• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

EMP Turbo Wrocław - moja droga przez mękę - Bella 2,4 JTD

  • Autor wątku Autor wątku color
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

color

Guest
Witam,

Piszę tu na forum gdyż jestem już zrozpaczony... opiszę Wam całą historię - potraktujcie to jako przestrogę.

Rodział I
Mniej więcej na początku lipca wysłałem moją rozsypaną turbinę (2,4 JTD CF2) do EMP Turbo z Wrocławia... odebrałem p.Ernesta jako bardzo kompetentnego człowieka, który wie co robi. Obiecywał, a wręcz zaklinał się iż 2 dni naprawa, czyli 3-4 dni i turbo jest z powrotem u mnie, naprawione, piękne, ładne - cytuję p.Ernetsa: "jak nowe". Super!
08.07.2011 - turbo jest w EMP-Turbo
11.07.2011 - dostaję info w odpowiedzi na mój pytający mail, iż turbo będzie gotowe 12, najpóźniej 13.07.
13.07.2011 - proszę mailowo o informacje, później dzwonię i pytam, odpowiadają: "dziś turbo wyszło do mnie"
14.07.2011 - otrzymuję odpowiedź, iż dziś turbo wychodzi do mnie (no to dziś, czy wczoraj?)
15.07.2011 - proszę o podanie nr listu przewozowego i info czy na pewno turbina wyszła
17.07.2011 - otrzymuję info od p.Ernesta iż w sumie to on nie wie co się dzieje i obiecuje się dnia następnego dać mi znać
19.07.2011 - turbo dociera do mnie - wysłane 18.07.
Ok, myślę - zdarzyć sie może każdemu - mówią, że są zapracowani, rozumiem. Temat się zamyka, dostaję ładny firmowy kubeczek i naprawione turbo. Jestem zadowolony.

Rozdział II
Ponieważ sam składałem moją bellę po całej operacji pojechalem do Cinka (Cinsoft) na diagnostykę... okazało się niestety, że mój samochód to niezły syf (szereg problemów niezwiązanych z turbo), w tym i turbina zachowuje się źle. Dmucha za dużo i za późno. Szczegółów Wam nie podam, laik jestem w sumie. Tak na mój prosty chłopski rozum to zmienna geometria (actuator) reaguje za późno i turbo pompuje wartości wykraczające poza skalę rejestrowaną przez czujnik.
Umówiłem się na naprawę u Cinka za trzy tygodnie.
Turbo zostało zdjęte, sprawdzone - luzów brak, generalnie do fachowości naprawy nie można mieć zastrzeżeń, ale actuator reaguje za późno.
W między czasie okazuje się, iż szpilka kolektora wydechowego jest urwana i w związku z powyższym: zdjęcie głowicy, albo nowy silnik.

Wracając do tematu - umawiam Marcina (Cinka) i p.Ernesta na rozmowę telefoniczną o problemie z turbiną. p.Ernest zobowiązuje się w ramach gwarancji wysłać mi nowy actuator i zestaw do regulacji turbiny, a robotę ma wykonać Cinek u siebie w warsztacie - zresztą ta propozycja wychodzi od EMP.
30.08.2011 - nawiązując do rozmowy tel Cinka z p.Ernestem piszę mail do EMP - proszę o wysłanie obiecanych elementów. Brak odp.
Teraz następuje długa przerwa w kontaktach z EMP - w tym czasie załatwiam nowy silnik do mojej belli i parę innych drobiazgów - przyznaję, że trochę temat zaniedbałem ale byłem zaabsorbowany tematem silnika itp.
29.09.2011 - piszę do EMP iż paczka nie dotarła, przypominam całą sprawę i proszę o wysłanie paczki. Brak odp.
W między czasie dostarczam Cinkowi silnik i inne klamoty. Sprawa z turbo staje się pilna.
18.10.2011 - rozmawiam z EMP telefonicznie, piszę maila, przepraszają i zobowiązują się szybko wysłać paczkę.
w okresie 18.10 do 26.10 dzwonię do EMP-Turbo wielokrotnie i za każdym razem słyszę: "tak, przepraszamy, części już są, już wysyłamy albo już wysłane"
26.10.2011 - dostaję info od p.Ernesta, iż omyłkowo wysłali paczkę do swojego "stałego kontrahenta" i że jutro wróci to puszczą ją od razu do mnie
29.10.2011 - Pytam mailowo o paczkę...
02.11.2011 - Dostaję informację, iż nie udało się nic wysłać, przeprosiny i osobiste zobowiązania p.Ernesta iż sam załatwi sprawę i do piątku (4.11) części będą u mnie.
08.11.2011 - czyli dziś - dzwonię i okazuje się że moje części jeszcze nie wróciły od "stałego kontrahenta"... p.Ernest dziękuje mi :confused: iż przypomniałem mu sprawę i (znów!!!) obiecuje się nią zająć. Piszę maila - domagam się załatwienia sprawy do 12.11 i pisemnego wydłużenia gwarancji na okres przez który to paczka podróżuje z Wrocławia do Gliwic (czyli ponad dwa m-ce!!!).
Zobaczymy co będzie.

Reasumując:
Na chwilę obecną mój samochód stoi u Cinka już trzeci miesiąc, jest poskładany i brakuje mu tylko wspomnianych części z EMP. Marcin czeka tylko na nie i od czterech tygodniu powtarza że jak tylko dojdą to 2-3 dni i moja Bella jeździ...

Przestrzegam - terminy podawane przez EMP-Turbo nie mają żadnego(!) odbicia w rzeczywistości, a traktowanie klienta jak matoła który może sobie poczekać jest na porządku dziennym w tej firmie.

Proszę - jeśli ktoś ma jakieś możliwości zainterweniować w tej sprawie u EMP (wszak to znana firma wśród Alfistów i na forum F.Coupe) to błagam o jakąś pomoc.

Edit:
1. Żeby nie było niejasności - nie mam nic do jakości naprawy, kwestia konieczności regulacji może się zdarzyć - normalka... ale normalką nie jest takie traktowanie klienta.
2. Wybaczcie przydługi elaborat.
 
Ostatnia edycja:
Uuuuuuu kolego, to mnie teraz zmartwiłeś... w zeszłą środę wysłałem do nich turbinę - doszła wczoraj. Dziś mieli się nią zająć - też usłyszałem, że "już się Pana turbiną zajmujemy", miałem dostać dziś telefon z informacją, co się dokładnie tam stało i ile będzie to wszystko kosztować... oczywiście telefonu nie otrzymałem, no ale mam nadzieję (nadzieja matką głupich), że jutro się do mnie odezwą.

Zmartwię Ciebie, bo mamy to samo turbo, zatem albo Tobie, albo mi może jakimś cudem zabraknąć części ....
 
grzagar - nawet mnie nie strasz ;) do mnie wysylają aktuator, który to ponoć jest obecnie trudno dostępny z racji na leciwość tej turbiny... i mają taki jeden... więc jeśli się okaże, że u Ciebie jest on strzelony to poczekam sobie jeszcze dłużej, albo ty sobie poczekasz :mad:

kenobi - tak TI, jak Time Invest
 
Ostatnia edycja:
dostałem dziś telefon, że jutro wysyłają, zatem czekam do poniedziałku :) nie wiem jeszcze którego, ale czekam ;)
 
Odświeżam jeszcze całkiem świeżego kotleta.

Otrzymałem dziś turbo, zatem ogólnie jest ok - turbo też wygląda na "ładnie zregenerowane". Zobaczymy po montażu - jestem niepoprawnym optymistą :D
 
Ja też dziś dostałem obiecane części... jutro Cinek je dostanie...

grzgar - polecam udać się na hamownię - będziesz wiedział czy wszystko hula jak należy, jak to napisali mi z EMP - regulacja na silniku najlepszą metodą regulacji turbo.
 
Panie Pawle .........chciałbym wyjaśnić tu kilka kwestii...............
Często szperam po forach i natrafiłem na Pańskiego posta ..........

Mianowicie trochę zirytowała mnie Pańska wypowiedź i muszę niestety napisać też co nieco od siebie .............

Przypomnijmy kilka faktów :

Przysłał Pan turbosprężarkę do naprawy i faktycznie naprawa się opóźniła ,ale tak to czasami w usługach bywa ,w szczególności w branży turbosprężarek .Nie będę tego Panu tłumaczył ,bo zrozumieć może to tylko ten ,kto przy tym robił i robi to tak jak moja firma ,nie jest tu mowa o firmach co naprawiają turbosprężarki ,ale nie mają o tym zielonego pojęcia .
Każdy wymaga super jakości , niskiej ceny i do tego ekspresowego wykonania .........niestety drodzy Państwo jest to niemożliwe .........
Chciałbym tylko przypomnieć ,że wykonana w mojej firmie naprawa w.w turbosprężarki jest wykonana tak ,że owa turbosprężarka jest bardziej wytrzymała niż ta fabryczna . Przede wszystkim turbosprężarka jest doważana na dużo wyższej prędkości niż robi to fabryka ,a dodatkowo ma zamontowane łożysko oporowe 360 stopnie co bardzo poprawie jej smarowanie oraz przedłuża jej żywotność .O żywotniści moich turbosprężarek przekonali się między innymi właściciele Fiatów Coupe ,gdzie o regenerowanych turbosprężarkach nie chciał nikt słyszeć jeszcze jakieś trzy lata temu .Nie będę się tu dalej rozpisywał ,bo wszystko wychodzi w praniu .........

Wracając do tematu .........naprawa jest opóźniona ............po tym jak otrzymał Pan turbosprężarkę (nie pamiętam dokładnie po jakim czasie ) napisał Pan do mnie meila z wiadomością ,że wszystko działa jak należy .Po jakiś dwóch miesiącach (termin orientacyjny,ale przybliżony ) zadzwonił Pan do mnie ,że niestety na hamowni wyszło ,że jest za mało mocy .Chciał Pan odsyłać turbinę do reklamacji ,ale powiedziałem Panu oraz Pańskiemu mechanikowi ,że nie ma to sensu ,bo może być to tylko kwestia regulacji actuatora ( gruszka sterująca ciśnieniem doładowania ) . Faktycznie umówiłem się z Pańskim mechanikiem ,że doślę drugi actuator oraz blaszki regulacyjne ,ale w rozmowie z nim mówiłem ,że można to zrobić bez tego .........sprawdzone na przełomie 12 lat doświadczeń .Mechanik uparł się ,że jednak chce to mieć . I faktycznie później trochę się wszystko popaprało z powodu pewnych pomyłek i trochę to faktycznie nie wyszło tak jak miał być ...............Ale Panie Pawle proszę nie pisać ,że z tego powodu Pańskie auto stało 3 miesiące z powodu braku obiecanych prze zemnie części ,bo bez tych części spokojnie mógł Pan to auto użytkować i nadmienię jeszcze po raz kolejny ,że można jednak było wykonać tą regulację na tym co było .
Druga sprawa to taka ,że mam jak wychodzi z Pańskiej informacji ,później przedstawionej mi oraz opisanej w powyższym poście wynika ,że jednak motor do którego zamontował Pan turbosprężarkę nie był chyba ok . Bo jak Pan sam powiedział i napisał wymienił go Pan .Nikt chyba nie wymienia silnika bez powodu .Tak więc na jakiej podstawie już wtedy Pan mógł twierdzić ,że przyczyną jest turbosprężarka. Trzeba było chociaż po zamontowaniu drugiego motoru przejachać sie autem i zobaczyć czy dalej jest to samo .Napisałem Panu też w meilu ,że wysłanie kolejnego actuatora z innej turbosprężarki (takiej samej ) i zamontowanie go do Pańskiej wcale nie załatwi problemu , bo prawdopodobnie również będzie konieczna jego regulacja ,bardziej prawdopodobna niż w tym co już jest zamontowany ,ponieważ on był ustawiany u nas na maszynie . Być może faktycznie wystąpiła jakaś pomyłka przy ustawianiu actuatora , ręki nie dam uciąć ,ale jest to tez mało prawdopodobne ,ale tak jak wspomniałem można to zrobić na aucie w szczególności w tym aucie ,gdzie turbosprężarka jest na froncie i jest do niej super dostęp . Tak jak wyżej wspomniałem Pańskie twierdzenie ,że z tego powodu nie mógł Pan jeździć 3 miesiące jest niestety dla mnie kompletną bzdurą .
Dodatkowo pisze Pan ,że powyższe sytuacje są na porządku dziennym w naszej firmie .............na jakiej podstawie Pan to pisze ? Na postawie jednego przypadku ,czyli swojego ? Teraz Pan dostał ponad dwa tygodnie temu actuator i podkładki ,które jak Pan obiecywał zwróci i co ? Ponad dwa tygodnie ustawia Pan już turbosprężarkę ? Pan chyba sam praktykuje to co zarzuca innym ....................
Proszę się odnieść do mojej wypowiedzi ,ponieważ takie posty jak Pańskie trafiają poprzez internet do dużego grona użytkowników i jeśli byłoby w nich wszytko prawdą to ok ,ale tak nie jest i tym samym krzywdzi Pan imię mojej firmy ,która jakby nie było jest dość cenioną w branży turbosprężarek ...........
Mógł Pan chociaż napisać co dalej w Pańskim wątku ,bo ja też nie chował głowy w piasek i pojawiam się na forach po to ,żeby rozwiązywać tematy z turbosprężarkami i przy okazji czerpać wiedzę od użytkowników .

Pozdrawiam
 
Panie Pawle .........chciałbym wyjaśnić tu kilka kwestii...............
Często szperam po forach i natrafiłem na Pańskiego posta ..........

Mianowicie trochę zirytowała mnie Pańska wypowiedź i muszę niestety napisać też co nieco od siebie .............

Szkoda, że w korespondencji mailowej nie był Pan taki szybki i wylewny.

Przypomnijmy kilka faktów :

Przysłał Pan turbosprężarkę do naprawy i faktycznie naprawa się opóźniła ,ale tak to czasami w usługach bywa ,w szczególności w branży turbosprężarek .Nie będę tego Panu tłumaczył ,bo zrozumieć może to tylko ten ,kto przy tym robił i robi to tak jak moja firma ,nie jest tu mowa o firmach co naprawiają turbosprężarki ,ale nie mają o tym zielonego pojęcia .

Owszem pewne opóźnienia mogę zrozumieć - ale w świetle tego co wydarzyło się już po naprawie turbo (mówię o aktuatorze), niemiło się zawiodłem.
Na opóźnienie związane z samą turbosprężarką nie narzekałem i nie tego dotyczyły moje pretensje - ale opisując całą sprawę, musiałem również wspomnieć o tym.

Każdy wymaga super jakości , niskiej ceny i do tego ekspresowego wykonania .........niestety drodzy Państwo jest to niemożliwe .........
Chciałbym tylko przypomnieć ,że wykonana w mojej firmie naprawa w.w turbosprężarki jest wykonana tak ,że owa turbosprężarka jest bardziej wytrzymała niż ta fabryczna . Przede wszystkim turbosprężarka jest doważana na dużo wyższej prędkości niż robi to fabryka ,a dodatkowo ma zamontowane łożysko oporowe 360 stopnie co bardzo poprawie jej smarowanie oraz przedłuża jej żywotność .O żywotniści moich turbosprężarek przekonali się między innymi właściciele Fiatów Coupe ,gdzie o regenerowanych turbosprężarkach nie chciał nikt słyszeć jeszcze jakieś trzy lata temu .Nie będę się tu dalej rozpisywał ,bo wszystko wychodzi w praniu .........
Marketing to nie tu...

Wracając do tematu .........naprawa jest opóźniona ............po tym jak otrzymał Pan turbosprężarkę (nie pamiętam dokładnie po jakim czasie ) napisał Pan do mnie meila z wiadomością ,że wszystko działa jak należy .Po jakiś dwóch miesiącach (termin orientacyjny,ale przybliżony ) zadzwonił Pan do mnie ,że niestety na hamowni wyszło ,że jest za mało mocy .

Nie po dwóch, a po miesiącu - owszem, chwilowo dla mnie działało jak należy - jednak szybko przestało, dlatego wybrałem się do jednego z najlepszych warsztatów na obiektywną diagnostykę.

Chciał Pan odsyłać turbinę do reklamacji ,ale powiedziałem Panu oraz Pańskiemu mechanikowi ,że nie ma to sensu ,bo może być to tylko kwestia regulacji actuatora ( gruszka sterująca ciśnieniem doładowania ) . Faktycznie umówiłem się z Pańskim mechanikiem ,że doślę drugi actuator oraz blaszki regulacyjne ,ale w rozmowie z nim mówiłem ,że można to zrobić bez tego .........sprawdzone na przełomie 12 lat doświadczeń .Mechanik uparł się ,że jednak chce to mieć .
Owszem, uparł się i słusznie - o czym za chwilę.

I faktycznie później trochę się wszystko popaprało z powodu pewnych pomyłek i trochę to faktycznie nie wyszło tak jak miał być ...............Ale Panie Pawle proszę nie pisać ,że z tego powodu Pańskie auto stało 3 miesiące z powodu braku obiecanych prze zemnie części ,bo bez tych części spokojnie mógł Pan to auto użytkować i nadmienię jeszcze po raz kolejny ,że można jednak było wykonać tą regulację na tym co było .

Nie, nie mogłem użytkować samochodu - samochód stał rozebrany czekając na obiecane części, a bez turbo nie da się jeździć i jak to Pan nazwał "spokojnie użytkować" - ale chyba komuś z 12 letnim dośw. nie muszę tego mówić. Nawet jeśli turbo byłoby założone i auto by odpalało - to kto przy zdrowych zmysłach, świadom niesprawności swojego samochodu, porusza się nim? Jestem zwykłym użytkownikiem pojazdu zwanego samochodem, jak wiem że coś jest niesprawne to nie używam, oddaję do naprawy. Tym bardziej, że nie chodzi tu o spaloną żarówkę, a o jeden z najistotniejszych elementów silnika.

Druga sprawa to taka ,że mam jak wychodzi z Pańskiej informacji ,później przedstawionej mi oraz opisanej w powyższym poście wynika ,że jednak motor do którego zamontował Pan turbosprężarkę nie był chyba ok . Bo jak Pan sam powiedział i napisał wymienił go Pan .Nikt chyba nie wymienia silnika bez powodu .Tak więc na jakiej podstawie już wtedy Pan mógł twierdzić ,że przyczyną jest turbosprężarka. Trzeba było chociaż po zamontowaniu drugiego motoru przejachać sie autem i zobaczyć czy dalej jest to samo .
Czy Pan myśli, że tego nie zrobiłem? Turbo było testowane na pierwszym i drugim silniku - w obu przypadkach rezultaty były identyczne!
Właściwie to po zmontowaniu turbo na starym silniku i wykryciu znacznego spadku mocy (a przy tym były inne problemy) ostatecznie zapadła decyzja o wymianie motoru - wtedy jeszcze nie podejrzewaliśmy że turbo jest tu głównym problemem.

Napisałem Panu też w meilu ,że wysłanie kolejnego actuatora z innej turbosprężarki (takiej samej ) i zamontowanie go do Pańskiej wcale nie załatwi problemu , bo prawdopodobnie również będzie konieczna jego regulacja ,bardziej prawdopodobna niż w tym co już jest zamontowany ,ponieważ on był ustawiany u nas na maszynie . Być może faktycznie wystąpiła jakaś pomyłka przy ustawianiu actuatora , ręki nie dam uciąć ,ale jest to tez mało prawdopodobne ,ale tak jak wspomniałem można to zrobić na aucie w szczególności w tym aucie ,gdzie turbosprężarka jest na froncie i jest do niej super dostęp . Tak jak wyżej wspomniałem Pańskie twierdzenie ,że z tego powodu nie mógł Pan jeździć 3 miesiące jest niestety dla mnie kompletną bzdurą .
Nic nie jest bzdurą - aktuator zamontowany początkowo okazał się niesprawny w ogóle! Dopiero po montażu tego dosłanego i jego regulacji udało się uzyskać właściwe parametry pracy silnika i moc. Wspomnę dodatkowo, że regulacja turbiny trwała prawie cały dzień - za co musiałem zapłacić.

Dodatkowo pisze Pan ,że powyższe sytuacje są na porządku dziennym w naszej firmie .............na jakiej podstawie Pan to pisze ? Na postawie jednego przypadku ,czyli swojego ?
Tak, na podstawie mojego, jednego - gdyż w mojej opinii od samego początku postępowali Państwo, mówiąc delikatnie, nieelegancko - skoro przez tak długi czas naszej wspólnej przygody nie potrafili Państwo ani razu zachować się jak należy, wnioskuję że to może być w Waszej firmie coś często spotykanego.

Teraz Pan dostał ponad dwa tygodnie temu actuator i podkładki ,które jak Pan obiecywał zwróci i co ? Ponad dwa tygodnie ustawia Pan już turbosprężarkę ? Pan chyba sam praktykuje to co zarzuca innym ....................
O proszę - zaraz się okaże, że to przeze mnie wszystkie opóźnienia :) Proszę mnie nie rozbawiać - podkładki, które Państwo przesłali zostały wykorzystane, aktuator także - co miałbym odsyłać? Jeśli Pau ich brakuje - mógł Pan się do mnie zwrócić osobiście, przypomnieć się i zapytać jak ma się sprawa mojego samochodu, czy udało się sprawę załatwić - ależ nie, zbyt drobnym jestem klientem żeby się mną przejmować, lepiej oczernić na forum i pisać, że jestem "śmieciarzem"... brawo!

Proszę się odnieść do mojej wypowiedzi ,ponieważ takie posty jak Pańskie trafiają poprzez internet do dużego grona użytkowników i jeśli byłoby w nich wszytko prawdą to ok ,ale tak nie jest i tym samym krzywdzi Pan imię mojej firmy ,która jakby nie było jest dość cenioną w branży turbosprężarek ...........
Mógł Pan chociaż napisać co dalej w Pańskim wątku ,bo ja też nie chował głowy w piasek i pojawiam się na forach po to ,żeby rozwiązywać tematy z turbosprężarkami i przy okazji czerpać wiedzę od użytkowników .
Pan chce załatwiać sprawy jak należy? To czemu nie mógł Pan tak zrobić w moim przypadku?
Nie napisałem tego posta po tygodniu, miesiącu - napisałem kiedy uznałem że jestem bezsilny w starciu z Pana poważaną firmą.
Do dziś trzymam całą naszą korespondencję - jeśli ktoś nie wierzy moim słowom - zapraszam, wszystko można sprawdzić.
Cieszy mnie, iż ta historia dotrze do szerokiego grona potencjalnych Państwa klientów - może dzięki temu inni ominą takie przyjemności jakich ja doświadczyłem z Państwa strony - nie dlatego, że nie skorzystają z Państwa usług, ale może innych EMP potraktuje lepiej. Liczę na to, iż Pańska firma poprawi swoje podejście do klienta - Brakuje w naszym cudownym kraju prawdziwych specjalistów i niestety musimy się często godzić na niewłaściwe traktowanie, aby coś mieć zrobione jak należy.


Również pozdrawiam.


PS. Żeby być w 100% uczciwym w tym co piszę, muszę dodać: do fachowości naprawy samej turbosprężarki (nie licząc aktuatora) nie mam jak na razie zastrzeżeń, na chwilę obecną auto przejechało 6 tyś km i turbo działa.
PS2. Jakoś umknął mi ten wątek - musiałem zachłysnąć się sprawnym samochodem po prawie półrocznej naprawie i jakoś wcześniej niezauważyłem odpowiedzi EMP
 
Ostatnia edycja:
No proszę ,łaskawie Pan Color się odezwał .........szkoda ,że dopiero po 6 miesiącach ............


Szkoda, że w korespondencji mailowej nie był Pan taki szybki i wylewny.

napisałem Panu wystarczająco ,tyle co było potrzeba w naszej sprawie ..........ale nie wiem co Pan chciał tam zobaczyć ? może list miłosny ?



Nie po dwóch, a po miesiącu - owszem, chwilowo dla mnie działało jak należy - jednak szybko przestało, dlatego wybrałem się do jednego z najlepszych warsztatów na obiektywną diagnostykę.

czy była obiektywna to wie tylko osoba obsługująca auto, owego warsztatu ,a Pan napewno nie ,bo jest Pan jak napisał "zwykłym użytkowniekiem samochodu" . Dodam jeszcze ,że "najlepsze warsztaty " wiedzą jak przeprowadzić regulację turbospężarki ,bo jest to banalnie proste ..........niestety osoba obsługująca Pańskie auto tego nie wiedziała , inaczej nie musiałbym wysyłać kolejnego actuatora ,który był taki sam jak poprzedni.

---------- Post added at 09:16 ---------- Previous post was at 08:51 ----------

Nie, nie mogłem użytkować samochodu - samochód stał rozebrany czekając na obiecane części, a bez turbo nie da się jeździć i jak to Pan nazwał "spokojnie użytkować" - ale chyba komuś z 12 letnim dośw. nie muszę tego mówić. Nawet jeśli turbo byłoby założone i auto by odpalało - to kto przy zdrowych zmysłach, świadom niesprawności swojego samochodu, porusza się nim? Jestem zwykłym użytkownikiem pojazdu zwanego samochodem, jak wiem że coś jest niesprawne to nie używam, oddaję do naprawy. Tym bardziej, że nie chodzi tu o spaloną żarówkę, a o jeden z najistotniejszych elementów silnika.

ale turbo miał Pan kompletne , wymagające jednynie być może regulacji, piszę być może ,bo wie o tym tylko osoba obsługująca to auto .W zwązku z tym mógł Pan je zamontować i zobaczyć co sie dzieje .Pisze Pan ,że było testowane w dwóch silnikach .........tego już nie rozumiem .Skoro w pierszym coś się stało i założył Pan drugi ,a jednak czekał Pan na moje części .......to jak Pan stestował to na tym drugim ,skoro czekał Pan na części ?




Nic nie jest bzdurą - aktuator zamontowany początkowo okazał się niesprawny w ogóle! Dopiero po montażu tego dosłanego i jego regulacji udało się uzyskać właściwe parametry pracy silnika i moc. Wspomnę dodatkowo, że regulacja turbiny trwała prawie cały dzień - za co musiałem zapłacić.

Niestety ,ale jest to kompletna bzdura . Actuator to proste urządzenie ,które posiada membranę i sprężynę .Działa na nadcisnienie lub podciśnienie ,ten akutrat na nadciśnienie .Do sprawdzania actuatora wystarczy zwykła "vacu pompka" ,którą podłącza się do króćca actuatora i pompuje w nią ciśnienie lub podciśnienie i spradza szczelność membrany . Jedyną praktycznie ustrką, jaka może sie zdarzyć to pęknięcie membrany lub powstanie jakiejś dziurki.
Każdy warsztat ,który jest jakimś warsztatem ,na przyjmijmy średnim poziomie ,winien mieć taką pompkę ,bo kosztuje ona kilkaset złotych ,a służy do sprawdzania wilu czujników nadciśnieniowych i podciśnieniopwych w samochodzie .U mnie podczas naprawy actuator sprawdzany jest przynajmniej dwa razy .Pierwszy raz po rozłożeniu turbosprężarki ,przed czyszczeniem ,a drugi raz na elektronicznej maszynie do ustawiania ciśnienia doładowania .Jest nie niemożliwe ,abym mógł wysłać turbosprężarkę z wadliwym actuatorem .
Zatem zadam Panu pytanie ...........co było niesprawne w pierwszym actuatorze ,który był zintegrowany z naprawioną turbosprężarką ? bardzo mnie to ciekawi ..............

---------- Post added at 09:33 ---------- Previous post was at 09:16 ----------

Tak, na podstawie mojego, jednego - gdyż w mojej opinii od samego początku postępowali Państwo, mówiąc delikatnie, nieelegancko - skoro przez tak długi czas naszej wspólnej przygody nie potrafili Państwo ani razu zachować się jak należy, wnioskuję że to może być w Waszej firmie coś często spotykanego.

Nieelegancko to zachował się Pan , pisząc coś na forum ,a później "nabierając wody w usta " na pół roku .Nie wspomnę też ,że do dzisiaj nie otrzymałem z powrotem żadnej części ,ale chyba Pan zapomniał jak się umawialiśmy ? Jeśli nawet okazało by się ,że z actuatorem cos się stało ,to wypadałoby go odesłać ,a nie pisać po pół roku ,że był totalnie niesprawy.
Ja odniosłem się do Pańskich zarzutów kilka dni po Pańskim poście ,Pań do mojego po pół roku !!! I kto tu się nie potrafi zachować ?


O proszę - zaraz się okaże, że to przeze mnie wszystkie opóźnienia Proszę mnie nie rozbawiać - podkładki, które Państwo przesłali zostały wykorzystane, aktuator także - co miałbym odsyłać? Jeśli Pau ich brakuje - mógł Pan się do mnie zwrócić osobiście, przypomnieć się i zapytać jak ma się sprawa mojego samochodu, czy udało się sprawę załatwić - ależ nie, zbyt drobnym jestem klientem żeby się mną przejmować, lepiej oczernić na forum i pisać, że jestem "śmieciarzem"... brawo!

miałby Pan odsyłać stary actuator ,w celu sprawdzenia czy faktycznie był niesprawy ,w co wątpię niestety z powodów takich jak opisałem powyżej oraz w celu wywiązania się z pewnych umów, które to Pan tak konsekwentnie "przestrzega" .Niestety nie raczył Pan tego zrobić i niestety to czy był on sparawny ,czy nie to wie tylko osoba obsługująca Pańskie auto i być może Pan ,ale skoro jest Pan tylko "zwykłym użytkowniekiem samochodu " to raczej w to wątpię ..........
 
Ostatnia edycja:
czy była obiektywna to wie tylko osoba obsługująca auto, owego warsztatu ,a Pan napewno nie ,bo jest Pan jak napisał "zwykłym użytkowniekiem samochodu" . Dodam jeszcze ,że "najlepsze warsztaty " wiedzą jak przeprowadzić regulację turbospężarki ,bo jest to banalnie proste ..........niestety osoba obsługująca Pańskie auto tego nie wiedziała , inaczej nie musiałbym wysyłać kolejnego actuatora ,który był taki sam jak poprzedni.

Niech drodzy forumowicze sami ocenią, czy Cinsoft postępuje obiektywnie i jakim jest specjalistą...

ale turbo miał Pan kompletne , wymagające jednynie być może regulacji, piszę być może ,bo wie o tym tylko osoba obsługująca to auto .W zwązku z tym mógł Pan je zamontować i zobaczyć co sie dzieje .Pisze Pan ,że było testowane w dwóch silnikach .........tego już nie rozumiem .Skoro w pierszym coś się stało i założył Pan drugi ,a jednak czekał Pan na moje części .......to jak Pan stestował to na tym drugim ,skoro czekał Pan na części ?

To że cięzko coś Panu zrozumieć to już nie mój problem... ale postaram się wytłumaczyć to możliwie jak najprościej:
Na pierwszym silniku wyszły niedostatki mocy - silnik nie kręcił się powyżej 4 tyś i na hamowni uzyskiwał niecałe 100KM z 136 wg danych fabrycznych.
Podczas diagnostyki okazało się, że wszystkie komponenty silnika są ok - jedynie ciśnienie doładowania na wyższych obrotach wykraczało poza skalę. Okazało się niestety też iż jedna ze szpilek kolektora wydechowego jest urwana - co mogło powodować przedmuchy i być może niewłaściwą pracę turbo (ale na pewno nie do aż takiego stopnia). Ponieważ nie udało się wyciągnąć pozostałości szpilki z głowicy - staneła przede mną wizja: albo ściągać głowicę albo wymienić silnik. Ostatecznie zapadła decyzja o wymianie silnik, ponieważ znalazłem okazyjnie jeden egzemplarz.
Po wymianie i poskładaniu wszystkiego do kupy - na nowym silniku - auto uzyskiwało 102 KM i znów nie kręciło powyżej 4 tyś. Po wykluczeniu wszystkich innch ewentualności - doszliśmy do wniosku, że winne jest turbo, a właściwie fakt iż aktuator nie działa jak należy - turbo zostało zdjęte celem sprawdzenia (EMP wyraziło zgodę na obejrzenie strony ciepłej w razie konieczności) i czekaliśmy na obiecane części.
Po otrzymaniu wspomnianych części, ich montażu i montażu turbo - po regulacji itd - auto w serii zarejestrowalo bodajże 145KM.
Proste i logiczne.

A kto obsługiwał ten samochód to większość osób na tym forum wie i niech sama sobie odpowie na pytanie czy jest fachowcem, czy nie.

Nieelegancko to zachował się Pan , pisząc coś na forum ,a później "nabierając wody w usta " na pół roku .Nie wspomnę też ,że do dzisiaj nie otrzymałem z powrotem żadnej części ,ale chyba Pan zapomniał jak się umawialiśmy ? Jeśli nawet okazało by się ,że z actuatorem cos się stało ,to wypadałoby go odesłać ,a nie pisać po pół roku ,że był totalnie niesprawy.
Ja odniosłem się do Pańskich zarzutów kilka dni po Pańskim poście ,Pań do mojego po pół roku !!! I kto tu się nie potrafi zachować ?

Może niech ocenią to inni - mój post napisany zostało po niespełna 3 miesiącach proszenia i przypominania o wysyłce części - nie po tygodniu, ani miesiącu. Poczułem się bezsilny wobec Was i postanowiłem poprosić o pomoc na forum...
Rozumiem, że o czymś można zapomnieć, coś przegapić raz, dwa - ale ilość maili i telefonów jakie do Was wysyłałem jest ogromna. Za każdym razem słyszałem/czytałem obietnice, że już jest załatwione/załatwiane i we wszytskich przypadkach (poza jednym, ostatnim) były nieprawdą.

Zwracam też uwagę wszystkich - mniej istotne są tu kwestie techniczne zagadnienia i ciagle powtarzam, że do fachowości naprawy nie mam jak na razie zastrzeżeń (kwestie regulacji, jakiś drobnych błędów itp rozumiem że mogą się zdarzyć) - cały sprawa rozchodzi się o sposób podejścia do klienta przez EMP Turbo.
Nikt na EMP nie wymuszał wysyłania cześci - zarówno Cinek jak i ja chcieliśmy odesłać turbo do Wrocławia - ale to EMP zdecydowanie zasugerowało konieczność regulacji i zaproponowało wysyłkę części. Skoro tak - to ok - tylko nie wiedzieliśmy, że czas oczekiwania będzie tak długi, gdybym wysyłał to w butelce przez ocean spokojny pewnie byłoby szybciej.

miałby Pan odsyłać stary actuator ,w celu sprawdzenia czy faktycznie był niesprawy ,w co wątpię niestety z powodów takich jak opisałem powyżej oraz w celu wywiązania się z pewnych umów, które to Pan tak konsekwentnie "przestrzega" .Niestety nie raczył Pan tego zrobić i niestety to czy był on sparawny ,czy nie to wie tylko osoba obsługująca Pańskie auto i być może Pan ,ale skoro jest Pan tylko "zwykłym użytkowniekiem samochodu " to raczej w to wątpię ..........

Proszę Szanownego Pana - gdyby raczył się Pan choć raz do mnie odezwać i zapytał co się dzieje ze sprawą - na pewno uzyskał by Pan odpowiedź i sprawę byłaby załatwiona. Gdyby choć raz zechciało się Panu postąpić jak należy, jak na cenioną firmę przystało...
Nie zamierzam się teraz tu bronić i udowadniać swojej niewinności - bo nie mam nic na sumieniu - zainteresowani jak trochę popytają, sami dojdą do prawdy. Proszę nie odwracać kota ogonem.

Edit:
Gdyby tak zależało Panu na tych częściach z demontażu - odezwałby się Pan osobiście, a nie grzmiał teraz na forum jak działa Navarony, że ja nieuczciwy ich nie odesłałem. To się nazywa podejście do klienta - często w naszym kraju spotykane, klient musi płacić, być grzeczny i dbać o miłe stosunki z firmą - a firma ma to w d...

---------- Post added at 13:16 ---------- Previous post was at 12:15 ----------

Proponuję też skończyć obrzucać się łajnem i poprzestać na faktach...
Niech Pan odpowie na kilka pytań:

1. Czy naprawa turbosprężarki trwała nie 3-5 dni jak Pan obiecywał, a dwa razy dłużej?
2. Czy to Pan zasugerował/zaproponował wysłanie części (aktuatora i blaszek), czy może ja?
3. Czy Pana deklaracja wysłania części miała miejsce przed 30.08.2011?
4. Czy obiecane części dotarły do mnie 14.11.2011?
5. Czy między 30.08 a 14.11.2011 przypominałem i prosiłem wielokrotnie o wysyłkę części?
6. Czy po dosłaniu części, choć raz kontaktował się Pan ze mną ws. odesłania części z demontażu i pytał o ich przydatność?

Po odpowiedzi na te pytania - proszę przemyśleć czy aby na pewno obarczanie mnie i warsztatu winą, za swoje niepowodzenia, niechlujność i niewłaściwe podejście do klienta jest zasadne.

Moje uszanowanie.


ps. ponieważ dziś wyjeżdżam - do poniedziałku/wtorku prawdopodobnie nie będę miał możliwości odpowiedzieć na ew. post EMP.
 
Ostatnia edycja:
Nic nie jest bzdurą - aktuator zamontowany początkowo okazał się niesprawny w ogóle!

ponowię pytanie ,bo nie dosatałem nie nie odpowiedzi .............w jaki sposób uszkodzony był actuator, który zamontowany był w regenerowanej turbosprężarce ?

---------- Post added at 08:28 ---------- Previous post was at 08:26 ----------

a na powyższego posta odpowiem jak znajdę więcej czasu .............jak zwykle wiele tam nieścisłości .............
 
Piszę tu prawdopodobnie po raz ostatni - chyba, że Pan Ernest znów zechce mnie obrazić.
Postaram się odpowiedzieć możliwie najjaśniej i najprościej - tak żeby wyczerpać temat - do wniosków niech sami dojadą ewentualni kibice.

Najpierw Pana pytanie: Nie wiem, po prostu nie wiem jak był/jest uszkodzony... i nie zamierzam dociekać - nie działał i już. Zdecydowanie to Pana powinno interesować czy i jak jest uszkodzony, ale nie zechciał Pan do mnie napisać ani jednego maila lub wykonać telefonu... wg. mojej opinii - miał Pan to w nosie. Jak już mówiłem, mógł Pan dzwonić, napisać - z przyjemnością wysłał bym co tylko Pan zechce, nawet całe turbo, co zresztą proponowałem na samym początku całej tej przygody.

Mówi Pan że nie dotrzymuje umów... wydaje mi się że myli Pan nieco pojęcia... przez telefon uzgodniliśmy, że odeślę to co się nie przyda - a jednak się przydało, więc pytam po raz kolejny: co miałbym odsyłać nie mając od EMP żadnych wytycznych dotyczących części uszkodzonych?
Rzecz druga - to nie EMP jest moim klientem - to ja jestem waszym. Zasadniczo to Wy powinniście się wywiązywać z umów - ja mam płacić (co oczywiście uczyniłem).

Po trzecie: dlaczego odpisałem dopiero po pół roku?! Z prostej przyczyny - nie wysiaduję na forach codziennie, mam swoje życie, a na fora branżowe zaglądam jeśli mam problem... tak się zdarzyło że po naprawie turbo i silnika dopiero po pół roku miałem potrzebę tu zajrzeć i zupełnie przez przypadek trafiłem znów na ten wątek. Proste? Logiczne? Próba wykorzystywania tego faktu na Pańską korzyść jest poniżej krytyki - gdybym na Pański mail/telefon odpowiedział po takim czasie, mógłby Pan coś mi zarzucać, ale wobec postu na forum - czuję się niewinny.
Jeśli jesteśmy już przy czasie odpowiedzi na posty - zadziwiający jest fakt, iż na moje maile/prośby potrafił Pan zwlekać z odpowiedzią przez miesiąc, a na post opisujący prawdę o podejściu Pańskiej firmy do klienta, niespełna dwa tygodnie i już odpowiedź gotowa (co zresztą afiszuje Pan przy każdej nadarzającej się okazji). Refleks dobry, ale nie tam gdzie trzeba.

Teraz ma Pan okazję wypowiedzieć się jako ostatni w tym wątku... proszę tylko mnie nie obrażać. Niech skupi Pan się na faktach. W sprawach technicznych - proszę kontaktować się z moim warsztatem, jeśli znajdzie dla Pana czas, możliwe że wytłumaczy to i owo. We wszystkich innych sprawach - może się Pan kontaktować ze mną osobiście lub dalej pisać tu w wątku, jak Panu wygodniej.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
naprawa turbo hmmm raczej bym tam nic nie wysłał. Wole kupic nową a teksty o wiekszej wytrzymałosci to mozna włożyć między ksiazki z podstawówki
 
Piszę tu prawdopodobnie po raz ostatni - chyba, że Pan Ernest znów zechce mnie obrazić.

Nie miałem wcale ochoty Pana obrażać ,ale niestety sam Pan sobie na to zasłużył .Po raz kolejny powtórzę ,że 6 miesięcy nie odniósł się Pan do mojej odpowiedzi .Jesli podejmuje Pan temat na internecie ,gdzie odbioracmi może być bardzo duża rzesza ludzi to niestety ,ale wypadałoby się odnieść do tego co pisze druga strona .

- - - Updated - - -

Najpierw Pana pytanie: Nie wiem, po prostu nie wiem jak był/jest uszkodzony... i nie zamierzam dociekać - nie działał i już. Zdecydowanie to Pana powinno interesować czy i jak jest uszkodzony, ale nie zechciał Pan do mnie napisać ani jednego maila lub wykonać telefonu... wg. mojej opinii - miał Pan to w nosie. Jak już mówiłem, mógł Pan dzwonić, napisać - z przyjemnością wysłał bym co tylko Pan zechce, nawet całe turbo, co zresztą proponowałem na samym początku całej tej przygody.

No i co to za odpowiedz ? "Nie działał i już " ....... po prostu rewalacja ........szkoda tylko , nic w ten spsób Pan nie wyjaśnił ... a mnie to wcale nie powinn interesować co było uszkodzone ,z racji tego ,że to Pan się do czegoś zobowiązał i tego nie dotrzymał . Jeśli odesłałby Pan te części ,które rzekomo były uszkodzone ,to moglibyśmy to sprawdzić i na dzień dzisiejszy byłaby sprawa wyjaśniona .Natomiast teraz to czy actuator działał czy nie ,to wie tylko Pan i Pański mechanik .......

- - - Updated - - -

Mówi Pan że nie dotrzymuje umów... wydaje mi się że myli Pan nieco pojęcia... przez telefon uzgodniliśmy, że odeślę to co się nie przyda - a jednak się przydało, więc pytam po raz kolejny: co miałbym odsyłać nie mając od EMP żadnych wytycznych dotyczących części uszkodzonych?
Rzecz druga - to nie EMP jest moim klientem - to ja jestem waszym. Zasadniczo to Wy powinniście się wywiązywać z umów - ja mam płacić (co oczywiście uczyniłem).

Pan miał odesłać części niepotrzebne i taka była umowa ,ale Pan niestety jej nie dotrzymał ......... mówiłem ,że cięzko jest zdobyć taki actuator i zależy mi na zwrocie tego ,który nie będzie potrzeby .A nie zwórcił Pan go dlatego ,aby nie potwierdzić mojej wersji ,że wysyłka kolejnego to zbędna rzecz .......niestety taka prawda ..........

- - - Updated - - -

Po trzecie: dlaczego odpisałem dopiero po pół roku?! Z prostej przyczyny - nie wysiaduję na forach codziennie, mam swoje życie, a na fora branżowe zaglądam jeśli mam problem... tak się zdarzyło że po naprawie turbo i silnika dopiero po pół roku miałem potrzebę tu zajrzeć i zupełnie przez przypadek trafiłem znów na ten wątek. Proste? Logiczne? Próba wykorzystywania tego faktu na Pańską korzyść jest poniżej krytyki - gdybym na Pański mail/telefon odpowiedział po takim czasie, mógłby Pan coś mi zarzucać, ale wobec postu na forum - czuję się niewinny.
Jeśli jesteśmy już przy czasie odpowiedzi na posty - zadziwiający jest fakt, iż na moje maile/prośby potrafił Pan zwlekać z odpowiedzią przez miesiąc, a na post opisujący prawdę o podejściu Pańskiej firmy do klienta, niespełna dwa tygodnie i już odpowiedź gotowa (co zresztą afiszuje Pan przy każdej nadarzającej się okazji). Refleks dobry, ale nie tam gdzie trzeba.

To skora Pan na forach nie wysiaduje to po co Pan kogos oczerania i później nie odnosi się do odpowiedzi ? ......może szuka Pan kłopotów po prostu ,bo trefi Pan może kiedyś na kogoś kto poda Pana do sądu za bezzasadne oszczerstwa ........
..........a przez przypadek Pan na ten wątek nie trafił ,bo na pocztę przychodzi powiadomienie ,o ty że ktoś nadesłał odpowiedź .........to skoro Pan załatwiał ze mną wszystko meilowo to nie zobaczył Pan ,że przyszła odpowiedź ?

Ja Szanowny Panie mam firme usługową i nie zawsze mam czas na wszytko ............kolejny raz powtórzę ,że ja przyznałem się do pewnych niedociągnięć na forum publicznie ,Pan natomiast narazie nic nie wyjaśnił ."Kręci Pan jakieś kółka" ,ale nie odpowaida konkretnie na moje pytania .........tylko " nie działał i już " .....

- - - Updated - - -

Teraz ma Pan okazję wypowiedzieć się jako ostatni w tym wątku... proszę tylko mnie nie obrażać. Niech skupi Pan się na faktach. W sprawach technicznych - proszę kontaktować się z moim warsztatem, jeśli znajdzie dla Pana czas, możliwe że wytłumaczy to i owo. We wszystkich innych sprawach - może się Pan kontaktować ze mną osobiście lub dalej pisać tu w wątku, jak Panu wygodniej.

Ja nie będę się kontaktował z Pańskim warsztatem ,bo turbosprężarke sprzedałem Panu a nie Pańskiemu warsztatowi ,a Pan jak widać miał dobry kontakt z warsztatem ,ale jakoś nie zapamiętał co było uszkodzone w actuatorze .........


Pozdrawiam

- - - Updated - - -

naprawa turbo hmmm raczej bym tam nic nie wysłał. Wole kupic nową a teksty o wiekszej wytrzymałosci to mozna włożyć między ksiazki z podstawówki

może jakieś konkrety kolego ? a między książki to włóż swoje wypowiedzi ...........bo są właśnie na poziomie dzieci ,nawet nie z podstawówki ........
 
Odpowiem tylko na jedno stwierdzenie - reszta nie ma sensu, bo Pańskie rozumienie rzeczy jest bardzo wypaczone... niestety.

do sądu za bezzasadne oszczerstwa ...

Czekam z utęsknieniem na pozew, naprawdę - z miłą chęcią przejadę się na rozprawę.

Pozdrawiam
 
Odgrzeje kotleta, również nie polecam firmy i będę każdemu odradzał robienia tam czegokolwiek z turbiną. Kontakt fatalny, zero odzewu, mają gdzieś poważanie klienta, każe dzwonić np o 15 lub przed 17 po czym nie odbiera telefonów, oczekiwanie na towar jest bezczelnie długie przy czym mamy wrażenie że zapomnieli o nas.

Nie dość że czekałem 3 tygodnie na zrobienie hybrydy, wykonałem w tym czasie z 50 telefonów na tydzień. Sposób kontaktowy jak powyżej.

Teraz obecnie od 21 dni moja turbina leży na reklamacji ( wymiana strony gorącej ) I cisza. Turbinę zawiozłem osobiście i miałem się odezwać po weekendzie. Jak zwykle nie odbieranie telefonów, jak odebrał to oczywiście nie zabrał się za to, jak już miał się zabrać to zachorował i nie raczył odebrać ale napisał SMS ! Wypas ! . Kiedy już umówiliśmy się na odbiór który miał nastąpić po 7 dniach, przed wyjazdem postanowiłem przedzwonić, jak zwykle nie odbieranie telefonów itp. Kiedy się dodzwoniłem na następny dzień okazało się że nie ma żeliwnej obudowy turbiny. Więc mówię ok, ale ile można za nią czekać ?? Czekam już 21 Dni i przy czym nagle przypadkowo ze swojego prywatnego źródła dowiedziałem się że Pan Ernest wraz ze swoją Żoną/ Dziewczyną która jest sekretarką wyjechał sobie na wakacje wyłączając przy tym telefony i zostawiając mnie w wielkiej niewiadomej jak i pewnie mnóstwo klientów którzy próbują się do dzwonić... Jak można tak traktować klienta ? Mi jest brak słów auto niedługo zapewne będzie stało i miesiąc rozebrane, jak można działać z takimi ludźmi ?
 
Generalnie nie lubię takich list typu wyżal się, aczkolwiek bardzo chętnie przeczytam odpowiedź użytkownika EMP-TURBO na powyższy post kolegi Kolin, jako jednostkowy przypadek to ok, może się zdarzyć jakaś wpadka każdej firmie ale to już drugi klient z wręcz identycznym problemem co oznacza że nie warto korzystać z usług owej firmy.
 
Jak to się mówi "winny się tłumaczy".Tak samo jest w tym przypadku.Generalnie można ten post przenieść do WYŻAL SIĘ i tam dalej kontynuować wymianę zdań i poglądów :P:P:P.Tym samym popieram i zgadzam się ze zdaniem Lotosa tymbardziej że to była turbina ze zmienną geometrią łopatek gdzie regeneracja na długo nie starczy.Patrząc na czas przebiegu wydarzeń , nerwów , zakup drugiego silnika prościej taniej i szybciej było kupić nową turbinę na allegro lub używaną w dobrym stanie...
 
tymbardziej że to była turbina ze zmienną geometrią łopatek gdzie regeneracja na długo nie starczy.Patrząc na czas przebiegu wydarzeń , nerwów , zakup drugiego silnika prościej taniej i szybciej było kupić nową turbinę na allegro lub używaną w dobrym stanie...

Proszę nie pisz głupot a jak chcesz nabijać licznik to są od tego wolne tematy. Jeśli dla ciebie łatwiej jest kupić nową suszarkę min 3k to proszę bardzo. Używane na allegro to można kupić fotele bo widzisz jaki jest ich stan.
Co do regeneracji to jaki to problem że ma zmienną?? Znam pełno projektów jest gdzie turbo po regeneracji i dmucha jak powinno do tej pory.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra