• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Wyjazd do Chorwacji, długa trasa, sprawdzenie auta

Kolego, nie ma co się tak stresować. Wykup dobry Assistance i tyle (polecam PZU Pomoc w drodze pakiet rozszerzony - holowanie do 1000km w cenie). Jak jakaś pierdoła ma się zepsuć to i tak się zepsuje, nie ma sensu wymieniać pół auta przed takim wyjazdem. Ja w tym roku byłem swoją 9tką w Rumunii i 4000km pękło w 10dni. Jedyne co to wróciłem do PL z huczącym łożyskiem koła. W drodze powrotnej niestety zaczęło się odzywać, a tak to bez żadnego problemu.
 
chłodnicę, termostat, węże sprawdź
tydzień temu wróciłem z Korculi
też przygotowałem alfę "na zapas" (rozrząd, altek, paski, cewki, hamulce itd..) ale jak się zaraz za Rzeszowem sypną znajomych mercedes i okazało się że ja jako jedyny mam wolny hak...
a im żal było zostawić przyczepkę ze skuterem wodnym...
i wziąłem na hol
i było ok ale na serpentynach jak się skończyła autostrada i trzeba było w rządku w upał za laguną jechać 40km/h to brak przewiewu i temperatura ponad 100 skoczyła...
 
assistance samego w pzu nie chca mnie sprzedac dzisiaj dzwoniłem, tylko jak bym miał auto u nich ubezpieczone, coś im sie pozmieniało..
 
Kiedyś właśnie w Chorwacji w drodze nad morze, skończyły mi się szczotki w Mercedesie. I mimo, ze diesel samochód stanął :-P Z racji, ze mialem assistance do 500km, to kazalem sie zawieść do serwisu w Zadaze :-) koszt w serwisie 170eur, wiec tragedii nie ma. Jedyny minus, to 5h czekania na lawete, to łącznie ze zgłoszeniem i 10 telefonami, bo ustalić nic nie potrafili.

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Zgodnie z konwencja wiedeńską auto ma być wyposażone tylko w to co wymagane jest w kraju rejestracji. Mało kto o niej wie i daje się naciągać zagranicznej policji.

Spróbuj to wytłumaczyć policjantowi na Chorwacji lub Słowacji...;) powodzenia...bardzo często jeżdzę w interesach na Chorwację i do Serbii...wiem jedno konwencje wiedeńska można sobie wsadzić w d..., powiem wiecej....jeżeli ktoś jedzie przez Słowację to lepiej niech zdejmie antenę CB jesli jest na magnesie i używając nawigacji przyczepionej do szyby, dajcie z boku w kącie, żeby nie "zasłaniała" środkowej części szyby....koszulki odblaskowe w kabinie a nie w bagażniku....(tyle szt ile osób wieziecie) kpl żarówek i linka holownicza....apteczka, gaśnica...wiadomo....mam firmę na Słowacji, auto na słowackich blachach i widzę często za co płacą mandaty "obcokrajowcy" nie ma znaczenia w jakim kraju jest zarejestrowany samochód...wjeżdżasz na ich teren i trzeba sie dostosować...a jakieś dziwne przepisy z Wiednia czy Wenecji :p można rzucać w towarzystwie znajomych :p
 
I właśnie przez takich osobników zbijają kokosy, wystarczy odmówić przyjęcia mandatu ale jak ktoś sobie woli wsadzać międzynarodowe przepisy w d... to już jego sprawa :D

Dla tych co wola nić w dupie nie mieć :D Warto jednak sprawdzić czy wszystkie kraje przez, które jedziemy ratyfikowały konwencje jeśli tak to to oni się muszą dostosować do jej zapisów, a nie my do ich przepisów.

"Jednym z praktycznych aspektów tej konwencji jest to, że policja drogowa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców samochodów zagranicznych, wyposażonych zgodnie z wykazem wynikającym z rodzimego prawa o ruchu drogowym, ale niewystarczająco z punktu widzenia kraju, przez który przejeżdżają. W szczególności na przykład policja niemiecka nie może w Niemczech karać polskich kierowców za brak lub nieodpowiednio wyposażoną apteczkę samochodową (w Polsce jest ona zalecana, ale nieobowiązkowa, natomiast pojazdy zarejestrowane w Niemczech muszą ją mieć i to wyposażoną w ściśle określone środki medyczne), a polska policja w Polsce – kierowców niemieckich za brak gaśnicy, która w Niemczech nie jest obowiązkowa."

W Chorwacji mnie ani razu nie zatrzymali, na Słowacji póki co zachowują się właśnie tak jak kilka lat temu w Niemczech czyli próbują za wszystko walić mandaty. W Niemczech potrafili sprawdzać nie tylko czy jest apteczka ale czy spełnia niemiecką normę DIN oczywiście jak się zrobiło głośno o sprawie i ludzie przestali przyjmować bezprawne mandaty to się uspokoiło.
 
Ostatnia edycja:
:) nie twierdze, że taki przepis nie istnieje :) ale nie porównuj Chorwacji do Niemiec :) to że oba kraje należą do UE nie znaczy, że jest tak samo :) Ty znasz teorie ja praktykę w tamtym regionie :) poza tym nawet gdybyś sie upierał z takim policjantem(o ile znasz chorwacki bo angielski raczej nie jest popularny wsród policji)...to zawsze może Cie zawinąć na dołek do wyjaśnienia sprawy...;) szkoda tracić czas, nerwy i własny urlop, żeby walczyć z nimi, bo nawet jak wygrasz to I tak tylko Ty będziesz stratny :) Bałkany rządzą sie swoimi prawami :) wierz mi :) jestem tam średnio co 1.5 miesiąca :)
 
Ostatnia edycja:
I wróciłem: 2360 km przejechane ... powiem tak - moja pierwsza tak daleka podróż :) (wcześniej tylko 1300 km)
 
I wróciłem: 2360 km przejechane ... powiem tak - moja pierwsza tak daleka podróż :) (wcześniej tylko 1300 km)

no i jak było, masz jakąś relacje foto/video z wyjazdu na chorwacje? pojechałeś i wróciłeś tylko czy wczasowałeś się kilka dni na plażach ? zwiedziłeś jakieś zabytki albo inne cuda chorwackiej kultury ?
 
Tak na przyszłość to Allianz ma opcjonalnie taki pakiet assistance, że jest limit na holowanie 2000e. Jeśli nie dadzą rady ściągnąć Cię w tym limicie można zorganizować holowanie na własna rękę i przedstawić rachunki - pokryją do 2000e. Za tą kasę osobówkę to już można z Portugalii ściągnąć. Warunkiem jest jak dobrze pamiętam wykupienie Ac ale Allianz nie jest drogi (przynajmniej jak się ma wysokie zniżki). Taki Assistance nie kosztuje mało ale jeśli ktoś sporo jeździ na dalekich trasach za granicą to moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie. Jak ostatnio jechaliśmy do Włoch to kolega zabrał zapasowy alternator:)
 
Sprawdź czy masz napompowany zapas, klucz do kol, podnośnik i ucho do holowania.

Ja dodałbym jeszcze, żeby sprawdzić czy kluczem do kół da się odkręcić koło. W 159 z odkręcaniem kół plastelinowymi kluczami bywa różnie.
 
właśnie zrobiłem 2202,1 km moją Bellą do Barcelony. Po za jednym przeładowaniem turbo, zero problemów. Jak się na bieżącą dba o furkę to nic się nie powinno zadziać, aczkolwiek zawsze coś może wyskoczyć. 2 razy już mi się pierwszego dnia przytrafiły problemy w drodze na na wakacje, ale dało radę naprawić i dokończyć podróż.
 
no i jak było, masz jakąś relacje foto/video z wyjazdu na chorwacje? pojechałeś i wróciłeś tylko czy wczasowałeś się kilka dni na plażach ? zwiedziłeś jakieś zabytki albo inne cuda chorwackiej kultury ?
Z dzieckiem (21 miesięcy) więc zwiedzanie dość ograniczone. Wodospady Krka, główne części miast Zadar i Szybenik, no i okolice co byłem w Nin.

Jadąc w samej Chorwacji korzystaj ile możesz z karty płatniczej (szczególnie na autostradach - są mniejsze kolejki) bo jest taniej przelicznik.

Jedna ważna rzecz: zawsze tankuj za nim będziesz miał rezerwę albo odrazu po oświeceniu się, bo jak trafisz na korek jak ja to przy rezerwie na klimie miałe dojazd do stacji na oparach :)

Widoki są takie jak na moich filmach samplach z kamerki tu znajdziesz https://www.youtube.com/user/jaboleq/videos
 
Ją już swoją zrobiłem ponad 3000km i specjalnie się nie przygotowywałem, wymieniłem tylko klocki przed trasa bo się zaświeciło, teraz auto stoi na wymianę oleju (selenia wr) bo wyskoczył komunikat, że czas zmienić. Jak dbasz tak masz, choć wydaje mi się, że na polskich drogach trochę ucierpiała zawiecha.
 
Z dzieckiem (21 miesięcy) więc zwiedzanie dość ograniczone. Wodospady Krka, główne części miast Zadar i Szybenik, no i okolice co byłem w Nin.

Jadąc w samej Chorwacji korzystaj ile możesz z karty płatniczej (szczególnie na autostradach - są mniejsze kolejki) bo jest taniej przelicznik.

Jedna ważna rzecz: zawsze tankuj za nim będziesz miał rezerwę albo odrazu po oświeceniu się, bo jak trafisz na korek jak ja to przy rezerwie na klimie miałe dojazd do stacji na oparach :)

Widoki są takie jak na moich filmach samplach z kamerki tu znajdziesz https://www.youtube.com/user/jaboleq/videos

a tankowałeś??? ja rok temu zalałem w pl i dojechałem na jednym baku na miejsce.. w sumie 1300km.
 
Ja jak pojechałem to tankowałem co 500 km. Może dlatego, że wziąłem swoje 330xi :) Dojechałem, aż do Albanii omijając autostrady. Wrażenia z jazdy drogami nad przepaścią gdzie ciężko minąć się z drugim autem niezapomniane. Przejazd przez Sarajewo, bośniackie góry czy szukanie w nocy motelu...polecam :)
Jedno jest pewne...Alfą bym się nie odważył.
 
Ja jak pojechałem to tankowałem co 500 km. Może dlatego, że wziąłem swoje 330xi :) Dojechałem, aż do Albanii omijając autostrady. Wrażenia z jazdy drogami nad przepaścią gdzie ciężko minąć się z drugim autem niezapomniane. Przejazd przez Sarajewo, bośniackie góry czy szukanie w nocy motelu...polecam :)
Jedno jest pewne...Alfą bym się nie odważył.

Slaba wiare masz w twoje auto....moja alfa robi tylko 1 trase Wieden-Krakow, zrobilem w ten sposob juz 35tys. W tamytm roku jechalem do okoloíc splitu, 5 osob w aucie + bagaz ( a miala byc jeszcze trumna na dachu), bez zadnego problemu. Mowie to kazdej osobie ktora sie pyta o awaryjnosc alfy.
 
Moja była w Makarskiej plus sporo wycieczek na miejscu. Ponad 3k km cieniasowatym 2.0 JTDm z plastikowymi tłokami, po wirusie. :)

Jeśli ktoś wybiera się na Chorwację weźcie pod uwagę, że Czesi wymyślili sobie remont autostrady pod Ostrawą. Zamknęli spory odcinek w kierunku Polski, szybko nie skończą i robią się spore korki.
 
A jechał ktoś w tym roku przez Słowację i Węgry?? jak tam z ew. remontami?? Ja rok temu byłem obok Trogiru, na powrocie pojechaliśmy jeszcze do Hajduszoboszlo, w sumie ponad 3tys km, awaria - skończyło się łożysko w przednim lewym kole.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra