• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Katalizator i cały układ wydechowy V6

  • Autor wątku Autor wątku PrzemekZ81
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PrzemekZ81

Guest
Witam wszystkich Alfaholików!
Mam pytanie odnośnie wymiany katalizatora, czy takowy można zastąpić uniwersalnym a po drugie gdzie można kupić coś takiego:confused:
Jakie polecacie i czy ktoś z forumowiczów "bawił" się w coś takiego.
Dodatkowo chcę zmienić cały układ wydechowy począwszy od kolektora na tłumiku końcowym kończąc, nie chcę uzyskiwać jak głosi wiele firm internetowych 30% przyrostu mocy po takim zabiegu lecz chcę poprawić odprowadzanie spalin i żywotność całego układu, czy w Polsce można coś takiego zrobić w AR 166 czy raczej dać sobie z tym spokój?

Z góry dzięki za podpowiedzi!:)
 
Ostatnia edycja:
Jak chcesz poprawić odprowadzanie spalin to po co ci katalizator lepiej strumienice sobie sprawić :) Oczywiście jeżeli nie masz dwóch sond lambda :P
 
re

Ja wymieniałem katalizator ok rok temu - facet upierał się, ze na jakimś zamienniku uniwersalnym w Alfach nic z tego nie bedzie - więc zapłaciłem za oryginał 600 zł - robiłem w Warszawie na Szyszkowej ( miedzy Działkową a Gidzińskiego jakby co)
Oczywiście mam gwarancje usługi itd

Pozdrawiam
 
Jak chcesz poprawić odprowadzanie spalin to po co ci katalizator lepiej strumienice sobie sprawić :)


Tak i mieć wieczne problemy z V6, a to że gubi zapłony, a to że pali za dużo, taki proceder to jawne proszenie się o kłopoty!!!
 
....
Dodatkowo chcę zmienić cały układ wydechowy począwszy od kolektora na tłumiku końcowym kończąc, nie chcę uzyskiwać jak głosi wiele firm internetowych 30% przyrostu mocy po takim zabiegu lecz chcę poprawić odprowadzanie spalin i żywotność całego układu, czy w Polsce można coś takiego zrobić w AR 166 czy raczej dać sobie z tym spokój?
...!:)

Można zrobic - są firmy które się w tym nawet specjalizują - ale przygotuj się na wydatki, większe niż koszt oryginalnego katalizatora...
http://www.atc.com.pl/
 
Można zrobic - są firmy które się w tym nawet specjalizują - ale przygotuj się na wydatki, większe niż koszt oryginalnego katalizatora...
http://www.atc.com.pl/



Dokładnie, są w tym kraju ludzie znający się na tych sprawach, koszt kompletnego wydechu obejmującego katalizator metalowy, dwa tłumiki, całość 2,25 lub 2,5cala kwasówka, rury gięte w całości [a nie spawane na kształtkach] to ok. 1800-2000zł ale wydech przeżyje auto ;]
 
Dokładnie, są w tym kraju ludzie znający się na tych sprawach, koszt kompletnego wydechu obejmującego katalizator metalowy, dwa tłumiki, całość 2,25 lub 2,5cala kwasówka, rury gięte w całości [a nie spawane na kształtkach] to ok. 1800-2000zł ale wydech przeżyje auto ;]

Może masz namiar na taką firmę?
 
A tak w ogóle to taka ingerencja w układ wydechowy nie zrobi nic złego z zachowaniem się elektroniki samochodu, silnika itp.:confused:

Jeśli się to zrobi z głową to nie. Katalizator wstaw sobie zamiast ceramicznego jak w serii nowy metalowy i spokój na lata, lepiej go zostawić, nawet jeśli auto ma jedną sondę, chodzi o zachowanie warunków pracy sondy, bez katalizatora może się nie dogrzewać należycie i fałszuje pomiar [zaniża wskazanie], ja katalizatorem przydałaby się komora rozprężna nawet w postaci tłumika przelotowo-rozprężnego dzięki niej zachowa się charakter zjawisk falowych w wydechu i zniweluje niechciane przydźwięki, pojemność komory najlepiej przeliczyć względem fabrycznego układu katalizator-tłumik. Ważna jest długość i średnica wydechu, ostatni tłumik można konstrukcyjnie zmienić żeby wykorzystać zjawiska dynamiczne ale to wiesz pare ładnych kartek liczenia i trzeba znać charakterystyke wałków rozrządu, fazy przekrycia itp ;]

Na początek poczytaj nawet o układach wydechowych na stronie Grabowskiego, zobaczysz że wszystko idzie policzyć tylko trochę samozaparcia i znajomości mechaniki silnika. Będziesz miał już po tym jako takie wyobrażenie na temat zjawisk w układzie wydechowym.
 
Na początek poczytaj nawet o układach wydechowych na stronie Grabowskiego, zobaczysz że wszystko idzie policzyć tylko trochę samozaparcia i znajomości mechaniki silnika. Będziesz miał już po tym jako takie wyobrażenie na temat zjawisk w układzie wydechowym.[/QUOTE]

Ok. tak zrobię, tak myślałem że nie wystarczy tylko taki sam przekrój rury i dwie puszki i spoko. Ale myślę że temat jest na dłuższe zastanowienie żeby czegos nie spaprać.
W najbliższym czasie muszę wymienić tłumik środkowy i katalizator tak więc zapłacenie ok.1500zł za takie elementy to może warto się skusić na układ na zamówienie, lecz jeżeli ktoś się pomyli może być mały problem;)
 
oryginał??

Ja wymieniałem katalizator ok rok temu - facet upierał się, ze na jakimś zamienniku uniwersalnym w Alfach nic z tego nie bedzie - więc zapłaciłem za oryginał 600 zł - robiłem w Warszawie na Szyszkowej

Czy ja dobrze widzę? Oryginał za 600zł??? Nawet do 2.0 TS wydaje mi się ta cena MOCNO nierealna...
Piszę, bo ostatnio wymieniałem tłumiki: środkowy + końcowy. Oryginały do 2.5V6 najtaniej (na allegro) były za 1500zł + 800zł. O cenę w ASO nawet nie pytaj ;)
Przy tych kwotach powiedziałem pass... i kolesie dobrali mi tłumiki od Lancii. Trochę poprzerabiali i za niecałe 700zł (ze zniżką) mam komplet z ładną końcówką. Przejechałem już na tym ponad 1000km i nie zauważam nic niepokojącego. Generalnie mniej pali :)
Oczywiście nieco zmienił się dźwięk wydechu - jest głośniej, ale tylko na wolnych obrotach (na szczęście). Poza tym OK.

Rebel: czy ten katalizator wyglądał identycznie do tego, co miałeś? (zakładam, że miałeś oryginał)

Pozdrawiam,
~tomaz
 
Od kiedy katalizator jest od tego aby samochód palił mniej :confused:

Wiesz kolego, dokształć się jak pracuje sonda lambda, w jakich warunkach, jak na jej wskazania wpływa jej temp. pracy a związana jest ona z prędkością przepływu spalin, co się stanie gdy wyrzucisz katalizator z układu i wtedy pogadamy dalej.
 
Też mi się wydaje że wycięcie katalizatora i wstawienie strumiennicy spowoduje problemy z pracą silnika i dodatkowo przyspoży wielu problemów, zastanawiam sie tylko czy katalizatory dedykowane ( uniwersalne ) nie powodują problemów czy raczej rozglądac się i zamawiać oryginał który niestety troszkę kosztuje.
 
GrzesiekK. Może raczej ty się dokształć kolego nie będę pisał już o swoim wykształceniu ale sonda lambda towarzyszyła mi w nauce jakieś 6 lat więc nie mam zamiaru się o niej więcej dowiadywać. Pierwszy raz słyszę o tym że katalizator wpływa na zużycie paliwa, druga sprawa jest taka że samochody starszego typu mają sondę przed katalizatorem a nie za więc wyeliminowanie katalizatora nie wpływa na prace sondy lambda, niektóre sondy mają wbudowaną grzałkę która umożliwia im szybszą prace w optymalnej temp. , większość firm która się zajmuje ulepszaniem wydajności wydechu pierwsze co robi to montuje strumienice aby odprowadzenie spalin było lepsze, przez katalizator spowodowana jest min. nierównomierna praca silnika. Powiem jeszcze w niektórych modelach aut nie pisze że w alfach ale odłączenie sondy lambda wpływa lepiej na prace silnika niż z, chodzi by np. mniejsze spalnie. Powiedz mi jeszcze jaki sportowy samochód gdzie jest mase czujników w tym sonda lambda ma katalizator? A tak po za tym co napisałem, Każdy ma prawo wypowiadać się na swój temat co można zrobić a co nie po to jest forum, a negujący słowa piszącego sam powinien zastanowić się co sam pisze.
 
No to kolego Rajek kłócimy się dalej, bo widzę że nie potrafisz merytorycznie poprzeć swoich słów tylko wyskakujesz z osobistymi docinkami, tematu wykształcenia nie poruszaj może lepiej bo nie rozmawiasz z "chłopcem po podstawówce" ...

Pierwsza sprawa, widzę że chyba nawet nie wiesz do czego służą sondy przed i za katalizatorem, bo gdybyś to wiedział nie napisałbyś tego co napisałeś. Pierwsza sonda przed kat. to sonda regulacyjna dbająca o skład mieszanki, natomiast sonda za katalizatorem nadzoruje tylko sprawność katalizatora, widziałeś kiedyś na żywo w czasie jazdy przebiegi oscyloskopowe i jednej i drugiej?
Teraz co do aut wyczynowych, każda homologowana rajdówka posiada katalizator i jakoś nie przeszkadza on w sporcie.
Kolega który założył wątek nie buduje auta na 1/4mili lecz do jazdy na co dzień, auto ma przepalać normalne ilości paliwa a nie być "przelane" i palić hektolitry PB, ma mieć rozsądny przebieg momentu obrotowego a nie jechać „tylko górą’, a to właśnie od wydechu, jego stopnia „odetkania” zależy ile momentu obrotowego mamy „z dołu”. Zbytnie odetkanie wydechu psuje przebieg momentu obrotowe zwłaszcza w dolnej części obrotów, wstawienie ot tak sobie strumienicy zamiast katalizatora psuje przebieg momentu i mocy, trzeba kilkadziesiąt godzin na hamowni spędzić, masę obliczeń, aby zrobić to jak należy, zerknij chociaż na stronę Chojnackiego, odszukaj wykres z hamowni Polo GTI wydech z katalizatorem i druga wersja ten sam wydech bez katalizatora, zamiast kat. strumienica [nie liczona indywidualnie pod silnik a pierwsza lepsza z półki] i wtedy może przestaniesz tak ochoczo głosić aby sobie zamiast katalizatora ot tak wspawać strumienicę.
Piszesz o grzałce w sondzie, owszem zgadzam się, zdecydowana większość sond montowanych do aut ją posiada, jednak to tylko 10-15W grzałeczka oporowa, zadaniem jej jest szybsze dogrzanie sondy po rozruchu aby zaczęła w ogóle pracować, nie da rady zapewnić nią optymalnej temp. do pracy sondy jeśli temp. gazów wylotowych będzie za niska.
W prawidłowo policzonym i pracującym wydechu, jeśli auto jest odpowiednio "wystrojone", temp. gazów wylotowych w okolicach początku układu czyli tam gdzie montujemy sondę to ok. 800-850stopni i taka też jest optymalna temperatura pracy sondy. Odetkanie zbytnie wydechu powoduje nadmierny spadek ciśnienia w układzie wydechowym, zbyt szybkie opróżnianie ze spalin, spadek temp. gazów w wydechu i niedogrzanie sondy, może także wywołać zjawisko przemywania komory spalania, czyli wysysanie zbyt wczesne nie spalonej mieszanki paliwowej z komory spalania. Druga sprawa ze wspomnianą sondą, niestety ma taką a nie inną charakterystykę, że dla tego samego współczynnika nadmiaru powietrza w zależności od temperatury pracy może wskazać różne wartości z rozrzutem do 20%.
Nawet dobranie złej/zmiana średnicy rury wylotowej z ostatniego tłumika spowoduje nieprawidłową pracę wydechu.

Na koniec zacytuję tylko słowa które znasz: „A tak po za tym co napisałem, Każdy ma prawo wypowiadać się na swój temat co można zrobić a co nie po to jest forum, a negujący słowa piszącego sam powinien zastanowić się co sam pisze.” i proszę zastanów się, i merytorycznie udowodnij mojej skromnej osobie że nie mam racji.
 
Tak dla twojej świadomości to wiem do czego służy sonda za i przed, jeżeli bym wiedział że w samochodzie są dwie sondy lambda to nawet bym nie dawał takiego pomysłu żeby wstawić strumienice, wstawienie strumienicy daje wyższy moment obrotowy i większą moc min. wartości ale jest. Dużo też zależy od marki i modelu auta w jednych to się może spr. w jednych nie, wystarczy pięć minut pracy silnika i już sonda zaczyna prawidłowo działać, większe spalanie uzyskasz szybciej po przez niedogrzany silnik a nie sondę lambde. I wiesz co ci powiem nie chce mi się z tobą już o tym dyskutować ty masz inne doświadczenia ja inne nie będziemy podważać swoich umiejętności i wiedzy, zakończymy rozmowę na tym etapie jakim się znajduje bo nie ma sensu się dalej kłócić.
 
Tak dla twojej świadomości to wiem do czego służy sonda za i przed, jeżeli bym wiedział że w samochodzie są dwie sondy lambda to nawet bym nie dawał takiego pomysłu żeby wstawić strumienice, wstawienie strumienicy daje wyższy moment obrotowy i większą moc min. wartości ale jest. Dużo też zależy od marki i modelu auta w jednych to się może spr. w jednych nie, wystarczy pięć minut pracy silnika i już sonda zaczyna prawidłowo działać, większe spalanie uzyskasz szybciej po przez niedogrzany silnik a nie sondę lambde. I wiesz co ci powiem nie chce mi się z tobą już o tym dyskutować ty masz inne doświadczenia ja inne nie będziemy podważać swoich umiejętności i wiedzy, zakończymy rozmowę na tym etapie jakim się znajduje bo nie ma sensu się dalej kłócić.


Ok więc kończymy rozmowę. Nie ma co bić piany na darmo.

Od siebie dodam tylko, tak dla potomnych, V6 jest czułe na zmiany w wydechu, wyrzucenie katalizatora i wrzucenie strumienicy psuje mocno charakterystykę silnika do tego wprowadza "nerwowość" w pracy silnika na biegu jałowym, ciężko szczerze fabrykę w tym w względzie w przypadku V6tki poprawić.

pzdr. i kończę
Grzesiek
 
Amortyzatory
Powrót
Góra