Problem z odpaleniem!

  • Autor wątku Autor wątku garlic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

garlic

Guest
Jak w temacie. Przyjechałem z roboty - 15 min w domu i chce jechać do sklepu a tu skucha. Kręce jakieś 30 sekund i skucha. Odrazu powiem że nie jestem zbyt mocny w naprawach. Co mogło się spsuć:??
 
Jak w temacie. Przyjechałem z roboty - 15 min w domu i chce jechać do sklepu a tu skucha. Kręce jakieś 30 sekund i skucha. Odrazu powiem że nie jestem zbyt mocny w naprawach. Co mogło się spsuć:??
czujnik pozycjonowania wału do wymiany. poczekaj aż ostygnie, odpali....
 
Rzeczywiście odpalił ale jak narazie to był jedno razowy wygłup- narazie OK. Pozdrawiam i oby jak najmniej takich akcji życzę nam wszystkim
 
No ale jak pojechał i zagrzał silnik i nadal działa to nie czujnik. On zawsze przy zagrzaniu by siadał, a teraz nie. Chyba, że za szybko się pochwalił, że wszystko ok i dalej ma awarię.
 
Uruchomiałem silnik od piątku chyba z 10 razy i było wszystko OK zimy i ciepły. Narazie sobie tłumaczę że może coś alarm ześwirował:) Zobaczymy co pokaże najlbiższy tydzień - dojazdy do pracy itd.
 
No ale jak pojechał i zagrzał silnik i nadal działa to nie czujnik. On zawsze przy zagrzaniu by siadał, a teraz nie. Chyba, że za szybko się pochwalił, że wszystko ok i dalej ma awarię.
u mnie i tydzień potrafił działać. mamy niskie temperatury i może działać nawet do wiosny. jak stanie gdzieś na mieście to się dopiero wqrwi. szczególnie jak będzie z jakąś laską :D
idź i odżałuj te 150 zeta!
 
No ale skoro. Przejechałem dziś 250 km bez żadnych zatrzymań. Postawiłem go na 15min (bajerka u znajomej) wsiadam zakręcam i ogień jakgdyby nigdy nic...
 
No ale skoro. Przejechałem dziś 250 km bez żadnych zatrzymań. Postawiłem go na 15min (bajerka u znajomej) wsiadam zakręcam i ogień jakgdyby nigdy nic...
zimno jest kolego
kupiłem samochód w zeszłym roku w kwietniu. zero problemów z odpaleniem nie było. dopiero jak "sporo" dodatnie temperatury sie zrobiły to wynikł problem. teraz to szybko stygnie.
 
Ostatnia edycja:
Oj jakoś nie mogę się przekonać. W sobotę sporo dodatnie temp. 100km i tak samo 15 stop i dalej ogień (nie ma narazie jakiś drastycznych spadków temp. a przydażyło mi się to wtedy jak na zewnątrz było ciepło też nie mógł się schłodzić za wiele... no ale znając moje szczęście na dniach zacznę post od:Marcell miałeś rację:)
 
Posluchaj kolegi marcell - dobrze radzi.
Mój czujnik padał chyba z pół roku, zanim go wymieniłem.
Wcześniej też nie byłem przekonany.
Dobrze, że pewnego razu udało mi się wrócić do domu o własnych siłach.
 
Oj jakoś nie mogę się przekonać. W sobotę sporo dodatnie temp. 100km i tak samo 15 stop i dalej ogień (nie ma narazie jakiś drastycznych spadków temp. a przydażyło mi się to wtedy jak na zewnątrz było ciepło też nie mógł się schłodzić za wiele... no ale znając moje szczęście na dniach zacznę post od:Marcell miałeś rację:)
trzymam za słowo
 
No to czuje się przekonany - to teraz pytanoko:) w którym on jest miejscu - najlepiej zrozumien pismem obrazkowym:)chyba nie warto jechać do mechaniora (z drugiej strony ktoś może powiedzieć że za niewiedze trzeba płacić:))
 
No to czuje się przekonany - to teraz pytanoko:) w którym on jest miejscu - najlepiej zrozumien pismem obrazkowym:)chyba nie warto jechać do mechaniora (z drugiej strony ktoś może powiedzieć że za niewiedze trzeba płacić:))

kolego. wymiana z kanału. spod maski silnika zobaczysz brązową kostkę blisko szyby. mniej więcej centralnie po środku. czujnik jest na końcu kabelka ;)
 
A koniec kabelka z czujnikiem jest głęboko pod rozrusznikiem.
Od góry też można wymienić, tylko trzeba wyjąć rozrusznik bo dostęp jest fatalny.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra