[159] Jakie opony zimowe kupić?

  • Autor wątku Autor wątku nicki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Giulia GTA wychodzi już na Michelinach. A że Pirelli jest włoskie i Alfa jest włoska, to dodaj sobie 2 do 2 :).
Przy czym nie są to opony złe - ale niekoniecznie najlepsze. Za to nigdy nie są najtańsze.


Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Ja ostatnio zafundowałem sobie Kleber Krisalp HP3 235/45/R18 i jestem bardzo zadowolny. Chodzą cichutko nawet przy wyższych prędkościach 180+. Z tego co czytałem to w testach spisują się rewelacyjnie na śniegu i nie mają problemu z aquaplaningiem. Aquaplaning to spory problem na polskich autostradach. Pozdrawiam!
 
Używa ktoś z was opon Yokohama BluEarth Winter V905? zastanawiam się nad nimi albo Kleber HP3.
 
Dołączę się ja do tej (gorącej momentami ;) ) dyskusji.
Padło tutaj pytanie "Po co są budżetowe opony?"
Głównie po to, aby główni (tzw topowi) producenci mogli jeszcze raz zarobić na starych technologiach, których już pod marką własną nie sprzedają.

Zgodzę się z argumentem, że skoro kogoś stać na auto za kilkadziesiąt tysięcy plnów to powinno go być stać na opony po 2 koła za komplet. Nie są to wielkie pieniądze - tym bardziej, że ktoś już zauważył, że jest to wydatek raz na kilka lat a na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać. Oczywiście topowa marka potrafi wypuścić bubla ale dlatego nie kupuje się najnowszych modeli, co do których nie ma jeszcze opinii użytkowników.
Ja mam auto za 15 tys (czyli tanizna) ale opony kupiłem 2 lata temu za 1500 za komplet (dziś kosztują 2000 / komplet).

Ze swoich doświadczeń - ze szczerego serca polecić mogę Nokian WRD3 - teraz są z numerkiem 4. Ciche, w każdych warunkach pewne w prowadzeniu.
 
szukam 19" 2k PLN nie starczy na komplet budżetowych kumho, średnia półka to okolice 700-900zł/szt, kleber 779, yokohamy 10zł droższe. Premium to 1000-1300zł/szt, + felgi. więc nawet w średniej półce robi się 7tysięcy.
najgorsze w tym szukaniu jest to, że przez ostanie ~5 lat w mojej okolicy warunki dla opon zimowych to góra 2-3 tygodnie w sezonie. już nawet zastanawiałem się czy bardziej rozsądne dla takich warunków nie byłoby zakładanie na zimę całorocznych. bo 90% zimy to tak naprawdę temperatury -2 do +5 i czasami dodatkowo deszcz.
 
Jaki konkretnie rozmiar tych opon ma być?
Jeśli do auta z profilu to chyba bym poszedł w środek stawki: Vredestein Wintrac PRO
https://www.oponeo.pl/dane-opony/vredestein-wintrac-pro-245-40-r19-98-w-xl#450171782

Też się zastanawiałem nad wielosezonowymi na zimę i letnimi na lato. Ale trochę się bałem zrobić ten szalony krok :D. Poza tym dobre wielosezonowe cenowo wyjdą pewnie jeszcze gorzej...
U mnie ostatnie zimy to bardziej takie "niemieckie". Z tego powodu szukałem opon które się za szybko nie zużyją. Same parametry na śniegu były drugorzędne. Najważniejsze hamowanie na suchym i mokrym + to zużycie bieżnika.

EDIT:
A jeśli musisz kupić felgi to nie lepiej iść w 18"? cena dla 245/45 R18 spada znacząco.
 
Ostatnia edycja:
to czmeu nie dobry wielosezon? chyba, że juz masz nowe letnie i nie oplaca sie kupować nowych wielosezonów.

ja wczesniej zawsze mialem 2 komplety osobne z alusami, ale sie teraz przeprowadziłem prawie 200km od domu, do pracy mam 2x blizej, i zaryzykowalem z wielosezonem, z kazdym rokiem sa opinie o nich coraz lepsze. bedzie to moj pierwszy wielosezon, zobaczymy, czy nie bede zalował tej decyzji
Ja też jestem przed pierwszym sezonem zimowym na oponach uniwersalnych. W moim przypadku Yokohama. Wiosna i lato już za mną, żadnych zastrzeżeń.
 
Ja przetestowałem już 3 modele wielosezonowych w rozmiarze 225/50/17, Goodyear Vector4Season Gen2, Continental AllSeasonContact, Goodyear Vector4Season Gen3. W moim odczuciu conti lepiej sprawdzają się w autach mocniejszych, pomimo teoretycznie gorszych osiągów od GY V4S G3 (mam wrażenie że lepiej przenoszą moment na asfalt). Jak ktoś jeździ spokojnie to zdecydowanie lepiej brać GY V4S G3.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra