• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

AR 166 stuki tylny zawias

Bladyy

Nowy
Rejestracja
Kwi 4, 2012
Postów
288
Lokalizacja
Świdnica
Auto
Alfa Romeo 166 2.4 JTD 2003r.
Witam kolegów i koleżanki z klubu. Wiem że zapewne temat miliony setki razy tysiecy na forum poruszany, ale chodzi mi tutaj o konkretnie mój przypadek:

Około 5 miesięcy temu zabrałem się za tylny zawias, na pierwszy rzut poszły nowe banany TRW, łączniki drążka, potem gumy stabilizatora i ostatnio wymieniałem tuleje w belce. W ciągu ostatnich kilku dni coś mi zaczęło nieziemsko napierdzielać z tyłu. Wchodzę do kanału z brechą wszystko ciasno się trzyma, poza tulejkami wahacza (tymi koło progu pod tylną kanapą) - mają delikatny niemalże prawie niezauważalny luz dlatego powątpiewam żeby to one tak waliły. To stukanie najbardziej oznajmia się na poprzecznych nierównościach przy wolnej jeździe. Ja już nie mam pomysłów co to może być... Miał ktoś podobne objawy?:(
 
a w jakim stanie są poduszki amorków z tyłu i łączniki stabilizatora ?
 
teoretycznie jesli cos z tylu puka to tylko laczniki stab. wszystko inne nawet jak wybite to raczej nie wydaje dzwiekow. Sprawdz jeszcze oslone tlumika albo sam wydech czy gdzies sie nie urwal...
 
Tu się nie zgodzę. Ostatnio prułem u siebie amorki z tyłu żeby skontrolować stan poduszek bo mi coś napierdzielało jak w powyższym temacie, a okazało się że tak walił tylny stabilizator na wyrobionych gumach. Żeby zwiększyć perfidię, to skubaniec walił tylko jak auto stało na kołach, natomiast był sztywno jak podniosłem auto. Poprostu tuleje wydarły się tylko w jednym miejscu.
 
poduszki amorów hmmm, wymienialem, ostatnio osłony amorów z tyłu i nie przypominam sobie zeby cos zwrocilo moją uwagę szczególnie przy nich...łączniki wyminienialem jakos sierpien/wrzesien. tłumik raczej watpie to idzie z zawiasu raczej. Może sprężyna pękła? chociaz nie widze zeby krzywo stał
 
A tuleje wahliwe w zwrotnicach też były wymieniane? Oprócz hałasów, tył samochodu zachowuje się stabilnie?
 
tuleje byly w porzadku nie widzialem potrzeby wymiany. jak najbardziej stabilnie
 
Odświeże temat - autem wjechałem ponownie na kanał i ręce mi opadają. Banany tuleje i sworznie ciasne, stabilizator na łącznikach i na gumach nawet nie drgnie, tuleje w wahaczach dolnych - przednie( pod progiem) mają delikatny luz. Tuleja wahliwa ciasna, tuleja zwrotnicy ciasna, tuleja amortyzatora ciasna, poduszki całe, tuleje w belce nowe, wszystkie śruby dokrecone a napie**ala jakbym mial tylną oś zgubić. Trzęsienie autem na boki gora dol nie pomaga nic nie stuka, wyjade tylko na nierównosci no po prostu uszy wiedna... Ma ktoś jakiś pomysł? bo mi już brakuje...
 
Jedź na stacje diagnostyczną. Sprawdzą Ci za przysłowiową dychę zawias i może coś wyjdzie. W końcu na trzepakach jest większa siła
 
Oraz same amorki niestety. W puntolocie rozbebeszyłem cały tył, bo nie mogłem uwierzyć, że półroczne amorki mogą pukać. Niestety po wymianie wszystkiego co się dało waliło dalej. Okazało się, że niestety amorki padły, choć nie było z nich żadnych wycieków. Wymiana na gwarancji i kompletna cisza.
 
a jak jest z tymi amorami, jest szansa ze np sprawnosc maja 70% czy teoretycznie ok, a np beda walic itp?
 
Ostatnia edycja:
Odświeże temat - autem wjechałem ponownie na kanał i ręce mi opadają. Banany tuleje i sworznie ciasne, stabilizator na łącznikach i na gumach nawet nie drgnie, tuleje w wahaczach dolnych - przednie( pod progiem) mają delikatny luz. Tuleja wahliwa ciasna, tuleja zwrotnicy ciasna, tuleja amortyzatora ciasna, poduszki całe, tuleje w belce nowe, wszystkie śruby dokrecone a napie**ala jakbym mial tylną oś zgubić. Trzęsienie autem na boki gora dol nie pomaga nic nie stuka, wyjade tylko na nierównosci no po prostu uszy wiedna... Ma ktoś jakiś pomysł? bo mi już brakuje...

to ze wjechales na kanal i brecha cos badales to nic nie znaczy, jak to zawieszenie jest spiete to luzy trudno wykryc... ale skoro to glosno cos wali sprawdz jeszcze ten stabilizator najlepiej rozpiac laczniki wtedy bedzie wiadomo..
 
inaczej kolega bujal autem na wszystkie strony az sie prawie przesuwalo, i cisza, wyjade i jest makabra. gumy nowe, łaczniki też. P.S. kolego ja też nie jestem zielony aż do tego stopnia. Żyję z naprawy aut - ale to jest bynajmniej dziwne. Nie ufam "trzepakom" po prostu... Ale nie mam innego wyjścia, jutro z samego rana pojade.
 
Ostatnia edycja:
Cięzko wróżyć co tam masz nie tak jak się nie widzi auta. Jak na szarpakach nic nie pokaże to można się zastanawiać dalej. Narazie to pojedź poszarpać...
 
Byłem wczoraj na szarpakach... Sprawdzili... diagnoza przysporzyła uśmiech na mojej twarzy :P Po wymianie tulei w belce nie dokręciłem lewego łącznika... Taka błacha rzecz a ile szumu narobiła :P Od razu wczoraj wymieniałem dolne wahacze z przodu i to uczucie kiedy w aucie jest błoga cisza no coś pięknego <3 :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra