Sama hamuje

Rejestracja
Kwi 5, 2008
Postów
332
Lokalizacja
Polska
Auto
Alfa Romeo 156 SW 1,9JTDM (150KM) 2005r.
Mam taki problem.
Jade samochodem po kilku nacisnieciacha pedalu hamulca samochod coraz bardziej hamuje.
Do tego stopnia ze wlasciwie nie idzie jechac.
Trzeba odpowietrznik odkrecic, cisnienie zejdzie i jest ok. A potem znow to samo po jakims czasie.

Zauwazylem ze pedal hamulca nie cofa sie do konca bo non stop palą mi się swiatła stop. Jak go sam cofnę samochód ma lżej i lampka gasnie.
Problem pojawił sie po wymianie tylnych klockow hamolcowych. Alfa 156 1.9JTDm 2005r

Ogólnie hamulce działaja wg mnie za dobrze. Teraz i przzedtem. Wystarczy tylko delkiatnie dotknąć pedalu hamulca a samochod gwałtownie staje. Aż ciężko delikatnie hamować
 
Stawiam na pompę hamulcową. Myślę, ze zacina się zawór zwrotny w pompie. Dziwi mnie tylko że problem wystąpił po zmianie klocków - nie powinno mieć to wpływu.
Jest jeszcze opcja, ze przez uszkodzone reparaturki zacisków nastąpiło silne zabrudzenie tłoka - tłok w zacisku nie odbija. Dzieje się tak często po zmianie klocków kiedy trzeba tłok cofnąć - nowe okładziny są grubsze. Tyle , ze do tej teorii nie pasuje mi sprawa pedału hamulca...
Szczerze mówiąc jest to usterka która może mieć wiele przyczyn. Wymaga wizyty u sensownego mechanika. Korespondencyjnie niewiele wyjaśnimy.
 
Przede wszystkim to jak blokuje koła ta grzeją się mocniej, musisz sprawdzić czy tylko jednego czy wszystkich kół, ale jak i przedmówca stawiałbym na pare przyczyn np sparciałe przewody zasyfione klocki lub jakies ciało opce dostało się do pompy i tam blokuje coś, na początek musisz wiedzieć które koła się grzeją jak wszystkie to raczej pompa
 
wlasnie hamuja wszystkie kola. pedal sie nie cofnal do konca. teraz brakuje mu ok 1cm zeby wdusic przelacznik. dlatego nie pasuje mi ze cos z tloczkiem. bo tak by tylko jedno kolo i pedal by odbil
 
Kolego miałem podobny problem ale nie że auto hamowało hamulcami tylko silnikiem, nagle spadały obroty i nie dało się jechać. Pisałem na forum, odwiedziłem kilka mechaników nikt nie był w stanie mi pomóc. Aż pewnego dnia jadąc w nocy auto zamuliło i z głupa obejrzałem się w wsteczne lusterko i widzę że świeci mi się stop a ja nie naciskałem na pedał hamulca, podciągnąłem pedał do siebie i wszystko było w porządku. Co się okazało że uszkodzony był włącznik stopu który właśnie znajduje się przy pedale hamulca i on wysyła błąd do komputera i auto hamuje silnikiem (podobno ten włącznik też jest zabezpieczeniem żeby nie dało się nacisnąć na raz pedału gazu wraz z pedałem hamulca)
 
u mnie z cala pewnoscia nie hamuje silnik tylko kola. wszystkie felgi gorace, smrod przypalonych klockow. wylaczonego czy wlaczonego auta nie idzie pchnac dopoki nie spuszcze cisnienia z zacisku przez odpowietrznik
 
Nie jeździj autem póki tego nie zrobisz sciulasz klocki i tarcze, ciśnienie spuszczasz caly czas przez ten sam odpowietrznik?? Następnym razem dźwignij auto z każdej strony jak zaciśnie hamulce i sprawdź cy każde koło zablokowało, jeśli tak to można wykluczyć przewody i zaciski, pozostanie wtedy sama pompa
 
autem nie jezdze. wszystkie kola hamuja. jutro rozbieram zeby pompe miec na wierzchu, (pedal sie calkiem nie cofa). Ciekawi mnie czy zdarze jutro dojsc czy to pompa czy cos innego.

a ktos mi moze powiedziec od czego zaczac demontaz pompy? od srodka chyba pod mata wygluszajaca sa jales sruby. ogolnie jak patrzylem dostep nie ciekawy
 
Ostatnia edycja:
A wiec wymontowalem pompe hamulcowa. Pedał hamulca raczej wraca we właściwe miejsce. Jeden tłoczek w pompie nie chciał sie ruszac. W koncu udało mi sie go wyjąć. O dziwo nic nie było brudne, żadnych oznak zatarcia czy czegoś podobnego. Ogólnie cała pompa wyglada idealnie z zewnatrz i wewnątrz. Jednak wymyłem wszystko, wyczyściłem nowy płyn i odpowietrzenie. Jazda próbna i dalej sam hamuje tylko o duzo słabiej. Najmocniej sam hamuje jak sie często i mocno hamulca używa. Jednak samochód już tak mocnosam nie zwalnia i prawieidzie jezdzić.I teraz juz nie wiem czy z tą pompą coś jest czy co. Ogólnie jak ja składałem to wszystko lekko chodziło.
 
Witam, kolego przerabiałem to u siebie, objawy masz identyczne, pojazd podobny więc stawiam że tak jak u mnie padło Ci serwo. Jak zaciśnie hamulce to zdejmij wężyk podciśnieniowy z serwa, hamulce odpuszczą i pedał się podniesie. Swoją drogą to moje padło po wymianie płynu hamulcowego, związku nie ma to żadnego ale jednak.
 
Problem rozwiazany. Może komuś sie przyda. Tłoczek w pompie hamulcowej nie miał się gdzie cofnąć. Wodzik czy jak to sie nazywa w serwie nie pozwalał całkiem wycofać sie tłoczkowi w pompie. Przez co cały czas w układzie hamulcowym było ciśnienie. Okazało się że na końcu wodzika pomiedzy pompą hamulcową a serwem wykręcona była śruba regulacyjna. Po wkręceniu jej minimalnie wszystko wróciło do normy. Pedał hamulca zaczął normalnie łapać nie tak jak wcześniej na dotyk na samej górze tylko tak normalnie. W końcu idzie słabo hamować:) (wcześniej dotykałem lekuśko pedał hamulca a zaraz pompa od absu sie włączała taka była skuteczność)
 
A pedał jak był niżej tak pewnie pozostał ? Nie chce krakać ale za jakiś czas będziesz powtarzał operację, do czasu aż skończy Ci się możliwość regulacji na trzpieniu serwa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra