Qki jak masz ochotę to potraktuj gumy silikonem...
Moja gablota też piszczy jak autobus.. Nasiliło się to po wizycie u mechanika na wymianę łożyska w kole..Nie ma tutaj łożysko nic do znaczenia, ale ma to że samochód elegancko odmarzł, i wszystko ściekło i powchodziło w gumy chyba.. Bo teraz na mrozie piszczy jak bydle.. Każda stacja kontroli (Fiat, SpeedCar, i jeszcze inna) mówiła że zawieszenie mam igłę, nic nie dolega.. Więc chyba nie będę się przejmował ale wkurza mnie to skrzypienie.. :/
trzeba się zastanowić czemu skrzypi...Skrzypiące zawieszenie nie musi posiadać luzu,które byłoby wyczuwalne na trzepaczkach itp.Moim zdaniem to chyba tulejki porostu się obracają w gnieździe i to wydaje skrzypiące odgłosy.Ma ktoś jakieś inne pomysły?
Aby zlikwidować bądź zniwelować trzeba dość obficie psiknąć jakimś środkiem.Guma powinna się jak najbardziej nasączyć.Ja psikałem WD-40 ale ponoć reaguje to z gumą i nie wpływa na nią dobrze.
Tulejki na górnych wahaczach. Psiknij je wd40 lub czyms podobnym. Na jakis czas pomoże. Tylko nie próbuj ich wymieniac bo to nic nie da. za jakis czas i tak będą skrzypieć. Lepiej wstawić takie tulejki z mazdy (chyba szóstki, nie pamietam z czego dobierałem) z tylnego zawieszenia i je wcisnąć na prasie. Tylko rób to na jednej i na drugiej stronie. Ewentualnie moze skrzypieć amortyzator. Psiknij do niego troszke spraya.
ja tuleje gumowe górnych wahaczy obficie spryskałem silikonem w aerozolu firmy wurth, bella była podniesiona na lewarku tak aby koło, koła były w dolnej pozycji. Pomogło na tyle że od października cisza![]()
całe to skrzypienie to wina złej konstrukcji zawieszenia wachacza.
te tuleje to zwykły kawałek odlanej gumy z zatopionym metalowym rdzeniem dla usztywnienia.
tuleje te są wciśnięte w wachacz a w nie tuleje metalowe przez które przechodzi sruba mocująca.
i tu się pojawia właśnie problem,nie trzeba być nie wiadomo jakim ekspertem żeby wiedzieć iż metal + guma = tarcie i dźwięk.
niedawno musiałem wymienić górne wachacze w swojej alfie,niestety dostały luzów i zaczęly skrzypieć.sworznie w nich były w doskonałym stanie.
zamówiłem więc na allegro komplet tych tulei i tym sposobem zregeneruję swoje wachacze.
jeśli jednak ktoś ma wachacze bez luzów ale za to skrzypiące to najlepszym rozwiązaniem jest ich wyjęcie rozmontowanie i dokładne wymycie a następnie nałożenie odpowiedniego smaru w tulejki.
to dość pracochłonny zabieg ale na dobre pół roku będzie cicho.
pozdrawiam!!!
Ostatnio edytowane przez andro34 ; 11-02-2010 o 22:30
moja druga ulubienica...
adro34
doraźnym zastosowaniem jest przesmarowanie tych tulei i skrzypienie ustąpi
i jazda staje się przyjemniejsza :-)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki