Wymiana zawieszenia przedniego - różne warianty

barkonar

Nowy
Rejestracja
Lip 15, 2012
Postów
102
Lokalizacja
Łódź
Auto
Alfa Romeo 166 JTD 2002r.
Mam prośbę o opinię, Właśnie się okazało, ze mam do roboty przednia zawiechę, gdyż:
1. lewy górny wahacz: wybite tuleje, sworzeń jeszcze ok
2. prawy górny wahacz: miękkie tuleje - on jest jeszcze na gwarancji
3. lewy dolny wahacz: wybity sworzeń, sparciałe tuleje, ta od amortyzatora wybita
4. prawy dolny wahacz: jedna z tulei się rozwulkanizowała

Chciałbym to wszystko jakoś rozsądnie poskładać, więc poradźcie co zrobić:
GÓRA:
1. wymienić same tuleje:
gumowe: http://autosklep24.pl/pl/c/Wahacz,-sworzen,-tuleja-przod/14/1/default/3/f_at_13_15/1/f_at_62_288/1 45 i 33pln
poliuretan: http://www.strongflex.eu/pl/alfa-romeo-147-00-09/10-tuleja-wahacza-przedniego-gornego.html jest za 48pln, ale nie widzę tej drugiej, wie ktoś może czy są dostępne?
2. wsadzić nowe wahacze:
SLR lub FAST za ok 125pln ? - osobiscie uwazam, ze bez sensu
VEMA za 166pln - to mi się wydaje rozsądne
TRW za 310pln - to wydaje się dość drogie

DÓŁ:
1. nowe wahacze:
FAST za 249pln - to chyba nie jest najlepszy pomysł
TRW za 649pln (http://autosklep24.pl/pl/p/Wahacz-przod-ALFA-166-dolny-lewy/14051) - trochę drogo...
2. regeneracja sworznia + nowe tuleje:
Nie wiem czy ktokolwiek robił regeneracje sworzni. Znalazłem gdzieś, że kolega gonzo ten temat ogarnął.
Co do tulei, to nie widzę takich na stronflex.eu. Może wiecie czy coś takiego mają w ofercie?

Może ktoś ma jeszcze jakiś inny pomysł?
 
Ad. Góra:
Wymiana samych tulei na gumowe bez sensu. Zajeździłem 3 komplety Boge. Teraz założyłem i luzów nie mam. Niestety pomimo naładowania smaru miedzianego zaczęły skrzypieć p o 6 miesiącach więc muszę je wyjąć i ponownie nasmarować. Najlepsze jest to, że 2 komplety tych tulei zajeździłem w wahaczach FAST'a i sworznie dobre.

Ad. Dół:
Dolne FAST'y rozpadły mi się po 7k km i oczywiście reklamacji nie uznali, bo to zużycie eksploatacyjne. Teraz mam Teknoroty z AS24 i od pół roku i 10k km spokój.
Dodatkowo z dolnymi jak masz nie ori to będzie problem z dokupieniem tulei pod amorek lub cukierek bo zamienniki mają inną średnicę otworu :( .
Na temat regeneracji niech wypowiedzą się Ci co zrobili i pojeździli trochę.
 
górne TRW taniegofiata idzie kupić po ok 250zł
a do dolnych jakby cie interesowało to mam dostęp do w pełni regenerowanych łącznie ze sworzniami po 200zł szt.
 
Barkonar, ceny które podałeś są mocno zawyżone. Na allegro kupisz znacznie taniej, zarówno Fasty, jak i TRW. Co do wyboru części musisz sam zdecydować, różnica w cenie, zwłaszcza dolnych wahaczy jest bardzo duża, ale absolutnie minimum to FAST, żadne SRL czy QAP. Pamiętaj, że podstawą długowieczności wahaczy są sprawne amortyzatory i sprężyny.
 
Mam dostepne wahacze dolne Moog lub Delphi za około 350-360 zł sztuka.
Góry Lemfoerder 310 zł/szt. Ruville 249 zł/szt.
Myślę, że jeśli dobrze bym poszperał to i coś by się znalazło.
 
Ostatnia edycja:
Delphi sobie odpuść, najgorsze gówno z jakim się spotkałem. Natomiast Moog, Lemforder są godne polecenia i cena zaproponowana przez QBA bardzo okazyjna.
 
pytanie jak długo masz ochotę kulać alfą? ja zainwestowałem w TRW i polecam -90 tyś i wymienione tylko tuleje w górnych wahaczach na PU. przy czym wymieniłem bo mechanior twierdził bez sensu ,że są zużyte . miesiąc temu wymieniałem amory i przy okazji nasmarowałem miedzianką PU - żadnych dziwnych dźwięków i prowadzi się jak po sznurku.
 
Wahacz TRW do 147 bez problemu idzie kupić za 200 zł (góra) , w 166 jest taki sam ? Z wyglądu wydaje się być taki sam, nie wiem jak z wymiarami.
 
Na dolnych teknorota po 10kkm podobno mam dwie luzne tuleje ale bylem 4 razy na szarpakach i znaleziono tylko 2 razy luzy i to na roznych tulejach po czym inni nic nie znalezli, wiec jakos nie ufam tym diagnozom...
 
Ja osobiście polecam TRW lecz sam niedawno do swojej wsadziłem Vemę na górę oraz Fasta na dół ponieważ brak środków na koncie był:)
Zobaczymy ile wytrzymają ale po wymianie bajka.
Na wszelki wypadek zostawiłem swoje oryginalne poprzednie do regeneracji.
Jeżeli szukasz samych tulei do dolnego wahacza mam komplet Vemy na jedną stronę, jak coś PW
 
Dzięki wielkie za info. Umówiłem się właśnie do mechanika (TMIN), że w poniedziałek przejrzą mi tę zawiechę, natomiast oni konsekwentnie twierdzą, że tam nie ma luzów, a ja słyszę skrzypienie :-( Zobaczymy co wyjdzie. Jakby co to będę pisał już na priv do Darus, rafal0717 lub QBA
 
Skrzypienie nie koniecznie oznacza luz. Skrzypią przeważnie tuleje górnego wahacza.
Jak u siebie wymieniałem obsmarowalem je smarem silikonowym. Na razie cisza:) Robiłem to w maju.
 
Poczytałem masę tematów na tym forum odnośnie zawieszenia i szczerze powiedziawszy sam już zgłupiałem...

"Skończyły mi się" obie tuleje przedniego górnego prawego wahacza i przednia tuleja ("cukierek") w dolnym, przy czym tylna wcale nie wygląda lepiej, tylko że jeszcze luzu na niej nie czuć. Chciałbym załatwić temat raz a dobrze, bo zamierzam tym autem pojeździć jeszcze jakichś parę lat i zastanawiam się, czy w związku z tym warto zainwestować w wahacze TRW. Opinie się podzielone, choć w większości pozytywne. Jakby nie było, to tanie nie są (a już zwłaszcza dolny), ale wolałbym zrobić to raz i pojeździć jeszcze ładnych kilkadziesiąt tys. km. Za TRW przemawiają poruszane tu kwestie odnośnie ewentualnej wymiany samych tulei (do zamienników nie pasują) i to, że trzymają wymiary (czytałem, że niektórzy po założeniu innych zamienników mieli problemy z geometrią). Nie wiem tylko, czy ta cena faktycznie jest uzasadniona jakością...

Przy okazji zawieszenia mam pytania do praktyków odnośnie samej wymiany:
1. Czy do wymiany górnego wahacza trzeba wyciągać kolumnę?
2. Czy warto zaopatrzyć się w ściągacz do sworzni, czy wystarczy młotek (z tego co patrzyłem, to w tym zawieszeniu teoretycznie jest miejsce, co by młotkiem wybić sworznie)?
3. Czy są tam jakieś pułapki, na coś się przygotować, czy powinno pójść bez większych problemów?
 
1. Wystarczy tylko poluzować na kielichach, nie trzeba całej kolumny wyrzucać z samochodu.
2. Bez ściągacza zawsze można sobie poradzić. Pytanie tylko czy warto się z tym pitolić, jeśli masz możliwość pożyczyć.
3. Nie bardzo rozumiem pułapki, to żadna filozofia :P

Dolne wahacze jak masz ori, to możesz dokupić przecież tuleje. Jak chcesz iśc po całości, to możesz je oddać do kompletnej regeneracji.
 
1. Skoro i tak trzeba ją poluzować, to może prościej i łatwiej będzie wyjąć całą, zawsze to potem wygodniej będzie kręcić kluczami. Myślałem, że może da radę całkiem bez wyciągania, w 156 chyba da radę.
2. Na pewno łatwiej i przyjemniej pracuje się mając właściwe narzędzia ;)
3. Jakby nie było to włoska konstrukcja i demontaż/montaż jakiegoś elementu może nie być wcale taki oczywisty. Podobno w przypadku 2.5 wyjęcie alternatora to dosyć karkołomne zadanie :D

Nawet nie wiem, czy mam oryginalne, z resztą nie znam u mnie w pobliżu zakładów zajmujących się regeneracją. Poza tym nie za bardzo mogę sobie pozwolić na dłuższy postój auta. Jak okażą się być oryginalne to najwyżej wtedy zregeneruję i będą na zaś.
 
Wymiana górnego jest prosta. Kluczem 19 odkrecasz Widełki amora. Wybijasz sworzen górnego waha. Ja mam ściągacz do sworzni. Młotkiem możesz zniszczyć gwint lub wygiąć śrubę sworznia. Kluczem 13 pod maską odkrecasz 3 czy 4 śruby lapy wahacza. Przez tulejecwahacza idzie dlugaa śruba na klucz 17mm. Robota nie jest skomplikowana.
To samo z dolnym klucz 18 mm 19mm chyba 22mm. . Ja sam robiłem i górę i dół i dałem rade.
Podczas skrecania wszystkiego do kupy dupe ratuje podnośnik hydrauliczny 2ton za 30pln z allegro. Dzięki niemu możesz łatwo dokrecic widelki amora które wypycha w dół sprezyna. Takim lewareczkiem ładnie podnosisz widelki do góry co by skręcić je z wahaczem dolnym.
Sorki za nielad w składni bo leżę i pisze telefonem... Ale naprawdę to jest kwestia wykrecenia kilku srub.

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
kup ściągacz do sworzni, kup trw .Mój przód ma już grubo ponad 130 tyś km. górnego wahacz nie wyciągniesz bez wywalenia amortyzatorów. i dużo smaru miedziowego oraz szczotkę na wiertarkę aby poczyścić wszystkie śruby, przyda się też wymienić górne gumowo-metalowe elementy montażowe amortyzatora koszt ok 40 zł , a są odpowiedzialne za różnego typu hałasy.
 
Mikelo bez wyjecia amora wyjmiesz wahacz gorny na lajcie. Ja tak robiłem. Trza tylko odkręcić łapę wahacza . Śruby są pod maska w okolicy kielicha. Jest male aleee. Łapa amora je z aluminium a sprężyna to stal jakas. Przez lata mogło to sie skleić... Miałem taką akcję w 156.

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra