Mokro pod dywanikiem za kierowcą

Wczoraj udało mi się wsadzić 2 razy drut nie wiem jakim cudem ale ilość wody jaka wydostała się była nie do opisania. Jednak potem znowu walem wodę żeby sprawdzić czy kanał jest drożny i woda dalej stoi. I teraz mam takie pytanie czy ktoś ma jakaś chwilkę ja mogę podjechać żeby pomoc mi ogarnąć ten kanał. Pozdrawiam.

- - - Updated - - -

Chyba ze oddam to do mechanika i niech oni się martwią:)
 
No i udało się to zrobić. Po ostatniej ulewie woda znowu wlała się przez klimę. Postanowiłem wjechać na kanał i zlokalizowałem ta rurkę od dołu. Byla w całości zaklejona jakąś glina i błotem dopiero kawal druta to rozbił i działa jak należy:). Rurka przypomina trochę szersza rurę jak w odkurzaczu ale tego dowiedziałem się dopiero jak zszedł cały syf bo wcześniej jej w ogóle nie było.
 
No i udało się to zrobić. Po ostatniej ulewie woda znowu wlała się przez klimę. Postanowiłem wjechać na kanał i zlokalizowałem ta rurkę od dołu. Byla w całości zaklejona jakąś glina i błotem dopiero kawal druta to rozbił i działa jak należy:). Rurka przypomina trochę szersza rurę jak w odkurzaczu ale tego dowiedziałem się dopiero jak zszedł cały syf bo wcześniej jej w ogóle nie było.
Mogłeś foto dla potomnych dać. Bo większość i w tym ja nie mogę zlokalizować tego odpływu. Choć co prawda nie mam wody w środku ale profilaktycznie kiedyś chciałem przeczyścić i nie namierzyłem go.
 
Jak tylko będę na kanale zrobię zdjęcie gdzie szukać tego odpływu. Jest to trudno dostępne miejsce ale nie tak jak inni piszą nie do znalezienia. U mnie jedynie to pomogło od góry bym nic nie zrobił. Sprawdzone tez zostało dobrze bo włożyłem wąż z woda i lałem przez chwile i nic się nie podniosło tylko piękny strumień od dołu szedł.
 
dodam jeszcze że jednakowo cieknie mi po obu stronach po tych plastikach z boku pod nogami. Tak się dzieje jak tylko ruszę, potem się uspokaja. Oczywiście ma to miejsce podczas deszczu. Wnioskuje po wcześniejszych postach że to chyba ta dziura będzie zatkana no chyba że powód jest inny. Proszę koledzy o pomoc
 
Czy to, że w okolicach filtra przeciwpyłowego nie ma wody, daje pewność, że tam nie dostaje się woda do samochodu?
Po większych opadach deszczu mam wodę za fotelem kierowcy. Przed fotelem kierowcy sucho. Fotel pasażera przód i tył też sucho.
Wyjąłem kiedyś filtr przeciwpyłowy, i wlałem w miejsce gdzie powinien być około litra wody. Niby szybko zeszła i wylała się pod samochód. Co radzicie, szukać przyczyny tutaj, czy gdzie indziej?
Tylko jest jeszcze jedno ale. Skroplona woda z klimatyzacji nie leci gdzieś tam powiedzmy ciurkiem pod samochód, tylko najpierw po drodze moczy całą tylną część sanek. Ostatnio jak wjechałem na kanał robić wydech, to sączyła się dość długo, ze 2-3 godziny ciągle coś kapało.
 
Było mnóstwo pomysłów w kilku tematach, czytałeś?
U mnie np. przy identycznych objawach leciało takim gumowym korkiem/zaślepką po lewej stronie na podszybiu (pod tą plastikową klapką na dwa przekręcane plastikowe bolce).
 
Pomysłów było mnóstwo, fakt. Tylko mi chodzi o to, czy jeśli tam jest sucho, to mimo wszystko jest możliwość przecieku?
Leje od wczoraj, filtr przeciwpyłowy suchy. Wydłubałem korek o którym pisałeś, i osadziłem od nowa na silikonie.
Mimo wszystko mam podejrzenia, że leci gdzieś z okolic tylnej szyby, bo w okół akumulatora w bagażniku, też woda stoi.
Pojeździmy, zobaczymy.
 
No jak woda w bagażniku stoi to ja bym się raczej tym zajął...
Wracając do filtra: filtr przeciwpyłkowy może być suchy, a woda może lecieć tym gumowym korkiem, o którym pisałem. U mnie tak leciało, a woda stała właśnie u pasażera za kierowcą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra