• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

AF 166 3.0v6 Kupiłem alfe i coś zaczęło stukać w silniku.

dawidfi

Nowy
Rejestracja
Lut 15, 2017
Postów
14
Auto
AlfaRomeo 166 3.0v6
Witam,
Moj problem jest taki; kupiłem piękną alfe 166 3.0v6 samochód po wymianie rozrządu jakiem 20tyś/km temu, sprzęgło, zawieszka, oleje zawsze na czas wszystko pięknie tylko końcowy wydech do wywalenia. Samochód przejechał 150km i zaczęło coś stukać w silniku przy ok. 3tyś obrotów były to małe stuki tj. plastik o metal, później stuki się nasiliły, aż zaczeło ostro walić i delikatnie piszczeć tj. plastik o metalową tarcze. Co do wcześniejszych objawów, samochód ciężko kręcił rozrusznikiem wg. sprzedawcy miał rozładowany akumulator jak przyjechałem oglądać samochód był on podpięty do prostownika odpalił od strzała normalnie chodził, pochodził ok 10min i się przejechaliśmy normalnie jechał nic dziwnego nie było słychać w kabinie. Po podpisaniu umowy jakieś 20min po zgaszeniu samochodu już tak ładnie nie odpalił miał rozrusznik miał opór, sprzedawca twierdził, że to aku. Po zakupie ucieszony podjechałem na stacje zatankowałem samochód i gdy chciałem go odpailć już tak pięknie nie było zakręcił ledwo co z 3 razy i udało mu się zaskoczyć. Silnika nie gasiłem przez jakieś 90km, aż przypadkiem na światłach wbiłem 3 zamiast 1 i mi zgasł rozrusznik tj, ostatkami sił odpał samchód zadzwoniłem do sprzedawcy który twierdził, że tak jest bo aku słaby. No i teraz setno sprawy: w samochodzie po jakiś 130km zaczęło coś pukać przy ok 3tyś/obrotów delikatne stuki lecz słyszalne, później coś delikatnie zaczęło piszczeć, a jeszcze później piszczeć i stukać dosyć głośno. Zjechałęm na pobocze otworzyłem maskę i usłyszałem dźwięk nie do opisania tj, plastiki o tarcze dosyć głośno po zgaszeniu silnika już nie odpalił. Rozrusznik ostatkami sił próbował zakręcić silnikiem, lecz bez skutków. Wezwałem lawete i laweciaż zabrał samochód do mechanika, ja wróciłem do domu cięzkimi motkami. Dziś mechanik zadzwonił do mnie, silnik odpalił od strzała bez problemów, ale coś stuka, mówił ze rozrząd ok smarowanie jest. Ten mechanik nie zabierze się za to auto bo V6 jest, nawet nie zna kogoś kto takie coś robił. Gdy zapytałem go czy to panweki on stwierdził, że raczej nie.
Teraz pytanie do was, co to może być? czy warto próbować naprawić? czy oddać auto właścicielowi? wydaje mi się, że to panewki, ale jak nie to co?
Alfa śliczna naprawdę, trochę się w niej zakochałem
 
Nagraj filmik i wrzuć. Się posłucha się spróbuje ocenić

Wyklepane Hammer AXE
 
Mam nadzieję, że nie panewki. Wału nie można szlifować, bo utwardzany azotowaniem. Same panewki trudne do zdobycia, z nowym wałem to samo.

Wysłano przy pomocy Nokia 3310
 
Panewki korbowodowe firmy KING kupiłem bez problemu w Krakowie poniżej 200 zł . Zresztą w necie też kilka ofert jest.
Może znajdzie się ktoś na forum z okolic Śremu i posłucha tego.
Wał raczej używany ale tylko po zmierzeniu czy nominał i czy nie zaowalony.


Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
Oddaj auto, naprawa to nie będzie kilka set zł tylko kilka tyś.
A nie ma większej miny niż remont auta po zakupie.
 
Bardzo Ci wspolczuje, bo sam jade w sobote po swoja pierwsza Alfe...
Mam nadzieje, ze uda Ci sie odzyskac pieniadze lub naprawic samochód!
Jakby co, to wybierzemy sie wieksza ekipa, no nie, Koledzy:-)?
 
oddaj auto szkoda zachodu, trafi sie inna tez piekna :)
chyba ze z ceny zejdzie kilka tys.

SILENTOSU - jak co to jedziemy :D
 
Problem z tym,że ja jestem z wrocławia, a samochód jest 150km ode mnie w mieście śrem.

W Śremie stoi bo tam zdechła?
Posłuchaj mojego silnika, jestem świeżo po remoncie, tak było przed:
https://www.youtube.com/watch?v=MoaUYR6tm7c

U mnie ukruszył się tłok i uszkodził drugi. Może filmik coś pomoże.
Nie wiem ile dałeś za Bellę, ale faktycznie najbardziej racjonalne wydaje się oddać auto i żądać zwrotu kasy.
 
Mało prawdopodobne, żeby były to panewki, one nie piszczą, powiedz mechanikowi, tam gdzie stoi alfa, żeby zdjął nadkole natępnie zdjął pasek napędzający alternator i pokrywę rozrządu i wtedy niech obejrzy czy nie widzi tam niczego niepokojącego i odpali silnik bez paska alternatora i osłucha co się dzieje.
Każdy mechanik sobie z powyższymi zadaniami sobie poradzi, nawet jak nie zna V6.
Nie będzie to też żadna ingerencja w auto, jakby miało się skończyć na zwrocie.

Ja obstawiam coś z rolkami, rozrządem, napinaczem rozrządu, alternatorem, może pompą wody.

Nie zaszkodzi też przed akcją z paskami zakręcić wałem ręcznie, jak coś tłucze na cylindrach, powinno być wyczuwalne, plus ewentualne wykręcenie 3 łatwiej dostępnych świec, jak by coś było nie jasne.

--
Pozdr.
Hubert
 
Ostatnia edycja:
Osobiście jeżeli stwierdzisz, że usterka była ukryta przez właściciela to oddawaj auto bez sentymentów o obciążyć chama wszystkimi kosztami lawet itp. A jeżeli faktycznie jak koledzy piszą że wina gdzieś w napinaczach czy czym podobnym to nie mogło stać się to od tak i też bym gościa obciążył wadami ukrytymi i tyle. Gnębić oszustów trzeba. Jak możesz wrzuć link do ogłoszenia.
 
Hej, Najsensowniej gdybyś nagrał film przy otwartej masce. Staraj się też namierzyć czy dzwięk dochodzi z góry silnika czy z dołu, lewa czy prawa strona. To sporo pomoże.
Wstaw aku z innego auta lub kup nowy bez zwracania starego - nowy przyda się jakby co do nowego auta a stary przyda się do zwrotu starego auta w nienaruszonym stanie ;)
I nie bierz do łba bo to nie musi być nic strasznego.
Czekamy na projekcję filmu, lecę po popcorn ;).
 
W ogóle kupujący respektował zwrot auta ? Gdzie w tym wypadku raczej mógłbyś oddać... W zależności od umowy, bo na drodze prawnej ciężko to widzę wbrew temu co tutaj będą pisać :)
 
Jeżeli okaże się, że poszedł dół i znajdzie się rzeźbę na panewkach to jak najbardziej trzeba walczyć o swoje. Naszym komisowym Januszom to za takie przekręty trzeba chyba ręce obcinać.

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
Jeżeli okaże się, że poszedł dół i znajdzie się rzeźbę na panewkach to jak najbardziej trzeba walczyć o swoje. Naszym komisowym Januszom to za takie przekręty trzeba chyba ręce obcinać.
Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka

Parząc na to z drugiej strony nie jest takie łatwe wyszykowanie auta powiedzmy takiego w, którym zaczynają tłuc panewki, aby na oglądzinach nie tłukły a zaczeły ponownie po przejechaniu 50km, chyba, że panewki tłukły już na oględzinach, ja innych możliwości nie widze, mimo niesamowitej pomysłowość komisowych Januszy :)
 
Niektórzy liczą na farta. Z dziesięcioma im się uda a dwa zostaną i będą czekać na kolejne naprawy motodoktorem czy miedzianymi "panewkami".

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
Wystarczy podlozyc żyletke i na jakieś 50-60km starczy.
Więc jakiś xxxx mógł tak zrobić.

Ponadto ja bym nie grzebal nic mechanicznie dopóki bym nie wyjaśnił z sprzedającym bo potem może powiedzieć, że ktoś grzebal i zrypal.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra