wyciek w okolicy kolektora

LUKI83

Nowy
Rejestracja
Gru 4, 2009
Postów
374
Wiek
41
Lokalizacja
near zamość
Auto
156 1,8 ts 98
witam
mam wyciek oleju w okolicy kolektora wydechowego co może być przyczyną??? uprzedzę odpowiedź ,że to uszczelka pod deklem bo nad kolektorem jest suchutko żadnych tłustych plam
 
Skoro to nie wina uszczelko pokrywy zaworów, to sprawdź szpilki mocowania kolektora wydechowego. W ubiegłym roku, wracając z Włoch zauważyłem, że mam mokry kolektor w okolicy 3 i 4 cylindra. Po dłuższym "dochodzeniu" okazało się, że szpilki mocujące puszczały olej z głowicy właśnie na kolektor. Wykręciłem, przemyłem benzyną ekstrakcyjną, posmarowałem gwinty chyba silikonem stosowanym jako uszczelka płynna i do dzisiejszego dnia jest suchutko.
 
Skoro to nie wina uszczelko pokrywy zaworów, to sprawdź szpilki mocowania kolektora wydechowego. W ubiegłym roku, wracając z Włoch zauważyłem, że mam mokry kolektor w okolicy 3 i 4 cylindra. Po dłuższym "dochodzeniu" okazało się, że szpilki mocujące puszczały olej z głowicy właśnie na kolektor. Wykręciłem, przemyłem benzyną ekstrakcyjną, posmarowałem gwinty chyba silikonem stosowanym jako uszczelka płynna i do dzisiejszego dnia jest suchutko.

Zadziwiające.Olej ze szpilek kolektora wydechowego???Skąd się tam bierze ten olej?

- - - Updated - - -

witam
mam wyciek oleju w okolicy kolektora wydechowego co może być przyczyną??? uprzedzę odpowiedź ,że to uszczelka pod deklem bo nad kolektorem jest suchutko żadnych tłustych plam
Jak wielka ta okolica?nad kolektorem sucho jak piszesz,zaś pod jest uszczelka pod głowicą...
 
Mnie tak olejem sypało przez nie odpowiedni uszczelniacz walka wydechu,z pozoru wygladalo na uszczelke pokrywy
 
Zadziwiające.Olej ze szpilek kolektora wydechowego???Skąd się tam bierze ten olej?
Ano bierze się z głowicy. Wykręcając szpilkę z otworów sączył się olej. Widocznie jest jakieś połączenie z częścią olejową głowicy, bo po zastosowaniu środka, o którym wspomniałem wyżej od roku jest sucho. O ile dobrze pamiętam, chodziło o szpilki 3 i 4 cylindra te wyżej umiejscowione
 
Ostatnia edycja:
Potwierdzam w głowicy AR 1.8 98r 144 km jest 1 gwint na przestrzał:) Ale po co nie mam bladego pojęcia!!!!
 
wyciek jest jakby w koło kolektora , znaczy miejsca złaczenia kolektora z głowicą, jak jest tylko jedna taka szpilka to raczej nie to bo ja mam na wszystkich łaczeniach olej, mam wywaloną uszczelkę pod głowicą i co dziwne wywala mi olej na zewnątrz bez żadnych innych objawów, zauważonych. Pytam bo obawiam się przy okazji wymiany usczelki, że bedem usiał regenerować głowicę (ciekawi mnie czy coś może być z samą głowicą ,że tak sie dzieje)
 
wyciek jest jakby w koło kolektora , znaczy miejsca złaczenia kolektora z głowicą, jak jest tylko jedna taka szpilka to raczej nie to bo ja mam na wszystkich łaczeniach olej, mam wywaloną uszczelkę pod głowicą i co dziwne wywala mi olej na zewnątrz bez żadnych innych objawów, zauważonych. Pytam bo obawiam się przy okazji wymiany usczelki, że bedem usiał regenerować głowicę (ciekawi mnie czy coś może być z samą głowicą ,że tak sie dzieje)[/QU

Widzę że bardziej martwi ci wyciek niż przedmuch uszczelki. Nie zawracaj sobie głowy bo zwaleniu głowicy i wymianie wszystkich uszczelek krwawienie ustanie...
A co do samej głowicy jazda z przdmuchniętą uszczelką prowadzi do przegrzania silnika ty tak jeździsz woda się gotuje.....mogła nawet głowica pęknąć.....nie wiem.
 
Ostatnia edycja:
Martwi martwi tylko chce sie upewnic czy przy okazji wymiany uszczelki nie bede musial tegenerowac glowicy, czy ten wuciek moze buc objawem wiwkszych problemow z glowica? i nie mowie tutaj o "planowaniu" jej , bo to raczej obowiazek przy wymianie uszczelki
 
Witam,

widzę, ze temat już był, więc nie zakładam nowego tematu.
Co może być powodem takiego "pocenia" się kolektora wylotowego? Śruby są dociągnięte (delikatnie je tylko dokręciłem). Spod pokrywy zaworów nie ma przedmuchów. Widok jest na kolektor wylotowy z cylindrów 3 i 4. Poza tym to kiepsko uruchamia się silnik po dłuższym postoju. Stoi w garażu, ale gdy chcę uruchomić po nocy, to jakby nie pracowała na wszystkich cylindrach. Wyłączę zapłon i próbuję ponownie i jest w miarę OK. Trochę popracuje silnik, nabierze delikatnie temperatury i działa normalnie. Problem mam z zimnym silnikiem i dłuższym czasem nie uruchamiania silnika. Świece wymienione i sprawdzone, przewody WN też sprawdzone (nie wymieniałem).

DSC_0039.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra