemyślenia dot. postawionych wczoraj pytań, ale to trochę więcej pisania jest, więc podzielę się z nimi jak będę miał nieco czasu. Na razie napiszę tylko tyle, że kto wie, czy ta część odmy, o której cały czas mówimy nie służy przede wszystkim do zupełnie czegoś innego.
Pozdrawiam
 
Zdjęcia wstawie wieczorem najpóźniej jutro. PO zrobieniu kilkunastu kilometrów zauważyłem że jak na razie ani na benzynie ani na gazie falowanie nie występuje. Silnik na wolnych obrotach chodzi równo bez żadnych wahań obrotów. Na zimno pali za pierwszym razem i też trzyma obroty. Na ciepłym - dziwna sprawa. Zapalam. 500 obrotów i po około 3 sekundach wskakuje na takie jakie powinny być. Przy czym nie szarpie silnikiem. Próbowałem się zaopatrzyć w kolanka i trójniki do LPG ale akurat nie mieli średnicy 12mm. Więc na chwilę obecną użyłem miedzianych kolanek i trójników stosowanych do centralnego ogrzewania. Tak samo korek do zaślepienia. Wszystko 12 mm. Przewód również na czas prób kupiłem Taki spawalniczy 12 mm. Do połączenia z rurą od przepustnicy zastosowałem redukcję 12mm - 15mm. również z centralnego ogrzewania. Wygląda na razie nie za fajnie ale to tylko na razie faza prób. I mam jeszcze jedno pytanie. Skąd takie zachowanie przy odpaleniu ciepłego silnika?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra