• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[156] RDZA RDZA RDZA RDZA

  • Autor wątku Autor wątku nfear
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nfear

Guest
Witam
Jakieś 3 tyg. temu stałem się posiadaczem AR 156 pod dłuższych oględzinach okazało się że zaatakowała ją rdza. Po ściągnięciu osłony silnika, oraz nadkoli (później także zderzaka i błotników) i oczyszczeniu z rdzy – oderwaniu kruszących się kawałków nie miałem do czego przykręcić osłony Wzmocnień błotnika praktycznie do połowy już nie było.

Powiedzcie mi co mogło być powodem tak dużego ataku rdzy? Dodam, że nic nie wskazuje na to aby auto miało wypadek. Nie było widać żadnych śladów napraw.

Oczywiście przód jest już zrobiony w ruch poszła druciana szczotka, hemorajd, stalochron, bitex, bitgum, trochę blachy, nity, nowe wzmocnienia błotnika oraz dużo czasu.

Teraz czas na tył, chciałbym się poradzić w którym miejscu najlepiej podnieść samochód chciałbym żeby stał na cegłach tak około 40-50 cm nad ziemią?
Mam jeszcze problem z klimatyzacją włącza się za każdym razem gdy przekręcam kluczyk można to zmienić?

Pozdrawiam
 
Re: RDZA RDZA RDZA RDZA

To nie wiedziałeś że w 156 ocynk to ściema?

Procedura wyłączenia klimatyzacji (aby się nie włączała automatycznie):

-ustaw kluczyk w pozycji Stop (włóż do stacyjki);
-ustaw pokrętło temperatury na max;
-ustaw pokrętło nawiewu w pozycji zero;
-ustaw pokrętło strumienia powietrza w pozycji pierwszej, na wprost pasażerów;
-ustaw kluczyk w stacyjce w pozycję MAR (o jeden stopień do przodu bez uruchamiania silnika);
-pokrętłem siły nawiewu wykonaj sekwencję: Auto-0-Auto-0;
-przekręć kluczyk w stacyjce w pozycję Stop.
 
Nie słyszałem o problemach z rdzą w niebitych 156. Mi korodują jedynie felgi stalowe od zimówek które stoją prawie cały rok w garażu :-) . Szkoda tu się rozpisywać na temat ocynku i podstawowej różnicy w tym jak zmienia się odporność auta na korozje gdy blacha ocynkowana przeszła byle jaką naprawe blacharską.
Tak więc czy wygląda na niebitą czy jest niebita?.
Bo to podstawowa różnica.
 
Dokładnie jak kolega napisał - niebite niekorodują...
 
tylko rozbite alfy korodują :?: :!: to jakieś żarty :evil: :!:

podwozia i podłużnice w alfach 156 ze starszych roczników bardzo korodują!!! :(

nfear napisał:
Jakieś 3 tyg. temu stałem się posiadaczem AR 156 pod dłuższych oględzinach okazało się że zaatakowała ją rdza. Po ściągnięciu osłony silnika, oraz nadkoli (później także zderzaka i błotników) i oczyszczeniu z rdzy – oderwaniu kruszących się kawałków nie miałem do czego przykręcić osłony Wzmocnień błotnika praktycznie do połowy już nie było.


moja alfa na 100% nie była rozbita a przednie dolne wsporniki (te same co u kolegi )były już prawie do połowy zżarte przez rdzę :!: musiałem je reanimować :?

podobna sytuacja jest na łączeniu blach podłogi,tam też pojawia się korozja :!:
 
Dokładnie, nie ma co ukrywac że 156 korodują, ale w takich miejscach że nie widac gołym okiem, auto wcale nie musi byc bite. Z tyłu nie ma problemu, gniją przednie podłużnice i podłoga przy progach. Moim zdaniem tan ocynk jest taki sam jak w oplach omega B, które po 1997 go mają, a gniją tak samo jak te bez.
 
Gnije na hektary.. Właśnie jestem po naprawach podwozia i nadkoli. Pięć solidnych łatek i na to konserwacja. Po zimie karcher i jeszcze jedna warstwa konserwacji.
 
Moja rocznik 1998 i ani grama rdzy!

Przejrzane przez fachowców od góry do dołu, każdy zakamarek i NIC :mrgreen:

Więc nie wiem o czym piszecie i moge tylko współczuć...

Pozdrawiam Alfisti
 
Może to sprawa egzemplarza- jeden cynkowany był przed siestą, drugi po, może niektóre zostawiono tak jak były na siestę. Albo gościu nadzorujący cynkowanie miał częste ataki spontana.
 
Poprawnie przygotowana do ocynku karoseria i odpowiedniej grubości powłoka cynku powinny stanowić skuteczne zabezpieczenie przed korozją na ładnych kilkanaście (a nawet więcej) lat samochodu, który nie był bity - jednak w życiu różnie bywa, no i... te ataki spontana :mrgreen:
 
Panowie...ilość soli na Polskich drogach w zimie może zabić każdy ocynk...

Ja po zimie dobrze wymyje załe podwozie i jak będzie trzeba połoze jakąs warstwę ochronną...tak na wszelki wypadek, bo chce zachowac stan blachu taki jaki mam...czyli idealny...

Pozdrawiam
 
O czym wy mowicie,moja alfa z 99 roku była tak zgnita ze pół podłogi wspawałem nowej!!!!!!!
 
kurde, moja 99/00 i nic nie gnije. Ba, nawet mi ostatniej zimy kamyki ogolily nadkole z lakieru - i nic.
ale ogolnie moj egzemplarz jest dziwny - klapka airbagu nie trzeszczy, TS zrobil 200000, wahacz wytrzymuje 2 lata... wiec pewnie byla montowana w srode - kiedy robotnicy juz zaleczyli kaca, a jeszcze nie szykowali sie na weekend :)

Podzumowujac - ciezko mi uwierzyc we wloskie nierobstwo, ale w to, ze kogos z Was nabrano na "bezwypadek" - juz niestety predzej. Taki kraj....
 
Ja też nie znam problemu rdzy w swojej Alfie z końca 99 roku. Może być różnie, ale nie wierze, że ktoś musi zmieniać pół podłogi w bezwypadkowej 156.
 
Ostatnia edycja:
Mi również ten problem jest obcy auto było dobrze przejrzane i nic :) Mam od roku czasu zadrapanym błotnik do żywej blachy i nic się z tym nie dzieje totalnie widać ze owa blacha jest jakoś zaimpregnowana.
 
są miejsca w 156 przez które moze lac sie woda, ostatnio nawet ktos pisał w tym temacie, był podawany link do Fun starts @ 3000! gdzie są opisane przypadki jak z tym walczyc.
Ja tez niestety miałem wode pod wykładziną przedniego fotela co doprowadziło oczywiscie do ognisk korozji, na szczescie niezbyt powaznych wiec warto sprawdzic co sie kryje pod wykładziną w starszych 156.
a generalnie poza tym przypadkiem nic sie nie dzieje wiec Alfy juz dobrze sa zabezpieczone przed rdzą, oczywiscie do jakiegos czasu, gwarancja na perforacje chyba wynosiła wtedy 6lat, ja dla swietego spokoju w zeszłym roku dałem do konserwacji auto i mam nadzieje ze dzieki temu bede miał ją jeszcze przez jakis czas
 
kurde, moja 99/00 i nic nie gnije. Ba, nawet mi ostatniej zimy kamyki ogolily nadkole z lakieru - i nic.
ale ogolnie moj egzemplarz jest dziwny - klapka airbagu nie trzeszczy, TS zrobil 200000, wahacz wytrzymuje 2 lata... wiec pewnie byla montowana w srode - kiedy robotnicy juz zaleczyli kaca, a jeszcze nie szykowali sie na weekend :)

Podzumowujac - ciezko mi uwierzyc we wloskie nierobstwo, ale w to, ze kogos z Was nabrano na "bezwypadek" - juz niestety predzej. Taki kraj....


nie chodzi o bez wypadkowość , alfa-alfie nie równa ; a dobry ocynk to jest na fiacie brava
 
Ja jak zmieniałem lampy u siebie (ar z 2000r) to zdejmowałem zderzak i odkręcałem nadkola to jedynie co tam znalazłem to minimalnie w niektorych miejscach lekki nalot zdzawy - taki ze wystarczyło papierkiem na palcu pare razy przetrzec i była juz czysta blacha i zamalować hammeridem:) Twoja pewne była mocno udezona:(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra