Silnik JTS i wytrzymałość!

  • Autor wątku Autor wątku Wuniek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wuniek

Guest
Witam,
Panowie prosze o info na temat wytrzymalości silnkow 2.0 JTS. Mam mozliwość zakupu Alfy 156 z tymże silnikiem, ale (wydaje mi się) z dużym przebiegiem: ok. 183 000km. Rocznik 2002 w automacie ( dokładnie semi-automatic ). Slyszalem, że TS i V-ki potrafia wytrzymac po 250 - 300 tys. A jak z JTS-em? Warto w to wchodzic?
Pozdrawiam
 
Slyszalem, że TS i V-ki potrafia wytrzymac po 250 - 300 tys, dobre to już większość Alf by nie jeżdziła.

Do Polskich przebiegów czyli standardowo 150-170tyś 100tyś trzeba dorzucić. Nie raz już Alfy szukałem i sprawdzałem, także moge wnioskować że więcej niż 300tyś przejadą (dużo więcej). Zresztą za naszą granicą bez problemu można kupić Alfę z wyższym przebiegiem.
Silnik jak silnik jak się dba tak się ma. Mniej problematyczny niź ts, tylko że jak zacznie się sypać mechanika szukaj ze świeczką.
Z automatem Alfy bym nie kupił (osobiste odczucia). Jts + automat=może kosztować jak w stanie nieznanym.
 
JTS mniej problematyczny ? chyba tylko jesli chodzi o wariator. z kolei w JTS gromadza sie w zaworach OGROMNE ilosci nagaru (opinie z Auto Swiat i Motor). Przy tym aucie mozna trz zaponiec o LPG
 
mam JTS i póki co nie narzekam... a wrecz przeciwnie. Co do wytrzymalości, przelatane mam 127000 km wiec jakby nie mam pojecia co bedzie w przyszłości:) mam nadzieję ze bedzie nadal dobrze:)
 
Witam,
Panowie prosze o info na temat wytrzymalości silnkow 2.0 JTS. Mam mozliwość zakupu Alfy 156 z tymże silnikiem, ale (wydaje mi się) z dużym przebiegiem: ok. 183 000km. Rocznik 2002 w automacie ( dokładnie semi-automatic ). Slyszalem, że TS i V-ki potrafia wytrzymac po 250 - 300 tys. A jak z JTS-em? Warto w to wchodzic?
Pozdrawiam

Poszukaj dobrze (szeroko opisany problem na alfa156.net ) - JTSy do 2003r miały niedopracowanie komputera i wałków dające w efekcie stopniowy lecz znaczny spadek mocy i osiągów z powodu gromadzenia się nagaru. Późniejsze rzekomo nie. Ale przed zakupem może sprawdź na hamowni.
A skrzynia to selespeed ?
 
Dokładnie to wersja Veloce z Selespeed-em. To cos zmienia czy z ciekawości pytasz? ... dzieki za link do stronki o 156, ide poczytać!!! ... nagar da sie usunac? i czy jest to kosztowne?
sory za lamerskie pytania, ale to ma byc moja pierwsza Alfa takze chce wiedziec jak nawiejcej. Do soboty mam czas zeby sie przygotowac do ogledzin!
 
posiadam JTS od 4 lat złego słowa nie powiem! Pozdrawiam
 
JTS mniej problematyczny ? chyba tylko jesli chodzi o wariator. z kolei w JTS gromadza sie w zaworach OGROMNE ilosci nagaru (opinie z Auto Swiat i Motor). Przy tym aucie mozna trz zaponiec o LPG

A ile kolega już tych jts-ów miał czy rozebrał?
Ciągłe pieprzenie i powielanie mitu kopalni nagaru już mi na nerwy działa. Używasz dobry olej od nowości to i problemu nie będzie.
Taki sam mit jak to że w każdym Ts-ie panewki co 50 tyś się obracają, tłoki wypadają, oleju pije litr na 100km.

Już napisałem jak dbasz tak masz.
 
Dance1, bez nerwow :p ( zart ), wypowiedz, a dokladnie link od Andrzejsr bardzo mi sie przydała bo o problemie mialem pojecie, ale znikome. a teraz tu juz inna bajka. z tymze strasznie mnie to meczy ( ten problem ), samochod mial 4 wlasciciel, ma 180 tys wiec musial byc ostro uzywany ( w sensie czesto ). sprzedawca za przeproszeniem "ch ... j mi powie" o historii samochodu bo to autohandel. jedyne co mnie ratuje to ksiazka serwisowa a nia nie licze:/
czy ktos z Was za ewentualne koszta wymiany ECU i walka + czyszczenie głowicy z nadgaru w Polsce?
pozdro
 
...samochod mial 4 wlasciciel, ma 180 tys wiec musial byc ostro uzywany ( w sensie czesto ). sprzedawca za przeproszeniem "ch ... j mi powie" o historii samochodu bo to autohandel....

to już ją dyskwalifikuje raczej. Poszukaj, może dłużej ale czegoś od jednego, dwóch właścicieli i nie od handlarzy.
A o selspeed pytałem, bo o ile wiem to mało który mechanik się za nie zabiera w razie awarii. Zdesperowani nawet na zwykłą skrzynię wymieniają :
http://www.arkuszowa2a.pl/projekty.php?str=1&c=7


Do Kolegi dance1 : troszkę spokojniej, ktoś się nieco zaangażował w temat, sprawdzal auto na hamowni, rozbierał, prowadził "dochodzenie" , efekty opublikował i to troszkę bardziej przemawia do każdego logicznie myślącego niż :"u mnie nagaru nie ma" lub "ja nie narzekam"
A co oleju - nawet jeśli to ma znaczenie, to skąd wiadomo przy używce i to po tylu właścicielach co tam stosowali? gdybym miał JTSa kupować to pewnie pierwsze sprawdzenie byłoby na hamowni. Jak ma moc nominalną po jakimś konkretnym przebiegu, to pewnie jest ok.
 
Jestem spokojny, tylko jak czytam w każdym poście na temat jts ile tam nagaru, na potwierdzenie od kilku lat oglądam te same zdjęcia i ten sam opis to mnie wnerwia. Sam miałem rozebranego jts i nic więcej niż w innym silniku, czyli także się zaangażowałem. Żałuję że zdjęć nie zrobiłem.

Wracając do tematu, samochód do sprawdzenia, a nie miał 4 właścicieli to już be.
Dobry warsztat powinien pomóc. Ja dalej skrzyni SS odradzam, z doświadczenia i problemów z warsztatami w tym temacie.
 
Zostałem przekonany, poslucham starszych doswiadczeniem ludzi i pasuje. chociaz nie było łatwo - cudowne wnetrze, dzwiek ahh, ale poczekam na cos innego :P
 
...
Wracając do tematu, samochód do sprawdzenia, a nie miał 4 właścicieli to już be.....

można sobie sprawdzać gdyby był faktycznie pod jakimś wzgl wyjątkowy i drugiego takiego z 1 czy 2 właścicielami i nie od handlarza by nie było. Ale raczej są, więc po co ryzykować ?
 
kolego, większość silników jest wadliwa i nie tylko w alfie
nie dawno silniki jtd też miały problemy i np stanęły w miejscu i nie chciały jechać
nie lubie uogólniania!
wszystko zależy od konkretnego egzemplarza
czy jtd, czy ts , czy jts, czy nawet płonąca V
musisz trafić w zadbany egzemplarz i serwisować go u porządnego mechaniora i tyle
 
Rozumiem kolegę dance1, czytał także moje posty odnośnie JTS'ów :cool: gdzie nie wychwalam ich nadto. Kupić AR z JTS'em to nie problem, problem stanowi sprawdzenie tego motoru, nie ma bowiem zbyt wielu mechaników zorientowanych co do tego silnika. Pytałem kiedyś jak sprawdzić TS'a, może teraz ktoś poradzi jak sprawdzić JTS'a? Czy jedynym, niezawodnym wyjściem jest hamownia? Jak sprawdzić czy dany egzemplarz nie cierpi na "chorobę nagarową"? Wiem, że sam motor jest nieco droższy w eksploatacji od TS'a (np. rozrząd). Czego można się więcej obawiać po tym silniku? Podobne przypadłości jak w TS'sie? Wariator? Sam odczyt z komputera niewiele chyba pomoże? Podejrzewam, że spora część ASO nie wiedziałaby jak dobrze zdiagnozować ten silnik.

Pogrzebałem trochę w sieci, problem z osadzającym się nagarem nie wydaje się mieć mechanicznego pochodzenia. To złe sterowanie ECU powoduje niewłaściwe otwieranie/zamykanie zaworów. Zawór dolotowy jest jeszcze otwarty, gdy następuje zapłon mieszanki. Stąd nagar w miejscach, gdzie nie powinno go być, straty mocy. Co o tym sądzicie? Czy wiecie może kiedy Alfa Romeo poprawiła oprogramowanie ECU? Które 156-stki wolne są od tego problemu, bo go usunięto, fakt, podobno po cichu nie chcąc wszczynać lawiny roszczeń wymiany ECU, usunięcia usterki w JTS'ach.
 
Dokładnie na mechaników nie ma co liczyć, to także już kilkukrotnie pisałem. W aso zabrali się za sprawdzenie lambd i przepływomierza, 4 pajaców biegało i nici z diagnozy.
Problem nagarowy to właśnie ecu a także przez pierwsze lata produkcji polecany i lany przez aso olej selenia 20k.
Hamownia to dobry sposób na sprawdzenia a także rozbujanie się do prędkości max (jak jest gdzie ;-))
Rozrząd kosztuje tyle samo co w ts 2.0. Wariator jeszcze mam oryginał (przebieg 160tyś)
jeszcze się nie odzywa, poczekam z wymianą aż zacznie (test).

JTS-a nie chwale ani nie bronię, ale jaki silnik do Alfy?

Podsumowanie:
Ts- panewki, wariator, picie oleju, 8 świec......
Jts-nagar.
Jtd- 1,9 za słaby, 2,4 ca ciężki, pada zawieszenie do tego 2mas i turbo, traktor.
V- rozrząd kosztuje majątek, wymiana oleju też nie tania, pali min 20 na setkę.
Wszystko mity które krążą.

Czyli co wybrać???
Po raz 100 napiszę jak dbasz tak masz. Kupno jak dobrze by nie sprawdzać to zawsze loteria, tylko jak dobrze sprawdzisz to większe szanse na wygraną.
Pozdrawiam wszystkich alfamaniaków.

Ps: Ecu zmienione w 2004 roku, lub koniec 2003. Różnie podają.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie na mechaników nie ma co liczyć, to także już kilkukrotnie pisałem. W aso zabrali się za sprawdzenie lambd i przepływomierza, 4 pajaców biegało i nici z diagnozy.
Problem nagarowy to właśnie ecu a także przez pierwsze lata produkcji polecany i lany przez aso olej selenia 20k.
Hamownia to dobry sposób na sprawdzenia a także rozbujanie się do prędkości max (jak jest gdzie ;-))
Rozrząd kosztuje tyle samo co w ts 2.0. Wariator jeszcze mam oryginał (przebieg 160tyś)
jeszcze się nie odzywa, poczekam z wymianą aż zacznie (test).

JTS-a nie chwale ani nie bronię, ale jaki silnik do Alfy?

Podsumowanie:
Ts- panewki, wariator, picie oleju, 8 świec......
Jts-nagar.
Jtd- 1,9 za słaby, 2,4 ca ciężki, pada zawieszenie do tego 2mas i turbo, traktor.
V- rozrząd kosztuje majątek, wymiana oleju też nie tania, pali min 20 na setkę.
Wszystko mity które krążą.

Czyli co wybrać???
Po raz 100 napiszę jak dbasz tak masz. Kupno jak dobrze by nie sprawdzać to zawsze loteria, tylko jak dobrze sprawdzisz to większe szanse na wygraną.
Pozdrawiam wszystkich alfamaniaków.

Ps: Ecu zmienione w 2004 roku, lub koniec 2003. Różnie podają.

Pytanie czy ECU zostało zmienione także w kwestii hardware, czyli logika, układy, projekt PCB etc. czy może tylko oprogramowanie, a może jedno i drugie. Jeśli oprogramowanie to czemu by nie spróbować starszym JTS'om z niedopracowanym ECU zasunąć nowy firmware?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra