Witam koledzy...i koleżanki. Po naprawie alternatora nie przyszło mi się cieszyć długo z jazdy. 3 dni po tym jadąc spokojnie zaświeciła się kontrolka na prawym zegarze (ta nad kontrolką akumulatora i oleju) i samochód zgasł. Po 15 minutach samochód odpalił i dojechałem do domu. Od tamtej pory miałem problemy z odpalaniem, odpalała za 2, 3 a nie raz 4 razem i to przy dłuższym kręceniu. Wczoraj wogóle nie odpaliła, siadł mi aku. Zaholowałem samochód do domu. Dziś rano wsadziłem załadowany akumulator i odpaliła za drugim razem. Wjechałem do garażu. Popołudniu już nie odpaliła. Wymieniłem filtr paliwa, sprawdzałem czy dochodzi paliwo do wtrysków i dochodzi...bezpieczniki pod kierownicą sprawdzałem - sprawne. Już nie wiem co mam zrobić. Umówiony jestem jutro na komputer ale może coś sam mogę zdziałać? Myślałem o świecach, ale to by raczej nie gasł podczas jazdy? Pomóżcie mi prosze was...

Być może czujnik wału korbowego padł u jeszcze jednego kolegi.
No, ale to wyjdzie na kompie.
Teraz takie czasy, że na odległość to tylko strzelać można bez kompa.
Teoretycznie wstępnie czujnik można sprawdzić w domu ohmomierzem. Jak chcesz to poszukam w autodacie tylko napisz co to za rok produkcji i jaka moc.
2000r 105KM, ale jak dokładnie to sprawdzić? Sam dam rade zmienić ten czujnik?

Sprawdziłem. Według autodaty czujnik do tego modelu jest 3 pinowy - opór powinien być 850-870 ohm między pinami nr 2 i 3. Mierzysz na pinach po rozłączeniu wtyczki czujnika od instalacji samochodu.
W jtd nie wymieniałem, ale niedawno robiłem to w swoim TS - u mnie ten czujnik ma brązową kość, a jest wkręcony dość głęboko, pod rozrusznikiem.
Koledzy, którzy mają jtd na pewno zaraz pomogą co do szczegółów.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki