
Witam. Mam taki problem dzis rano odpalilem samochod (-24'C) runda po miescie a tu nagle wspomaganie padlo. Płynu nie bylo nic dolalem 5 min dobrze i znowu brak plynu. Plam pod samochodem nie ma az takich wlalem 2L to plama byla by zajebista a tu nicm ucieka chyba podczas jazdy. Napewno mam gdzies przeciek tylko gdzie moze sa jakies takie słabe punkty ?? Moje pytanie czy mozna tak jezdzic bez plynu ?? Wystarczy tylko jak zapełnię zbiorniczek ( (200ml cos takiego) to wspomaganie wraca na 5 min.
Dzieki.
Ostatnio edytowane przez Majkel ; 11-02-2012 o 10:38

- bez płynu to padnie za chwilę pompa wspomagania.
- a ucieka z przodu po lewej stronie lub przez uszczelnienia przy maglownicy, co raczej watpliwe.
- była AR 156 TS 2.0 ecu M1.5.5
- 147 1.6 16v 105CV E4 2006, Cartechini, ECU ME7.3.1, Bosch ABS 8 VDC/ASR, AirBag Siemens MY-99.

Jak przelalem troche zbiorniczek to cieklo centralnie pod kierowca ale samochod stał na podjezdzie do garazu to byl troche ze spadkiem. W tych temperaturach nie chce mi sie grzebac![]()
Być może nie ma plam pod samochodem bo cieknie do środka - pod dywanik, bo wywaliło uszczelniacz.
Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...
Cześć mam ten sam problem dziś jeździłem postawiłem autko i tez wyciek kierownica ruszam z oporem jutro jadę na kanał robić to i podzielę się z tobą co mi dolegało ale myślę ze to przewód 3m się ziomek !!!!
Hey tak jak wcześniej pisałem wstawiłem autko na warsztat i okazało się przyczyna pęknięcia przewodu była woda dostała się jakimś cudem i zamarzła przy skręcie kół porostu pękła stąd ta plama pod samochodem teraz wszystko wymieniłem wlałem nowy płyn i hula oby jak najdłużej POZDRAWIA MANIAK ALFY![]()

Odnosnie wspomagania to jesli nie masz plamy pod autem a dokladnie pod zderzakiem od strony kierowcy to wszystko idzie w tunel srodkowy podnies sobie dywanik od swojej strony i pewnie tam znajdziesz swoj plyn mialem dokladnie to samo zeby bylo smieszniej to musialem jakos dojechac do domku i wlalem az 5 litrow(w uklad wchodzi nie caly litr) plynu i nie bylo wycieku na zewnatrz dobra konserwacja podwozia przy okazji. Padl uszczelniacz na maglownicy mnie impreza kosztowala 400zl ale to jeszcze nie koniec bo juz 3raz w przeciagu 2miesiecy szczelil mi waz ktory dochodzi do chlodniczki wspomagania i tez mam dylemat jedyne co przychodzi mi do glowy to zawor na pompie mogl sie przyciac i podaje za duze cisnienie weze ktore zakladalem byly oczywiscie zbrojone olejowe.

Odgrzewam kotleta, chciałem się wyżalić że u mnie to samo, też przy mrozie -15st.
Rano dojechałem do roboty i było wszystko ok, teraz jak odpaliłem żeby wrócić to pompa zawyła, wspomagania zero, w zbiorniczku sucho. Już mi lekko na nerwa moja bella działa, jakaś czarna seria...
Zrobiłem tak z 5km, myślicie że pompa już zaliczyła zgona? Można ją jakoś odpiąć żeby jej nie dobić? Jeździć się da chociaż kierownica chodzi jak w jelczu...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki