Dziwny objaw po "naprawie" napędu wycieraczek.

Rejestracja
Lut 8, 2018
Postów
5
Lokalizacja
Lublin
Auto
166 2003 2,4 JTD
Witam. Dziś rano w trakcie jazdy do pracy machnąłem włącznikiem wycieraczek w górę, ta posłusznie przetarła szybę i... nie zatrzymała się aż do samej pracy kilkanaście min później. Korzystając z luźnego dnia, zająłem się tym niezwłocznie. Znalazłem wątek "[166] Demontaż silnika wycieraczek" i poleciałem zgodnie z instrukcją. Na płytce znalazłem 2 nadpęknięte luty od gniazd, wszystko przelutowałem, a następnie polakierowałem PCB lakierem zabezpieczającym do obwodów drukowanych (bez obaw, uważałem żeby nie pomalować styków), przekładnie i styki dokładnie wyczyściłem alkoholem i kontaktem do styków, nasmarowałem wszystko. Cóż. Ewidentnie coś zrobiłem źle :). Nie bardzo mam pomysł co. Aktualnie problem niezatrzymywania się wycieraczek zniknął, ale pojawił się następny. Na czasówce, wycieraczkom tak jakby przesuwał się "punkt zero" i stają częściowo na szybie. Po przerzuceniu dźwigni w pozycję wyłączoną, te robią pojedyncze machnięcie i grzecznie znikają z widoku. Pojedyncze przetarcie, oraz włączenie na stałe (na obu prędkościach) działa bez zarzutu. Mam też wątpliwości co do ich zakresu ruchu, mam wrażenie że ruch jest zwyczajnie nie pełny, kiedy przykręcę ramiona wycieraczek tak, że lewa dochodzi równolegle do słupka, mam wrażenie że jakoś ją za bardzo widać gdy jest w dole. Co za nikczemność uczyniłem mojej limuzynie i jak mogę to odkręcić?

Zrobiłem na szybko film pokazujący mniej więcej jak to wygląda, niestety nie mogę wstawić pełnego linku z powodu ograniczeń na forum O_o'. Skopiowałem samą końcówkę linku, można ją wkleić do adresu strony głównej Youtuba. /watch?v=TViFPKVoACw Mam nadzieję, że nie będzie to poważne przewinienie z punktu widzenia regulaminu, nie rozsyłam wirusów ani reklam, to tylko poczciwy Youtube :D
Z góry dziękuję za podpowiedzi :)
 
Ostatnia edycja:
Na czasówce zawsze zatrzymują się wyżej, tak ma być. Do pkt "zero" schodzą tylko na ręcznym (do góry) i po wyłączeniu. Nie wiem, czy nie stają za wysoko w jednym i drugim przypadku. Ja je wyłączysz i zjadą na dół to powinny prawie dotykać wysepek na których są dysze spryskiwaczy i nie powinny wystawać ponad linię maski (od strony kierowcy ta plastikowa nakładka może wystawać, reszta powinna być schowana). Jak masz inaczej, to znaczy że masz po prostu źle założone ramiona.
 
Em... No dobra, ta opcja jest tak bezsensowna że ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślał to fakt, że jest to efekt zamierzony. Gwoli wyjaśnienia, moją Alfę posiadam od przedwczoraj :P. Nie miałem jeszcze potrzeby używać czasówki, stąd moja niewiedza o zasadzie ich działania. Zaraz pokręcę jeszcze ramionami i spróbuję je wyregulować. Dziękuję za pomoc.
 
Generalnie na filmiku widać, że jednak masz coś źle wyregulowane, bo one w pozycji "spoczynkowej" są za wysoko. Dodatkowo jeszcze po zjechaniu w najniższą pozycję robią taki minimalny ruch w górę, a nie powinny.

I tak jak pisze jersey: wycieraczki w 166 w trybie czasowym (lub czujnik jeśli masz) i w trybie pracy ciągłej zatrzymują się wyżej niż normalnie (czasem to się przydaje :P), aczkolwiek nie aż tak wysoko jak u ciebie.
 
Jeśli silnik z modułem sterującym są sprawne to musisz poprawnie złożyć resztę mechanizmu, postaram się mniej więcej wytłumaczyć co i jak
Zdemontuj ramiona wycieraczek, odkręć ramie mechanizmu wycieraczek od ośki silnika wycieraczek
Włącz wycieraczki i wyłącz tak żeby silnik ustawił się w pozycji "0"
Teraz zakładasz ramie mechanizmu na oś silnika w taki sposób żeby otwór 1b , oś silnika 1c i śruba silnika 1d były w jednej linii, przykręcasz nakrętkę na oś
ustawienie mechanizmu wycieraczek.png

Znowu włączasz i wyłączasz wycieraczki żeby wszystko się ustawiło i dopiero zakładasz ramiona wycieraczek, możesz lekko przykręcić i włączyć wycieraczki żeby sprawdzić czy dobrze ustawione, jak ustawione to dokręcasz i ma być, nie zapomnij o podszybiu śrubkach i podkładkach
 
Dziękuję za odpowiedzi, niestety nie miałem czasu odpisać od razu, ale sprawa jest już ogarnięta. I rzeczywiście, eksperymentując doszedłem do tego co opisał kolega Kamil10 :). Mój błąd polegał na tym, że ustawiłem ramie tak aby było prosto od osi napędu, do punktu zaczepienia pod osią prawej (patrząc od przodu) wycieraczki i wydawało mi się to logiczne, jako najbardziej wychylony punkt, tymczasem tam powinien być lekki kąt i wtedy wszystko działa jak natura chciała. Na szczęście jest już wszystko w porządku, dziękuję za odpowiedzi :).
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra