Witam, otóż od pewnego czasu dokładnie nie powiem, ale chyba gdy zaczęły się większe mrozy, turbina w mojej belli zaczęła głośniej pracować,nie wiem jak to dokładnie opisać, ale słychać wyraźne bruczenie (coś jak by kot zadowolony), bella jeździ jak wcześniej przyśpiesza płynnie i moc jest chyba taka sama bo nie odczuwam zbytniej różnicy, staram się ją oszczędzać w mroźne dni i nie cisnąć mocno, a przebieg to 237500km.
-wszystko może być spowodowane mrozem ?
-czy ktoś zauważył podobne objawy u siebie ?,
-a może odkładać na nową turbinę ?

U mojego taty w Puncie 1.3 MultiJet to samo, dziś go wyciągnąłem na spacer i turbina po prostu piszczała, jakby miała astmę. Mocy tyle samo, a jak się silnik rozgrzał to było trochę ciszej.
A Alfa takich problemów nie ma, turbina normalnie się zachowuje.
Cześć, mam na imię Mateusz i jestem Alfaholikiem

no tak jakby u mnie też ale to musi być związane z mrozami bo przy takiej temp to różne ciekawe rzeczy się dzieją
ANGELS & AIRWAVES ... AND ALFA

To na pewno mrozy, przy bardziej znośnych temperaturach jest wszystko w porządku. Na początku myślałem, że dziura w rurze od turbo do intercoolera ale są całe.
Cześć, mam na imię Mateusz i jestem Alfaholikiem
po rozgrzaniu niestety, ale hałas nie ustaje
Mróz zwykle powoduje dużo pisków, stęków i jęczenia Alfy. Po rozgrzaniu - a o to ciężko też w mrozy - powinno się uspokajać..
dzisiaj przy -12 w tasie, trochę ciszej pracowała, wiec pewnie to wina mrozu była
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki