• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] wady chip tunningu

kambizes55

Nowy
Rejestracja
Lip 20, 2012
Postów
204
Lokalizacja
Płock
Auto
159 JTDm 16V SW Q-T Distinctive
Witam, może włożę kij w mrowisko, ale bardzo mnie interesuje konkretna odpowiedź ludzi, którzy robili sobie chip tuning i mają z tym duże doświadczenie. Wiem, że człowiek sam sobie tłumaczy, że dobrze zrobił nawet jak źle zrobił tylko po to by podnieść swoje samopoczucie.. a może mogę liczyć na obiektywne opinie o skutkach chipowania?
Oczywiście słyszałem o takich wadach jak szybsze zużycie silnika, padanie turbin, dużo większa turbodziura albo bardzo słaby dół....
 
Jeżeli chip jest robiony z głową przez kogoś kto się na tym zna to nic nie powinno się stać. Wiadomo, jak z silnika 1,8 wyciśniesz 300 kucy to prosisz się o kłopoty... W pasku 1,8T miałem chipa ze 150 KM i 225 Nm na 180KM i 250 Nm i nic się nie działo. Zwiększyła się dynamika, większego spalania nie zauważyłem... Wszystko zależy kto i jak Ci to zrobi.
 
Jeżeli chip jest robiony z głową przez kogoś kto się na tym zna to nic nie powinno się stać. Wiadomo, jak z silnika 1,8 wyciśniesz 300 kucy to prosisz się o kłopoty... W pasku 1,8T miałem chipa ze 150 KM i 225 Nm na 180KM i 250 Nm i nic się nie działo. Zwiększyła się dynamika, większego spalania nie zauważyłem... Wszystko zależy kto i jak Ci to zrobi.

Załóżmy, że robię to z głową i u dobrego fachowca, czy i tak po jakimś czasie nie odczuję takiej zmiany negatywnie? W końcu producent gdyby mógł to dlaczego miałby nie wypuszczać seryjnie tak ustawionych silników żeby miały więcej kucyków??
 
Miałem zmieniony soft w Golfie MKIV przez znanego tunera z Warszawy. Pierwsze wrażenie - rwie asfalt. Wrażenie po 2 m-cach- sprzęgło+dwumas do wymiany, wrażenie po 3 m-cach-turbina rozszczelniona,wrażenie po 4 m-cach-wtryski do regeneracji,wrażenie tunera który zmieniał program - "niepotrzebnie jeździsz po mieście" :)

Nigdy więcej żadnej zmiany programów,czipów i innych badziewi. To co wyjechało z fabryki z mocą 150KM nie nadaje się na 200km i nikt mi nie powie,że jest inaczej ale decyzja należy do Ciebie [i to jest piękne ;) ]
 
Bo może byłeś u "tunera" , a nie tunera ?
 
Były przypadki na forum, że po chipie sprzęgło dość szybko kwalifikowało się do wymiany. Konkretnie po podciągnięciu wersji 1.9 150 KM w okolice 190 KM. W wersjach 1.9 120 KM sprzęgło jest takie samo jak w wersji 150 KM, więc podniesienie mocy i momentu w okolice seryjnej 150-tki daje nadzieje na brak problemów ze sprzęgłem. Tak by to było na logikę, choć testów nie przeprowadzałem ;)
 
Byłem u "bardzo dobrego" i znanego tunera. Z tego co wiem w Wawie jest ich tylko kilku ( liczących się) więc jest ON jednym z nich.

To wniosek może być też taki, że glof się na wirus nie nadaje :) Wszystko trzeba z głową robić i z głową używać. A to co niektórzy "tunerzy" robią woła o pomstę do nieba. Ale grunt że klient zadowolony po wyjeździe.
 
Miałem wersję Golfa 101KM z silnikiem ATD - podobno jeden z najlepszych w całej gamie VAG. Soft był delikatny bo na 135KM a i tak wszystko się sypało. Podobno zmiana softu nie jest wskazana dla aut które dużo jeżdżą po mieście a zwłaszcza w sezonie letnim (chyba,że jest większy FMIC). Nie znam się na tym ale stwierdzam fakty bo mój Gofer bardzo źle zniósł wirusa (o moim portfelu nie wspomnę). Nie zaczynam tematu odsprzedaży auta po wirusie bo to osobny temat do dyskusji.
 
Nie Pan Marek ale ten "ktoś" się uczył od Marka...Jak znasz ten klimat to na 1000% wiesz o kogo chodzi :)
 
Były przypadki na forum, że po chipie sprzęgło dość szybko kwalifikowało się do wymiany. Konkretnie po podciągnięciu wersji 1.9 150 KM w okolice 190 KM. W wersjach 1.9 120 KM sprzęgło jest takie samo jak w wersji 150 KM, więc podniesienie mocy i momentu w okolice seryjnej 150-tki daje nadzieje na brak problemów ze sprzęgłem. Tak by to było na logikę, choć testów nie przeprowadzałem ;)

A co jak mam automat? Czy to ma znaczenie? szybciej padnie sprzęgło, a może więcej wytrzyma?
 
W automacie robi się mniej NM, sama skrzynia jest ograniczeniem.
 
W automacie robi się mniej NM, sama skrzynia jest ograniczeniem.

Czyli ze 150KM ile mogę zrobić w automacie żeby było bezpiecznie, i czy w takim razie w ogóle jest sens?

- - - Updated - - -

Nie zaczynam tematu odsprzedaży auta po wirusie bo to osobny temat do dyskusji.

No i tak naprawdę wszystko jasne.... gdyby chipowanie było całkowicie bezpieczne to nie było by takich problemów, to trochę rozjaśnia temat. Chipowanie jest dla ryzykantów ;)
 
Witam, może włożę kij w mrowisko, ale bardzo mnie interesuje konkretna odpowiedź ludzi, którzy robili sobie chip tuning i mają z tym duże doświadczenie. Wiem, że człowiek sam sobie tłumaczy, że dobrze zrobił nawet jak źle zrobił tylko po to by podnieść swoje samopoczucie.. a może mogę liczyć na obiektywne opinie o skutkach chipowania?
Oczywiście słyszałem o takich wadach jak szybsze zużycie silnika, padanie turbin, dużo większa turbodziura albo bardzo słaby dół....

Na logikę rzecz biorąc:
- szybsze zużycie silnika - jeśli będziesz wykorzystywał przyrost mocy - to stosunkowo szybciej się silnik będzie zużywał. Przy czym zastanów się, jak często zamiast 150 będziesz używał 180 koni? Praktycznie jest to możliwe tylko podczas jazdy autostradowej z maksymalną możliwą prędkością. Silnik można też szybko zarżnąć, jeśli ktoś za bardzo go dolał paliwem.
- turbina - oczywiście, że ulega ona większym obciążeniom - bo zwiększa się ciśnienie doładowania - jeśli więc turbo było bardzo zmęczone, to po chipie szlag je trafi w trybie ekspresowym
- turbodziura - większa nie może być niż w standardzie, chyba, że soft był robiony przez jakiegoś amatora
- wtryski - jeśli przed chiptuningiem były w porządku i nie przesadzi ktoś z dawkami (powyżej tego, co wtrysk jest fizycznie w stanie podać) - to nie bardzo jest powód, żeby im się coś miało dziać.
- układ napędowy - im bardziej zbliżasz się do kresu jego przewidywanej wytrzymałości - tym większa szansa, że sprzęgło/dwumasówka odmówi posłuszeństwa.

Tyle w teorii. W praktyce jest tak, że obecnie mam "na tapecie" trzy 159-ki 150-konne, w których po chiptuningu było wszystko ok, dopóki nie zostały wymienione sprzęgła + dwumasówka. W pierwszej sprzęgło szlag trafił po niecałych 20 tysiącach kilometrów, w drugiej i w trzeciej - występują drgania przy przyspieszaniu, w okolicy momentu maksymalnego. Sprzęgła i dwumasy założone Valeo, przy czym jeden komplet kupiony w ASO - żeby nie było podejrzeń, że ktoś jakąś podróbkę wcisnął. Jak na razie nie wiem, czy producent sprzęgieł/dwumasówek coś pozmieniał w tych komponentach, czy też miał miejsce nieciekawy zbieg okoliczności i w aucie po wymianie tych elementów szlag trafił coś jeszcze (skrzynia?). I podchodząc do tego od strony prawnej - w przypadku auta po chiptuningu, gdy generowany moc/moment jest wyższy, niż fabrycznie - nie ma gwarancji na układ przeniesienia napędu...
W korzystnej sytuacji są tutaj właściciele 120-konnych JTDm-ów, bo sprzęgło i dwumasówka są takie same, jak w wersji 150-konnej. Dlatego podniesienie mocy do 150 koni nie obciąży nadmiernie układu przeniesienia napędu. Właściciele 150-konnych JTD, 2.4 oraz 2.0 JTDm - niestety już tak kolorowo nie mają.
 
Nie jest dla żadnych ryzykantow.
W rodzinie sa 3 samochody które dostały program i jest z nimi - zero problemów.
Jak ktos ma ciężka nogę i jezdzi z gazem w podłodze to oczywiscie, ze zajezdzi cały silnik.
Dlatego wlasnie producenci, aby uniknąć problemów z reklamacjami, nie wyciągają z silnika wszystkiego co mozna.
Jak jeździsz delikatnie i korzystasz z większej mocy od czasu do czasu to nic z autem sie nie stanie.
Oczywiscie warunek jeden. Zdobione jest wszystko profesjonalnie i zbadane na hamowni.
 
dzięki, myślę, że na razie pojeżdżę z tym co mam i może jak Bella będzie miała więcej latek i nie będzie mi tak jej szkoda to zaryzykuję, a może starczy mi w zupełności to co mam do dobrej jazdy, nie wiem tego teraz, bo bellę mam od miesiąca - a jaka pogoda za oknem, wszyscy wiedzą - nie ma gdzie sprawdzić mocy ;)
 
Tomek. A mozesz wgrac do tych z drganiami soft oryginalny i zobaczyć co sie bedzie działo?
 
Na logikę rzecz biorąc:
- szybsze zużycie silnika - jeśli będziesz wykorzystywał przyrost mocy - to stosunkowo szybciej się silnik będzie zużywał. Przy czym zastanów się, jak często zamiast 150 będziesz używał 180 koni? Praktycznie jest to możliwe tylko podczas jazdy autostradowej z maksymalną możliwą prędkością. Silnik można też szybko zarżnąć, jeśli ktoś za bardzo go dolał paliwem.
- turbina - oczywiście, że ulega ona większym obciążeniom - bo zwiększa się ciśnienie doładowania - jeśli więc turbo było bardzo zmęczone, to po chipie szlag je trafi w trybie ekspresowym
- turbodziura - większa nie może być niż w standardzie, chyba, że soft był robiony przez jakiegoś amatora
- wtryski - jeśli przed chiptuningiem były w porządku i nie przesadzi ktoś z dawkami (powyżej tego, co wtrysk jest fizycznie w stanie podać) - to nie bardzo jest powód, żeby im się coś miało dziać.
- układ napędowy - im bardziej zbliżasz się do kresu jego przewidywanej wytrzymałości - tym większa szansa, że sprzęgło/dwumasówka odmówi posłuszeństwa.

Tyle w teorii. W praktyce jest tak, że obecnie mam "na tapecie" trzy 159-ki 150-konne, w których po chiptuningu było wszystko ok, dopóki nie zostały wymienione sprzęgła + dwumasówka. W pierwszej sprzęgło szlag trafił po niecałych 20 tysiącach kilometrów, w drugiej i w trzeciej - występują drgania przy przyspieszaniu, w okolicy momentu maksymalnego. Sprzęgła i dwumasy założone Valeo, przy czym jeden komplet kupiony w ASO - żeby nie było podejrzeń, że ktoś jakąś podróbkę wcisnął. Jak na razie nie wiem, czy producent sprzęgieł/dwumasówek coś pozmieniał w tych komponentach, czy też miał miejsce nieciekawy zbieg okoliczności i w aucie po wymianie tych elementów szlag trafił coś jeszcze (skrzynia?). I podchodząc do tego od strony prawnej - w przypadku auta po chiptuningu, gdy generowany moc/moment jest wyższy, niż fabrycznie - nie ma gwarancji na układ przeniesienia napędu...
W korzystnej sytuacji są tutaj właściciele 120-konnych JTDm-ów, bo sprzęgło i dwumasówka są takie same, jak w wersji 150-konnej. Dlatego podniesienie mocy do 150 koni nie obciąży nadmiernie układu przeniesienia napędu. Właściciele 150-konnych JTD, 2.4 oraz 2.0 JTDm - niestety już tak kolorowo nie mają.

Kto robił softy do tych aut ? jakieś wykresy są od nich ?.

Co do sprzęgieł kupowanych w sklepach to loteria mi 2 razy zdarzyło się że dwumas wytrzymał 500-1000 km bez softu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra