na Twoim miejscu pisemko do zarządcy w sprawie ewentualnego odszkodowania...
u mnie w Mysłowicach, na ul.katowickiej poszło ok. 6 aut na dziurach... ja zgubiłam kołpak i UM w efekcie zamknął ten pas jezdni. ale odszkodowania raczej zapłacą...
Ehh, MASAKRA te nasze drogi!
Jeszcze niedawno jechałem i było ok, dziś lecę spokojnie trasą Dzierżoniów-Świdnicy (przy okazji pozdrawiam zieloną 156, rejestracje bodajże DLU). Zero znaków, aż tu nagle SRU! Wjechałem w serię świeżych dziur. Kolega byłby dobrym świadkiem, że wolno jechałem...
Będę dawał samochód do ASO na kontrolę, ponieważ odczuwam lekkie wibracje.
Co serwis powinien sprawdzić?
Moje pomysły to:
- felgi
- opony
- amortyzatory
- wahacze
- stabilizator
- łączniki
Coś jeszcze mogło ucierpieć?
Pozdrawiam
Osłony pod silnik AR 147/156/GT/Crosswagon/159/Brera
http://www.forum.alfaholicy.org/foru...159_brera.html
na Twoim miejscu pisemko do zarządcy w sprawie ewentualnego odszkodowania...
u mnie w Mysłowicach, na ul.katowickiej poszło ok. 6 aut na dziurach... ja zgubiłam kołpak i UM w efekcie zamknął ten pas jezdni. ale odszkodowania raczej zapłacą...
I'd rather push my ALFA than drive a BMW...
jesli sie wpadnie w dziure i cos widocznego sie stanie to odrazu niebiescy i kasa sie nalezy
Twardy co do sprawdzenia to chyba wszystko tak auto wrzuca na scieżke diagnostyczna i wszytko bedzie wiadome niestety z dziurami tak jest ja dzis tesh wpadłem w taka dziure ze panel z radia nawet wyleciał ale latam na twardej alumie i nawet jest ok no moze poza wahaczek który sie zaczyna oddzywaćale mam dobry patent na dziury wpadajac w nia ma taki odruch ze podskakuje na fotelu znajomi sie śmieja ale jakos sie lepiej czuje i wydaje misie ze alfina mniej cierpi hahah szerokości życze i równych dróg
Ja też podskakuje, ale mam kolesia, zapalonego rowerzystę który odruchowo próbuje
kierownicą podbić przednie koła(jak w rowerze)
W szczecinie też masakra po zimie.
Parę dni temu, jechałem po niemieckich wsiach, u nich jest podobnie, oczywiście na mniejszą skalę, ale też gdzie nie gdzie pojawiły się "dziurwy".
I właściwie kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem, tak świadomie uszczuplającym dochody państwa - bezideowcem...
Byli niebiescy. Tylko, czy od razu do zarządcy, czy do mojego ubezpieczyciela, żeby się wszystkim zajął?
Ostatnio edytowane przez twardy ; 09-02-2010 o 14:30
Osłony pod silnik AR 147/156/GT/Crosswagon/159/Brera
http://www.forum.alfaholicy.org/foru...159_brera.html
Sory za OT.. ale widząc moją sygnaturkę (http://www.forum.alfaholicy.org/members/2044.html) łatwo można zobaczyć że ze mnie właśnie zapalony rowerzysta i nie dość że podskakuję całym ciałem to i próbuję kierownicą podciągnąć przód.. Maskara.. Ale to odruch i tyle
.
jeżeli masz notatkę od policji to do ubezpieczyciela... to jest podobnie jak w przypadku AC. Jeżeli jest szkoda to niebiescy sporządzają notatkę z którą udajesz się do ubezpieczyciela. Reszta nie powinna Cię interesować...
a jeżeli chodzi o moją reakcję na dziury to zawsze pada niecenzuralne słowo... więc zdarza sie że czasem słownik mi się kończy..
I'd rather push my ALFA than drive a BMW...
Swojego ubezpieczyciela bym w to nie mieszał, bo jeszcze okaże się, że sprawca (czyli zarządca) "każe" Ci szkodę z AC pokryć.
Miałem taki przypadek.
Kolejność rzeczy jest prosta.
1. odbierz kopię notatki policyjnej z miejsca zdarzenia.
2. dowiedz się kto jest zarządcą odcinka drogi na którym miało miejsce zdarzenie.
3. Zarządca tej drogi powie Ci kto jest ubezpieczycielem danego odcinka drogi.
4. Udaj się z notatką do ubezpieczyciela tego odcinka w celu wyceny szkody. Możesz mieć tak jak wspomniałeś opis uszkodzeń z ASO.
U mnie trwało to około miesiąca. Ubezpieczyciel zrobił zdjęcia i bez mrugnięcia okiem wypłacił kasę, ale felgi były faktycznie uszkodzone, opona przecięta, a dodatkowo udowodniłem im, że zarysowaniu uległa listwa progowa.
Nikt nie pytał mnie czy samochód mam obniżony, czy rozmiar felg fabryczny (nie był fabryczny - dwa rozmiary większy).
Życzę powodzenia - walcz o swoje.
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S. przydałaby się jeszcze f-ra z lawetę - to też wracają![]()
Ostatnio edytowane przez alces1 ; 09-02-2010 o 12:42
SPRZEDAM GRILL DO 156
http://www.forum.alfaholicy.org/czes...tml#post583068
Przechodziłem przez to w 145 dwie opony jedna bąbel druga przecięta, dwie felgi do prostowania, wahacz i ustawienie zbieżność. Notatka z policji i faktury z naprawy i kasę oddali z lekkim oporem. Musisz ustalić zarządcę drogi i do niego się zgłosić. W moim przypadku była to droga gminna. Próbowali mnie spławić, udając że oni za to nie odpowiadają i musiałem zrobić trochę szumu
W urzędzie mi powiedzieli wtedy, że wolą się ubezpieczyć niż naprawiać drogę, bo to taniej wychodzi, a nie każdy o tym wie, że za takie coś można dostać odszkodowanie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki