"odcięcie" na wyższych obrotach

maxrolex

Nowy
Rejestracja
Sie 28, 2016
Postów
106
Auto
Alfa Romeo 147
Witam.
Kolejny problem z Alfą 156 1.8 144 '98

Wygląda to tak, że nie zależnie od temperatury na dworze oraz temperatury silnika w okolicy 5000 obrotów kontrolka wtrysku się zapala, obrotomierz spada do 0 i za chwile wróci na swoje miejsce, auto na sekunde dostanie paliwo żeby na powrót znów opadł i tak dalej. Tylko u mnie dzieje się to w okolicach 5000 obrotów, gdy dochodzi do tej wartości to obrotomierz na chwilę zatrzymuje się, potem przeskakuje i zapala się kontrolka. Gdy puszcze pedał gazu i poczekam aż obrotomierz wróci na swoje miejsce to mogę jechać dalej, ale gdy znów zbliżę się do 5000 obrotów to znów to samo. I tak za każdym razem.
Komputer nie pokazał żadnego błędu a byłem u naprawdę dobrego elektromechanika który był mocno zdziwiony, że komputer nie pokazuje nic.
Raz na jakiś czas przy 1 "odcięciu" potrafi zapalić się kontrolka od immobilisera ten kluczyk i wtedy auto zgaśnie, po przekręceniu kluczyka alfa odpala bez problemu
A i jeszcze jedno, gdy włączę zapłon, i gdy "cykają" przekaźniki pod maską(mówię o tym od pompy paliwa) to kontrolka wtrysku(powtarzam na zapłonie!) mruga wraz z cykaniem przekaźnika.
Problem występuje na obu paliwach z tym, że na gazie gdy to się stanie to na 1-2 sekundy wyłączają się kontrolki od gazu(BRC, takie okrągłe kontrolki od ilości gazu oraz 1 główna)
Przepływomierz sprawny(testowane 2 na różnych samochodach)
Wcześniej miałem problem z tym, że na wolnych obrotach strasznie szarpał, okazało się, że miałem wodę na świecy(O.o) założyłem inne świece(tą w której była woda oraz jej dopalająca) a także całą liste z kablami WN i cewkami. Rezultatu brak.
Również w momencie gdy obrotomierz spada do 0 i zapala się kontrolka wtrysku, zaczyna migać kontrolka przy zegarze temperatury, dodam iż ta kontrolka u mnie miga za każdym razem na zapłonie przez pewien czas, działo się tak odkąd kupiłem samochód.
Czy jedno może mieć coś do drugiego? Gdzie dalej szukać winowajcy skoro komputer nie mówi nic, przepływomierz, świece, kable WN, cewki sprawne?
Ten błąd opisany w temacie pojawił się od razu po usunięciu wody ze świecy.
 
Ostatnia edycja:
Dla wszystkich zainteresowanych tematem. Problem rozwiązany, wymieniony został czujnik położenia wału który błędu nie pokazywał lecz jednak. Dodatkowo wyczyszczona została przepustnica oraz nasmarowany silniczek krokowy.
 
Dzięki za info i gratki za znalezienie problemu :). BTW - jak doszliście do tego, że to czujnik wału? Bo objawy dość niespecyficzne.
 
Dzięki za info i gratki za znalezienie problemu :). BTW - jak doszliście do tego, że to czujnik wału? Bo objawy dość niespecyficzne.

Jakiś czas temu gdy dziewczyna jechała samochodem zadzowniła zapłakana, że auto zgasło. Spalił się bezpiecznik główny oraz rozrusznik ale auto nie odpalało z "pychu" więc profilaktycznie założyliśmy inny czujnik położenia wału (mamy z kolegą 1 alfę na części). [notranslate]Alfa[/notranslate] pojeździła kilka dni i zaczęły się dziwne rzeczy, po odessaniu wody ze świecy pojawił się ten problem^^ sprawdzaliśmy po kolei, kable, świece, cewki, przepływomierz. Ostatecznie stwierdziliśmy, że trzeba wrócić na mój czujnik na którym było okej :)
Ps. Wymiana tego czujnika od góry jest trudniejsza niż myślałem, a raczej odkręcenie rozrusznika od góry to nie lada wyczyn.
 
Właśnie miałem pytać, jakim sposobem go wykręciliście :). Próbowałem od góry po wykręceniu przepustnicy, ale nadal fatalny dostęp, od dołu przez środek idzie wydech, i o ile nie masz ręki kościotrupka to też niewiele zdziałasz. W końcu dałem Alfę do mechaniorów, niech oni się męczą :) - mówili, że nie odpinali wydechu, tylko popuścili mocowania silnika i nieco go opuścili, żeby wsadzić rękę.
 
czujnik położenia wału w TS wymienia się w 20 minut licząc od podniesienia auta do opuszczenia:cool:
 
O. A mógłbyś zdradzić technikę? Może się przyda na przyszłość :).
 
Przecież od spodu fajnie się go wymienia tylko nie na leżąco, pasuje mieć autko na podnośniku. Ręka się przecież mieści jedna śrubka to nie problem.
 
Moja się nie mieści. Wejdzie tylko dłoń, ale zgiąć jej już nie idzie. Z prawej strony między miska a rurą odstępu jest ze trzy centymetry, z lewej chyba jeszcze mniej. Może mam zmutowaną rurę wydechową :).
 
jak wjeżdżałem wcześniej na kanał i wymieniałem czujnik to faktycznie nie trwało to dłużej niż te 15-20 minut włącznie ze spaleniem papierosa. Moja ręka jest chuda na tyle, że bez problemowo się mieści. Ale tym razem niestety na kanale stała inna alfa w której wyjmowana była skrzynie więc musiałem dostać się od góry. Po zdjęciu przepustnicy nadal jest problem bo czujnik znajduje się w tragicznym miejscu :) ale 3 śruby z rozrusznika i widać wszystko jak na tacy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra