[159] Strzał skrzyni automatycznej

Sowizdrzal

Nowy
Rejestracja
Mar 12, 2015
Postów
36
Auto
AR 159 SW 1,9 Q-tronic
Jestem posiadaczem Alfy 159 1,9 JTDm 16v z 2007r Q-tronic od ok miesiąca ( zakupiony w komisie w Krakowie przy Ofiar Dąbia), wymieniany olej w skrzyni, wymiana dynamiczna. Dzisiaj pojawił się następujący problem – podczas przyspieszania obroty podskoczyły do ponad 4 tys. po czym skrzynia chyba przypomniała sobie że pora zmienić bieg czego efektem był wyraźnie słyszalny strzał oraz „trzepnięcie” samochodem, tak mocne że uderzyłem głową w zagłówek. Zero jakiegoś efektu amortyzacji – twardy strzal. Była to jazda z prędkością ok 50km/h – omijanie rowerzystów. Przy parkowaniu jeszcze dało zauważyć się podobną tendencje skrzyni – z postoju po wciśnięciu gazu obroty z opóźnieniem się podniosły i jak zaczynały szybować w górę zdjąłem nogę z gazu i już z opóźnieniem taki lekki jakby „strzalik”. Strzalikiem to nazywam bo to była jakby zmiana na kolejny bieg a że obroty spadały nie było to aż tak odczuwalne ale nadal NAGŁE.

Nie znam budowy skrzyni ale zauważyłem że stojąc na światłach na „D” skrzynia jakby sobie zrzucała żeby nie ciągło. Po tym strzale który wyżej odpisywałem tego efektu już nie było (pojawił się z powrotem podczas parkowania). Zostawiłem samochód na najbliższym osiedlu żeby nim dalej nie jechać. Pewnie diagnoza będzie jednoznaczna. Tutaj pytanie – co się mogło stać? Czy konieczna jest laweta czy jeszcze jakoś można na tym dojechać do jakiegoś warsztatu?

Oprócz tego mogę napisać że porównując ten automat do innego w 159 od początku czuć było mocniejsze wibracje na postoju przy wrzuconym „D”, tak samo na „R”. Przy wrzucaniu na „R” czuć delikatne szarpniecie. Rozumiem iż jest to samochód segmentu D i to mający trochę lat i uważałem te wibracje za normalne. Faktycznie normalne?

Jako iż jest to świeżo zakupiony samochód może powinienem w tej sytuacji zwrócić się do sprzedającego? Tysiąc kilometrów chyba jeszcze nie wybił...
 
Ostatnia edycja:
Sowizdrzal, ja bym bez wahania się zwrócił do sprzedającego, bo albo w najlepszym wypadku masz padający sterownik skrzyni (kosztuje chyba ~2700,-) albo skrzynię do naprawy a to też kilka dobrych tysięcy kosztuje. Teraz tylko kwestia taka, czy podpisałeś w umowie K-S klauzulę, że zapoznałeś się stanem techniczym i nie wnosisz zastrzeżeń. Jeśli tego nie ma w umowie, to możesz się wzrócić do sprzedającego o rekompensatę z tytułu zatajenia wad ukrytych, czyli zwrotu części kasy.
 
Czy objawy się nasilają jak jest ciepło na podwórku i po jeździe w korkach (jak nagrzeje się olej)? Ja u siebie od momentu zakupu (byłem świadomy wady decydując się na zakup) miałem okazjonalnie szarpnięcia lub uślizgi przy zmianie z 2 na 3. Takie walnięcia jak opisujesz zdarzają się u mnie bardzo sporadycznie właśnie jak olej jest gorący. Skrzynia wtedy na chwilę wysprzęgla i zaraz po tym z impetem wbija wyższy biegu. Do tego szarpanie przy wrzucaniu i wyrzucaniu R. Wszystkie objawy pasują do dogorywającego sterownika - typowe zużycie eksploatacyjne w tych skrzyniach. Nie wiem jedynie jak z tymi wibracjami na D u Ciebie. U mnie to nie występuje, załączanie i wypinanie D również aksamitnie bez jakichkolwiek szarpnięć.

Ja u siebie jestem umówiony na najbliższą środę na wymianę. Sterowanie kupiłem fabrycznie nowe Aisina w Midparts w Raszynie pod Warszawą. Koszt to 2583zł brutto u nich. Do tego około 5l oleju 120zł i wymiana 200zł (nie ma konieczności demontażu skrzyni). Zdam relację w środę po wymianie jak się u mnie skrzynia będzie sprawować w trakcie adaptacji.

Miałem jechać do polecanego na forum Vectry Kamila z Zielonej Góry. U niego wymiana sterowania z usługą i olejem to 2900zł. Dla mnie kłopotem była odległość, bo w dwie strony to prawie 1000km w moim przypadku.
 
Umowa nie była ze mną konsultowana – jej forma. Znajduje się tam zdanie:
„Nabywcy przysługuje prawo do oględzin pojazdu przez rzeczoznawcę lub autoryzowany serwis. Rezygnując z w/w oględzin, nabywca poświadcza, iż dokonał ich osobiści oraz sprawdził oznaczenia numerowe pojazdu nie wnosząc zastrzeżeń oraz akceptuje stan techniczny, w jakim znajduje się w/w pojazd.”
Nie doktoryzowałem się nad każdym punktem przez jaki przechodzi się podczas zakupu dlatego być może wtopa. Podczas sprzedaży i tak było trochę „pod napięciem”. Pytanie – jak się to ma do do polskiego prawa, coś mi się kojarzy że kupujący nie musi być wszystkiego świadomy a sprzedający, o ile jest to komis, (handlarz – to do sprecyzowania?) jako specjalista jest odpowiedzialny za to co sprzedaje.
Przecież sprzedający nie rozbiera każdego samochodu do pojedynczej śrubki, z drugiej strony specjalista doskonale może wiedzieć co ukryć i jak ukryć aby samochód się sprzedał.
Z kolejnej strony na fakturze mam „samochód osobowy używany….” a nie „uszkodzony”.
Czy ten punkt o którym piszesz .Andrzej nie jest klauzulą zakazaną?
 
Jeśli handlarz jest cwaniakiem, to i tak czeka Cię z nim przeprawa. Więc może zacząłbym od Recznika Praw Konsumenta odpowiedniego dla Twojego miejsca zamieszkania. Pomoc prawna jest darmowa i stają po Twojej stronie, jako poszkodowanego konsumenta. Wówczas wiedząc co i jak, udałbym się do sprzedawcy i wtedy próbował sprawę załatwić polubownie. Ty masz argumenty, a on ryzyko że sprawa może trafić na wokande. Tak czy inaczej nic nie tracisz, tylko możesz odzyskać, to co będziesz musiał dołożyć do problematycznego zakupu. Ponadto zawsze możesz pokusić się o opinię niezależnego rzeczoznawcy, ale to już są pewne koszty.
Najważniejsze: próbować się dogać, bo w przeciwnym razie, to może się ciągnąć, poprzez choćby opieszałość sądów.
 
Z tego co widzę, to auto kupiłeś u Tomka.
Skontaktuj się z nim, raczej Cię nie zostawi z tym problemem.
Czasami tak jest z automatami, że na starym oleju nieprawidłowe objawy są nieodczuwalne a po wymianie na świeży olej się nasilają.
 
Ostatnia edycja:
Skontaktuje sie ze sprzedajacym, wszstko na spokojnie. Moze sam sie wypowie miedzy czasie. Puki co chcialbym zasiegnac jakiejs niezależnej opini. Oleje byly wymieniane przed zakupem, ("pakiet startowy" czy jakos tak) poziom drgan byl taki sam. Po zrobieniu wymian, wywaleniu lopatek itd. podobno robia jazde testowa. Niestety minus jest taki ze samochód stoi. Znowu.
 
Skontaktuje sie ze sprzedajacym, wszstko na spokojnie. Moze sam sie wypowie miedzy czasie. Puki co chcialbym zasiegnac jakiejs niezależnej opini. Oleje byly wymieniane przed zakupem, ("pakiet startowy" czy jakos tak) poziom drgan byl taki sam. Po zrobieniu wymian, wywaleniu lopatek itd. podobno robia jazde testowa. Niestety minus jest taki ze samochód stoi. Znowu.

Tak z ciekawości spytam. ile to ma przebiegu?
 
Skontaktuje sie ze sprzedajacym, wszstko na spokojnie. Moze sam sie wypowie miedzy czasie. Puki co chcialbym zasiegnac jakiejs niezależnej opini. Oleje byly wymieniane przed zakupem, ("pakiet startowy" czy jakos tak) poziom drgan byl taki sam. Po zrobieniu wymian, wywaleniu lopatek itd. podobno robia jazde testowa. Niestety minus jest taki ze samochód stoi. Znowu.

Ja się mogę wypowiadać, tylko na razie nie mamy żadnej weryfikacji uszkodzenia - najprawdopodobniej uszkodził się moduł sterowania skrzynią, ale bez samochodu na serwisie to można sobie różne opinie dorabiać do objawów. Auto miało trafić do nas jutro na przegląd posprzedażny - został odwołany, diagnoza będzie wykonywana przez kogoś bliżej nieokreślonego. Natomiast jazda z takim defektem może doprowadzić do uszkodzenia mechanizmu wewnętrznego skrzyni - któryś "strzał" przy załączaniu biegu w skrzyni będzie jej ostatnim.
 
Nie będzie diagnozy tylko konsultacja – telefoniczna. Była. Nie jeździć, wrócić do komisu.
Przegląd odwołałem żeby nie zajmować terminu, jak pisałem zostawiłem jak najbliżej od zdarzenia na jakimś osiedlu, prawie w krzakach. Pan z warsztatu od razu proponował lawetę ale wg. prawidłowej drogi zwróciłem się najpierw do sprzedającego, który podał numer P. Tomasza (chyba do Pana w takim razie), dzisiaj się już nie dodzwoniłem, będę dzwonił jutro. Nie mogłem siedzieć na telefonie bo tryb pracy mi nie pozwala.
Jeśli miał by być wykorzystany jutrzejszy dzień to jak najbardziej – ktoś podjedzie we wskazane miejsce. Wolał bym jednak ustalić wcześniej żeby nie było nieporozumień, to nie jest drobnostka.
 
Witam. Dopiszę się w tym temacie bo nic podobnego nie znalazłem a nie chcę tworzyć nowego. Ok tygodnia temu kupiłem dziewiątkę z silnikiem 2.4 JTDm i skrzynią Q-Tronic. Zrobiłem ok 300 km po czym wymieniłem (pasywnie, renomowany warsztat koło Poznania) olej w skrzyni. Po wymianie zrobiłem weekendową trasę ok 1000 km (połowa to autostrady). Zauważyłem dziwną zależność: jeśli w czasie trasy (silnik i skrzynia rozgrzane) zatrzymam się na chwilę np na tankowanie i po chwili muszę użyć trochę mocy (czyli przyśpieszyć do 100 np w ok 10 s) aby włączyć się do ruchu to skrzynia po takim przyśpieszeniu zostaje na 3 a czasem na 4 biegu (w zależności do jakiej prędkości przyśpieszę) i nie zmienia od razu biegu na wyższy mimo zdjęcia nogi z gazu. Następuje to dopiero po kilkuset metrach (bez jakichkolwiek szarpnięć). Jednak w przypadku gdy takie przyśpieszanie (pierwszy raz od odpalenia silnika) odbywa się w sposób delikatny to skrzynia przerzuca biegi płynnie w przedziale ok 2000-1500 obrotów i aksamitnie dochodzi do 6 biegu.
Konsultowałem dziś ten temat z panem polecanym na forum vectry i stwierdził, że te objawy mogą wskazywać na jakiś problem po stronie samochodu a nie skrzyni (mówił o możliwości braku impulsu od strony auta do zmiany biegu w odpowiednim momencie). Jeśli ktoś z Was miał podobne doświadczenia albo jakieś sugestie to będę wdzięczny.
 
Witam. Dopiszę się w tym temacie bo nic podobnego nie znalazłem a nie chcę tworzyć nowego. Ok tygodnia temu kupiłem dziewiątkę z silnikiem 2.4 JTDm i skrzynią Q-Tronic. Zrobiłem ok 300 km po czym wymieniłem (pasywnie, renomowany warsztat koło Poznania) olej w skrzyni. Po wymianie zrobiłem weekendową trasę ok 1000 km (połowa to autostrady). Zauważyłem dziwną zależność: jeśli w czasie trasy (silnik i skrzynia rozgrzane) zatrzymam się na chwilę np na tankowanie i po chwili muszę użyć trochę mocy (czyli przyśpieszyć do 100 np w ok 10 s) aby włączyć się do ruchu to skrzynia po takim przyśpieszeniu zostaje na 3 a czasem na 4 biegu (w zależności do jakiej prędkości przyśpieszę) i nie zmienia od razu biegu na wyższy mimo zdjęcia nogi z gazu. Następuje to dopiero po kilkuset metrach (bez jakichkolwiek szarpnięć). Jednak w przypadku gdy takie przyśpieszanie (pierwszy raz od odpalenia silnika) odbywa się w sposób delikatny to skrzynia przerzuca biegi płynnie w przedziale ok 2000-1500 obrotów i aksamitnie dochodzi do 6 biegu.
Konsultowałem dziś ten temat z panem polecanym na forum vectry i stwierdził, że te objawy mogą wskazywać na jakiś problem po stronie samochodu a nie skrzyni (mówił o możliwości braku impulsu od strony auta do zmiany biegu w odpowiednim momencie). Jeśli ktoś z Was miał podobne doświadczenia albo jakieś sugestie to będę wdzięczny.

Ja ostatnio zaobserwowałem u mnie podobne objawy, przy czym u mnie problem jest podczas gwałtowniejszego hamowania lub podczas ostrzejszego wchodzenia w zakręt,skrzynia zredukuje np do 3 i potem nie za bardzo chce sama wrzucić 4.
Wrzucam wtedy manualnie wyższy bieg i po tym skrzynia pracuje bez zarzutu, nie ma żadnych szarpnięć ani innych problemów.
Też jestem ciekawy co to może być.
Przy okazji, po chipie skrzynia nabrała bardzo brzydkiego nawyku i za wszelką cenę, podczas spokojnej jazdy chce utrzymywać auto pomiędzy 1500-2000 rpm, widziałem w MES-ie opcję Wyzerowanie parametrów autoadaptacyjnych, czy mogę tym wyzerować jej nawyki i nauczyć od nowa jazdy na wyższych obrotach?
 
Ostatnia edycja:
Skrzynia się adaptuje sama do stylu jazdy. Więc możesz zrobić jej reset, ale nie musisz.
Też zauważyłem, że po zawirusowaniu skrzynia niechętnie redukuje, gdy w trasie spokojnie operuje się gazem. Ale gdy poszaleję, to wtedy skrzynia redukuje odpowienio wcześniej. Poza tym po co, przy normalnej jeździe ma redukować, skoro teraz mam 490Nm, a nawet nieraz przełączam na manual żeby nie redukowała, ponieważ od dołu wystarczająco dobrze ciągnie :D
 
Ostatnia edycja:
Jazda na zbyt niskich obrotach jest szkodliwa dla silnika jak i wtrysków, wciśnięcie buta przy obrotach poniżej 2000 przy takim momencie nie jest zdrowe.
Dlatego przy manualnych skrzyniach tak lubią padać koła dwumasowe.
 
dla mnie jazda dołem, to nie jest poniżej 2000rpm :D
Zgodnie z moją krzywą momentu jest to ~2200-3600rpm
 
Źle Cię zrozumiałem:D
Zawsze staram się jeździć w podobnym przedziale obrotów a skrzynia mimo to uważa inaczej, innych kierowców belli nie ma, to nie wiem od kogo się tego uczy.
 
tomio skrzynia w ten sposób wspomaga proces hamowania. Mam tak samo, poczekaj chwilę i powinna sama wtedy dać bieg wyżej.
 
Auto oddałem do sprzedającego, jeszcze nie zrobione ale jak na tą chwilę muszę powiedzieć że profesjonalne podejście do sprawy.

Tomekkk i jak po wymianie?

 
Wydaje mi sie, ze po zmianie softu w samochodzie z automatem wypadaloby tez dostosowac soft skrzyni. Wtedy pwnie problemow by nie bylo. Pzdr
 
Amortyzatory
Powrót
Góra