• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Trzeszczą wahacze górne

zadra66

Nowy
Rejestracja
Lip 24, 2009
Postów
599
Lokalizacja
KUTNO/ Łódź
Auto
166 2,5v6 2002r.
Witam

Koledzy od jakiegoś czasu trzeszczą mi wahacze górne. To napewno one bo jak prysne na tuleje wd to cichną na chwile. Wahacze wema wymienione ok 15tyś temu. Byłem dzisiaj na 2 stacjach i u mojego mechanika i żaden nie widzi na nich luzu. Wahacze nie pukają. Czym je prysnąć i jak dojść pod tuleje aby je uciszyć. Wiem, że piszczenie w alfie to początek konca ale one nie piszczą tylka trzeszczą jak auto dobija np na koleinach poziomych czy policjantach. szkoda mi wywalać wahacze bez luzu z przebiegiem 15 tyś. Przy normalnej asfaltowej jeździe cisza.
 
Częsty przypadek. Z tego co kojarzę wątki to niestety częsta aplikacja sylikonu w sprayu albo naucz się z tym żyć.
A to piszczenie czy trzeszczenie (na jedno wychodzi - powód ten sam). Wcale nie musi oznaczać szybkiego końca. Tym bardziej że zrobiłeś tylko 15 tys. A to prawie nic. Chyba że jeździsz jak walcem - po wszystkim.
 
Jeżdze po Kutnie a tu wszystkie dorgi nowe:) No nic jutro poszukam smaru sylikonowego tylko zachodze w głowe jak go wstrzyknąc głeboko pod tuleje bo z wieszku to robota na tydzień. Wiesz to trzeszczeni ucicha przeważnie jak jest wilotno albo torche już pojeżdze. Trafia mnie jak przejedzam przez policjanta a pasażer pyta co Ci tak trzeszczy. brrr:)
 
Niestety, długa słomka i walczysz :) jak masz gdzie/jak to możesz jeszcze sobie je zdemontować do takiej operacji to dokładniej to zrobisz :)
Wiem jakie to wkurzające. Ja walczę z piszczącymi klockami :sarcastic:
 
Mi z tyłu skrzypiało bodajże na sworzniu banana. Zaaplikowałem olej 2t za pomocą strzykawki z igła:D Błoga cisza od 2 miesięcy:D
Co do klocków marek to chyba zależy od firmy. Brembo piszczały. Ostatnio założyłem trw i cisza:D
 
Brembo piszczały. Ostatnio założyłem trw i cisza
Nie w tym rzecz. Były po prostu zaciski brembo i brembo. Niestety różniły się budową. W jednych klocki piszczą prawie wszystkie a w drugich żadne. Ty na pewno masz te poprawione :)
 
Cześć, ja mam podobny problem "po zimie". Nie mam żadnych luzów na zawieszeniu, a z lewej strony słyszę pewnego rodzaju "skrzypienie" czy "piszczenie".
Slychać to kiedy jest na dworze zimno i wilgotno (+-10stopni).
Kiedy auto sie nagrzeje jest cisza. Co ciekawe - nie na każdej dziurze czy na progu zwalniającym to słychać. Czasem popiszczy a czasem nie.
Z tego co wyczytałem to po prostu mogę użylić olejku silikonowego w sprayu i spsikać gumowe elementy zawiasu? Nie stanie się nic z gumą? :))
 
Nie. Sylikon to przecież guma :)
 
Zadra66 nie jesteś z tym problemem sam:) U mnie też jakiś czas temu zaczęły sobie skrzypieć. Jak coś na to zaradzisz to napisz w temacie.
 
Ok może uda mi się jakos poluzowac śruby i je poobracac pryskając olejem. Jutro podejme walke:) Z tyłu jak piszczało to fakt tuleja zwrotnicy wymieniona i ok. Ale teraz szkoda mi wywalac nowych wahaczy będę próbował.
 
trzeszczenie to znak że występuje jakieś niepożądane (niezdrowe) tarcie które najprawdopodobniej skończy zatarciem tulei czyli nie pozostało jej dużo życia. Miałem taką historię z tuleją tylnej zwrotnicy która zaczęła skrzypieć tak głośno że myślałem że jeżdżę kamazem albo starym ursusem okazało się że smar z niej w niewyjaśniony sposób wyparował i tuleja się zatarła oczywiście natychmiast powstał na niej gigantyczny luz i koniec a najlepsze jest to że żywotność tej tulei wyniosła 8tyś km jednym słowem szajs.
 
Ale ja mam prawie nowe wahacze vema trzeszcza oba. Pozatym tam nie ma smaru. Nie wywale nowych wahaczy musze spróbować czegoś.
 
Na razie skorzystam z silikonu nie będę znowu nowych wahaczy wymieniał ani tulejek. Wahacze trzeszcza już kilka miesięcy najpierw jeden teraz dołącza drugi:) Mam coś pecha. jutro posmaruje zobaczymy.
 
Nie wiem jakiej produkcji mam górne wahacze, ale posiadają one "kalamitki" na smar (są one na środku, miedzy tulejkami wahacza) i widać że jakiś smar tam siedzi - powiem, że żadnego skrzypienia itp. nie uświadczyłem.

Do 156 coś takiego widziałem ,ale do do 166 to nie.
 
Piotrix chyba coś z kalamitkami walczył, znaczy się dorabiał do 166
 
Amortyzatory
Powrót
Góra