Wczoraj wieczorem wjechałem w wypełnioną wodą, głęboką, "pozimową" dziurę w asfalcie. Od tego czasu przy wjechaniu w jakąś głębszą nierówność słyszę z okolic prawego przedniego koła (najprawdopodobniej, choć może to być gdzieś w podwoziu również) taki głośny, głuchy stuk (uderzenie). Przy jeździe po lekkich nierównościach nic nie słychać - tylko przy takich solidniejszych. Jutro pewnie pojadę z tym na kanał do sprawdzenia, chciałbym jednak mniej więcej poznać wasze opinie co to może być i na co się przygotować.

a sprawdzałeś osłonę silnika czy nie pękła? U mnie przez zimowe dziury mam ją całą popękaną i przy większych prędkościach albo dziurach plastik lata i hałasuje

Mam dwa typy:
1. Sprężyna - wyskoczyła z miejsca lub w gorszym wypadku pękła (miałem taki przypadek w 147 - co do 159 to na forum jest taki temat, ale dotyczący chyba tylnej sprężyny).
2. Urwane mocowanie wydechu (to w przypadku, gdy dźwięk pochodziłby z podwozia - jak pisałeś), który uderza o podwozie.
AR 147 1,9 JTD 8V (2004)
AR 159 1,9 JTDm 16V (2007)
Też pomyślałem o urwanym wieszaku tłumika. Jak jadę autem to trudno mi jednoznacznie wyczuć skąd ten dźwięk dobiega. Czasem właśnie odnoszę wrażenie, że to z podwozia, bo przy uderzeniu czuję jakby takie drganie przenoszone na podwozie, no ale... to może być złudne. W każdym razie wolałbym żeby to byt ten zaczep, a nie sprężyna![]()

A nie dostalo sie przypadkiem wahaczom ?

Wlasnie nie do konca.W szczegolnosci jesli chodzi o gorny.Jesli konkretnie jest wybity to niema problemu ze zdiagnozowaniem.Gorzej jak tylko pracuje niezbyt prawidlowo i odzywa sie w specyficznych warunkach drogowych.U siebie mialem cos podobnego.Wstawilem auto na kanal ... i nic,wszystko w porzadku ale nie dla mnie.Wiec kierunek Fiat.Wstawilem auto na szarpaki i diagnosta wykryl nieznaczny luz w pracy wahacza prawego,ktory nieznacznie inaczej pracowal od lewego.Szarpaki jednak inaczej symuluja prace wahaczy,niz tylko szarpanie rekoma
Ostatnio edytowane przez BURATINO ; 21-02-2012 o 18:57
No i nie wiadomoNiby coś, a jednak nic
Kolega (mechanik) jeździł autem, mówi że to słyszy, ale na razie nie wie co to jest. W zawieszeniu praktycznie nic nie ma do zrobienia. Zostało jeszcze wszystko przesmarowane na wszelki wypadek. Tłumik też dobrze zawieszony. Zobaczymy co będzie dalej. Ew. może zostawię mu kiedyś na dłużej Alfę na bardziej dogłębny przegląd.
Edit:
Dochodzę do wniosku, że problem nie jest chyba związany z samym zawieszeniem a raczej z naderwaniem/poluzowaniem czegoś w podwoziu samochodu. Czasem to głuche tłuczenie jest również słyszalne przy odpalaniu samochodu (kiedy bardziej nim telepnie) Coś jakby stukot blachy o blachę. W trakcie jazdy bardzo ciężko zdiagnozować, z której to części auta pochodzi.
Przepraszam, że post pod postem, ale nie mam wyboruNo i okazało się, że u mnie to stuka niedokręcona śruba bądź śruby mocujące łapę silnika od strony rozrządu. Byłem dzisiaj na stacji diagnostycznej. Jutro zostawiam auto do zrobienia i się okaże, czy wystarczy tylko dokręcić te śruby, wymienić je, czy wymienić całą łapę silnika razem ze śrubami.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki