Zaworek odmy

  • Autor wątku Autor wątku selius
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

selius

Guest
Czesc mam pytanie w sparawe zaworka odmy ale od poczatku... Walcze dlugi czas z falujacymi obrotami, wymienilem sporo rzeczy i dalej nic. Dzisiaj zdjalem ten maly wezyk od rury filtra powietrza co idzie do zaworka odmy, waz zaslepilem i obroty spadaja rowniotko do 1 tys i nie faluja czyli jest wszystko elegancko :D ale dziwi mnie jedna rzecz, po zdjeciu tej malej rurki i jej zaslepieniu samochod dostal jakby z 50 koni wiecej... Teraz rozpedza sie jak diesel, oczywiscie chodzi mi o osiagi czyli od 1.5 tys obr juz wgniata w fotel czy to jest normalne? I teraz moje pytanie, czy moge jezdzic tak z zaslepiona ta mala rurka? Nic sie nie stanie, zabrudzi itd? Jade dzisiaj w gory (500 km w jedna strone) wiec nie mam skad wziasc nowego zaworka...
 
Też jeździłem długo z zaślepionym. Nic złego się nie stanie. Chociaż po czasie nauczył się z powrotem falować. Zaworek możesz wymienić, ale u mnie wytrzymał 1 tys km. Koszt w ASO około 13 zł.
 
Maciek a powiedz mi na chlopski rozum bo nie rozumiem w czym to przeszkadza i jaka to w sumie roznica? Przeciez teraz powietrze jest zasysane prosto z komory silnika a nie przez ten wezyk co idzie do filtra powietrza. Moze mnie zle zrozumiales, ja zaslepilem ten maly wezyk na dolocie, tzn zaslepilem koniec wezyka zeby powietrze nie dostalo sie spowrotem do przepustnicy, a tam gdzie ten wezyk powinien byc zalozony czyli pod pokrywe zaworow zostawilem pusta, czyli powietrze zasysa z komory silnika tak? Dobrze rozumiem?
 
Jak nie założysz filterka na tą częśc wężyka która wchodzi do silnika to zanieczyścisz olej, a zaślepić tego nie możesz
 
jeden wężyk ma średnicę 20 mm, a drugi idący do zaworka odmy ma średnicę 12 mm.
-- to który jest mały a który duży ?
 
Bubu piszac maly mialem na mysli ten ktory odchodzi od rury filtra powietrza i wchodzi pod obudowe, a duzy to rura od filtra powietrza :D

Czyli jednym slowem bede mogl tak jezdzic ale wczesniej musze kupic taki filterek na odme? Nie ma tam zadnego podcisnienia? A powiedzcie mi dlaczego wzrosla moc po zdjeciu i zaslepieniu tego wezyka?
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
Może najpierw ustalmy, którą część odmy zaślepił nasz kolega. Wg mnie z opisu wynika, że został zdjęty wąż łączący pokrywę zaworów z rurą zasysającą powietrze do silnika - czyli wylot odmy przed przepustnicą. Ta część odmy służy do odpowietrzenia skrzyni korbowej podczas większych obrotów silnika.
Jest jeszcze druga część odmy pokrywa zaworów - kolektor ssący z zaworkiem zwrotnym - działa podczas wolnych obrotów silnika.
 
Wydaje mi się że chodzi o ten łączący kolektor ssący i pokrywę zaworów. Ten przy którym jest zawór PVC. Faktycznie po zaślepieniu od strony kolektora miałem na długi czas spokój i nie było mowy o falowaniu.
 
Dzisiaj zachęcony waszymi opowieściami zrobiłem jak pisaliście . Niestety żadnego wzrostu mocy , czy też równiejszego schodzenia z obrotów nie zaobserwowałem .
 
Najpierw porządnie wyczyść przepustnice i uszczelnij dolot, a odmą zajmij się na końcu.
 
Witam wszystkich po dluzszej przerwie ;) Nizej zalaczam zdjecie z malym opisem co i jak zrobilem. W zoltym kolko zaznaczony wezyk ktory zdjalem i zaslepilem, a na kroccu ktory wchodzi pod pokrywe silnika zalozylem filtr na odme o ktorym byla wyzej mowa. Po takiej operacji silnik ma wieksza kulture pracy czyli lepiej wkreca sie na obroty, mniej szarpie itd. Co do obrotow to zauwazylem ze jak sie rozpedze, mam na obrotomierzu ponad 2 tys i wrzuce w tym momencie na luz to obroty ladnie schodza do 1 tys i stoja, ale jak znowu sie rozpedze i na obrotomierzu mam mniej niz 2 tys obr i w tym momencie wrzuce na luz to obroty jeszcze dalej lekko faluja ale w granicy 100 ~
Na zielono zaznaczylem rure ktora ja posiadam i jej zalozona ale na tym zdj jej nie ma bo to nie moje zdj :)
 

Załączniki

  • obiegodmy1lr1111111111111111.jpg
    obiegodmy1lr1111111111111111.jpg
    95.9 KB · Wyświetleń: 6,644
Witam wszystkich po dluzszej przerwie ;) Nizej zalaczam zdjecie z malym opisem co i jak zrobilem. W zoltym kolko zaznaczony wezyk ktory zdjalem i zaslepilem, a na kroccu ktory wchodzi pod pokrywe silnika zalozylem filtr na odme o ktorym byla wyzej mowa. Po takiej operacji silnik ma wieksza kulture pracy czyli lepiej wkreca sie na obroty, mniej szarpie itd. Co do obrotow to zauwazylem ze jak sie rozpedze, mam na obrotomierzu ponad 2 tys i wrzuce w tym momencie na luz to obroty ladnie schodza do 1 tys i stoja, ale jak znowu sie rozpedze i na obrotomierzu mam mniej niz 2 tys obr i w tym momencie wrzuce na luz to obroty jeszcze dalej lekko faluja ale w granicy 100 ~
Na zielono zaznaczylem rure ktora ja posiadam i jej zalozona ale na tym zdj jej nie ma bo to nie moje zdj :)

To skąd teraz silnik pobiera powietrze do wentylacji skoro zaślepiłeś jego dolot ??
 
Homer155 - przeczytaj dobrze to co napisalem i porownaj to ze zdjeciem ktore zalaczylem... Nie zaslepilem odmy, tylko zalozylem tam filtr a ten wezyk co byl polaczony zaslepilem aby nie lapal lewego powietrza.
 
Homer155 - przeczytaj dobrze to co napisalem i porownaj to ze zdjeciem ktore zalaczylem... Nie zaslepilem odmy, tylko zalozylem tam filtr a ten wezyk co byl polaczony zaslepilem aby nie lapal lewego powietrza.
Sorki faktycznie coś zle przeczytałem.
 
A ja dla odmiany wypuściłem do atmosfery tę część odmy, która idzie bezpośrednio do kolektora ssącego. Wcześniej bardzo długo walczyłem z trudnym odpalaniem zimnego silnika oraz z szalejącymi do ok. 2000 wolnymi obrotami. Razem z kolegą bubu321 sprawdziliśmy już wszystko i szykowaliśmy się już nawet do wymiany ECU. A lekarstwem na moje problemy okazało się właśnie rozłączenie odmy. Mam, co prawda, zmieniony kolektor na metalowy i zaworek zwrotny własnej roboty, który działa idealnie i do dzisiaj nire rozumiem, dlaczego ten śmiesznie prosty zabieg załatwił wszystkie moje problemy.
 
Alfa to naprawde zadziwiajacy samochod :) Dzisiaj rano jak odpalilem silnik to zauwazylem ze chodzi nie rowno i ma za niskie obroty ( ok 700 na zimnym) a powinien miec ok 1300.
Po minucie obroty same podniosly sie do 1300 ale i tak cos bylo nie do konca dobrze... Wrocilem z pracy i podlaczylem sie pod unidiaga, zauwazylem ze jak dodam lekko gazu (ok 100 obrotow ) to spadaja do 700 i nie rowno chodzi silnik, w tedy napiecie sondy spada na 0.05 V i lekko oscyluje w tych granicach, ale jak dodam szybko gazu do ok 3 tys obrotow to w tedy sonda zaczyna ladnie pracowac i obroty zatrzymuja sie tak jak powinny czyli ok 900. Czyli jak silnik chodzi nie rowno i spadaja troche obroty to wykres sondy spada na sam dol i oscyluje w tych granicach 0.03 - 0.05 V.
Zauwazylem tez ze teraz silnik ciagnie od samego dolu jak pisalem wczesniej ale za to powyzej 3 tys nie ma takiego kopa jak wczesniej. Narazie podlaczylem jak wczeniej aby zobaczyc czy jutro rano beda takie same objawy jak dzisiaj... Nie mam pojecia co moze byc jeszcze przyczyna falowania tych obrotow a denerwuje mnie to strasznie ;/
Przed wyjazdem w gory zaslepilem ten wezyk i wszystko bylo ladnie, nawet z obrotami, ale na trase znowu go podlaczylem bo nie mialem filterka. Po powrocie znowu go odlaczylem i juz nie jest wszysko dobrze ;/

SG0240 - jak odlaczyles cala odme? Tzn w ktorym miejscu i czy da rade to zrobic bez wymiany kolektora ssacego na metalowy i zabawe z zaworkiem?
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra