• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Akumulator padł, jak elektrycznie otworzyć bagażnik?

yoozef

Nowy
Rejestracja
Kwi 10, 2009
Postów
1,094
Lokalizacja
Warszawa / Płock
Auto
była: Alfa Romeo 166 v6 3.0 Super '98
Koledzy,

normalnie paragraf 22, nie mogę naładować aku, bo bagażnik zamknięty, a nie mogę otworzyć bagażnika, bo aku nienaładowane...
Mechaniczne otwieranie z klucza nie działa, bo mi zimą spadło cięgno w zamku i olałem sprawę do wiosny :).
Ale do rzeczy: w poniedziałek zrobiłem trasę 120km, akumulator w świetnej formie. Zamknąłem auto z klucza, bez alarmu. Po ok. 48h, we środę, próbowałem odpalić auto, ale totalny zgon, tylko lampki się żarzą. Sprawdziłem pod maską, w instalacji jest 7.5V.
Próbowałem już 2x pożyczyć prądu od znajomych, masę dawałem pod maską na silnik, plusa w tej małej puszce z bezpiecznikiem (pod maską na podszybiu, z lewej strony auta, takie 2 czerwone grube kable dochodzą ze śrubami). Bez zmian. Po 10-15 minutach napięcie w układzie wzrasta do 8V, a zamek w bagażniku ciągle ani drgnie.
Średnio kumam o co chodzi, czy ten układ w aucie ma taką pojemność, że podpięcie drugiego auta z włączonym silnikiem (14.4V z alternatora) nie ma wpływu na napięcie w mojej alfie? Czy najpierw muszę naładować swój akumulator w ten karkołomny sposób (to by chyba trwało parę godzin)?
Poradźcie coś proszę, bo już 2gi dzień z tym walczę i skończyły mi się pomysły...

---------- Post added at 18:48 ---------- Previous post was at 17:49 ----------

Jeszcze jedno mi przyszło do głowy: którędy idą kable + z akumulatora? Da się go jakoś odciąć bez dostępu do bagażnika?
 
Ja bym otworzył z klucza dzrzwi i zdjął tylne oparcie kanapy bo przez otwór na narty raczej nikt się nie przeciśnie, roboty na 5 minut - dostał się do akumulatora i albo zmienił aku lub podpiął pod kable hehe . Prosto i łatwo pozdrawiam.
 
Ja bym otworzył z klucza dzrzwi i zdjął tylne oparcie kanapy bo przez otwór na narty raczej nikt się nie przeciśnie, roboty na 5 minut - dostał się do akumulatora i albo zmienił aku lub podpiął pod kable hehe . Prosto i łatwo pozdrawiam.

Aż pobiegłem to sprawdzić :). Roboty faktycznie na 5 minut, ale jakby ktoś pytał, za tylną kanapą jest stalowa ścianka, z wycięciem jedynie na tunel na narty :]. Tak że nie tędy droga.
Udało mi się rzutem na taśmę ręką przedłużoną o śrubokręt dosięgnąć przez tunel do osłony akumulatora. Na szczęście ostatnio nie przykręciłem jej tylko tak nałożyłem luzem. Udało się ją zdjąć, potem jakimś cudem dosięgnąłem plusowej klemy i udało mi się ją ściągnąć z akumulatora. Podpiąłem do niej kabel rozruchowy, masa pójdzie do sanek fotela kierowcy :). Już tak kiedyś robiłem więc musi zadziałać, teraz tylko potrzebuję sprawnego aku...
Ale ciekawe, co by było, gdyby się nie udało...
 
To całe szczęście że się udało. Człowiek w potrzebie zawsze coś wymyśli .
 
Po pierwsze i najważniejsze, bagażnik w 166 wydaje się mieć jakieś wspomaganie elektryczne, ale można go po prostu mechanicznie kluczykiem otworzyć. Fakt faktem, że jakoś dziwnie to przebiega - dwa razy otwierałem bagażnik samochodu bez prądu kluczykiem - myślałem, że może u mnie tak jest, ale po przekręceniu w zamku kluczyka dociśnięcie i lekkie szarpnięcie klapy otwiera normalnie zamek.

Inaczej, kiedy z zamkiem jest coś nie tak - kiedyś znajomy się ode mnie odpalał i naruszył mi klemę, dzięki bogu "+". Odpalił się i pojechał a mnie zostawił na parkingu. Dwa dni później chcę ruszyć samochód, a przy odpalaniu kontrolki się zaświeciły i zamiast rozrusznika zgasło wszystko. I niestety zamek zamarzł. Dzięki bogu "+" był na koniuszkach mojego palca środkowego ręki przeciśniętej przez otwór narciany po szyję. Stopami zapierałem się o przednie zagłówki i jakoś się udało.

Inny sposób to podłączenie kablem prądu pod maską - wiem że gdzieś jest "+" idealny do tego, ale nie pamiętam gdzie ;P
 
Przewody od akumulatora sa pod maska kolo zbiorniczka od wplynu hamulcowego, jest tam bezpiecznik na takiej plastikowej obudowie a otwierajac ta obudowe (2 zaczepy) mamy przewody od akumulatora wiec tam sie mozna podpiac mysle.
 
dziwne u mnie za pierwszym razem udało się otworzyć klapę bagażnika pożyczając prąd z innego auta w sposób opisany przez yoozef'a, wielokrotnie to sprawdziłem.

....pożyczyć prądu od znajomych, masę dawałem pod maską na silnik, plusa w tej małej puszce z bezpiecznikiem (pod maską na podszybiu, z lewej strony auta, takie 2 czerwone grube kable dochodzą ze śrubami).
 
dziwne u mnie za pierwszym razem udało się otworzyć klapę bagażnika pożyczając prąd z innego auta w sposób opisany przez yoozef'a, wielokrotnie to sprawdziłem.

Napisz dokładnie jak się podłączałeś. Czy plusa łączyłeś z jednym kabelkiem z tej puszki czy z dwoma naraz? Jak jeden to który? Gdzie łaczyłeś masę?
Pytam bo ja próbowałem kiedyś kilka razy i w końcu musiałem przez bagażnik odpalac, bezposrednio przez aku.

PS Yoozef jakbyś potrzebował to moge podjechać jutro w ciagu dnia. Mam niedaleko:) Jakby co to tel albo PM.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze i najważniejsze, bagażnik w 166 wydaje się mieć jakieś wspomaganie elektryczne, ale można go po prostu mechanicznie kluczykiem otworzyć.
No jak najbardziej, tylko jak już pisałem u mnie nie działa, bo spadło cięgno jakoś na jesieni jak coś grzebałem przy tym zamku. Raz poprawiłem ale znowu spadło. Olałem to bo zimno było no i nie mam alternatywy :).

Przewody od akumulatora sa pod maska kolo zbiorniczka od wplynu hamulcowego, jest tam bezpiecznik na takiej plastikowej obudowie a otwierajac ta obudowe (2 zaczepy) mamy przewody od akumulatora wiec tam sie mozna podpiac mysle.
Dokładnie tam próbowałem się wpiąć i coś lipa.

Napisz dokładnie jak się podłączałeś. Czy plusa łączyłeś z jednym kabelkiem z tej puszki czy z dwoma naraz? Jak jeden to który? Gdzie łaczyłeś masę? Pytam bo ja próbowałem kiedyś kilka razy i w końcu musiałem przez bagażnik odpalac, bezposrednio przez aku.

No właśnie, ja też próbowałem do obu się wpinać, wczoraj do tego z mniejszą nakrętką (bardziej z prawej strony auta), dzisiaj raz jeden raz drugi. Wczoraj to myślałem że to kwestia kabli, bo wziąłem jakieś zwykłe takie domowe od przedłużacza. Dzisiaj testowałem na rozruchowych w ten sposób, że klemę masową walnąłem z bagnetu :) do jakiejś śruby w sprawnym aucie, klemę + zapodałem z aku w sprawnym aucie do tej śruby. Oczywiście kontakt nie był jakiś rewelacyjny, dojście jest kiepskie. Jak mierzyłem miernikiem napięcie między kablami niepodpiętymi jeszcze do alfy, to było 14.4 (prawidłowo, silnik na chodzie, tyle daje alternator). Natomiast jak podłączałem kable do alfy i mierzyłem między silnikiem a tą śrubą gdzie jest +, to było jakieś 7.5V i powoooooli rosło. Tak jakby bardzo powoli ładował mi się aku, ale napięcie nie było 14.4 tylko te 7.5V. Dziwne to, bo myślałem, że podłączając cokolwiek i jakkolwiek wmuszę alfie te 14.4V. Przecież wszystkie odbiorniki powyłączane i pobór prądu niewielki... Może nie doceniłem apetytu aku na świeży prąd?...
Hmmm... teraz sobie myślę, że mogłem zmierzyć prąd jaki płynął w tym moim połączeniu. Bo że gdzieś mi prąd ucieka to jest pewne, może straty są takie że byle jakie podłączenie nie daje rady?

Dzięki kelpin za pomocną dłoń, ustawiłem się już na jutro ze znajomym tak że mam nadzieję to ogarnąć. Kurde, jeszcze mnie czeka śledztwo z cyklu "gdzie znika prąd" :).
 
Ostatnia edycja:
Kelpin, zapomniałem napisać o kablach, co jest bardzo ważne, mianowicie, zwykłe kable rozruchowe są do dupy, nimi nie dawało rady odpalić auta, mam zrobione kable z przewodów spawalniczych, auto odpala od razu na nich. natomiast jeśli chodzi o podłączenie, jeden kabelek podłączam do tej czarnej puszeczki co jest na ściance, nie pamiętam który ale bodajże + ponieważ w puszce jest wyciągnięty czerwony przewód, a drugi kabelek do jakiejś śruby.
 
Ostatnia edycja:
Oki, udało się w końcu, otworzyłem bagażnik i aku już siedzi na prostowniku. Głównym problemem jest złapanie dobrego kontaktu, w końcu zrobiłem tak: masę wpiąłem do tylnej zapalniczki, a plusa udało się do kabla w bagażniku (przez tunel). Najpierw przy nieodpalonym drugim aucie, zamek w klapie niemrawo coś sobie cykał. Po odpaleniu auta wreszcie raczył się otworzyć :).
Idę studiować lokalizację bezpieczników, jutro pewnie pomierzę prąd pobierany z aku przy wyłączonym aucie, jak będzie wysoki to powyciągam kolejno bezpieczniki aż znajdę winnego. A jak prąd będzie w normie, to nie wiem co zrobię :).
 
Straszne kombinacje robicie Panowie z tymi połączeniami. Plus do przewodów na ścianie grodziowej (czarna puszka) a masę na zamek maski i musi działać. Swoją drogą klema którą można zdjąć palcem z akumulatora nie wróży nic dobrego.
 
ja nie rozumiem tych problemów z bagażnikiem.... W zimę ładowałem aku i Alfik stał bez prądu. Żeby włożyć aku z powrotem otwierałem bagażnik kluczykiem, bez żadnych dziwnych zabiegów z dociskaniem klapy... :) Warto może w zamek psiknąć co jakiś czas np WD40 albo podobnym specyfikiem. W końcu głównie używamy do otwierania klapy pilota lub przycisku w schowku więc zamek może szfankować, stąd te problemy gdy braknie prądu :)
 
ja nie rozumiem tych problemów z bagażnikiem.... W zimę ładowałem aku i Alfik stał bez prądu. Żeby włożyć aku z powrotem otwierałem bagażnik kluczykiem, bez żadnych dziwnych zabiegów z dociskaniem klapy... Warto może w zamek psiknąć co jakiś czas np WD40 albo podobnym specyfikiem. W końcu głównie używamy do otwierania klapy pilota lub przycisku w schowku więc zamek może szfankować, stąd te problemy gdy braknie prądu

No ja to pisałem, że sam sobie rozwaliłem to otwieranie z klucza, teraz już naprawiłem i jest git. No i też nie muszę nic dociskać, po prostu się otwiera. Ale z drugiej strony nawet w instrukcji piszą o tym dociskaniu klapy:
OTWARCIE AWARYJNE
Zamek pokrywy bagażnika sterowany jest mechanizmem wspomagania, który interweniuje przy otwieraniu pokrywy z wnętrza samochodu lub kluczykiem. Zawsze jednak jest możliwe, także w przypadku niskiego napięcia akumulatora otwarcie bagażnika: wystarczy obrócić kluczyk i naciskając równocześnie ręką na krawędź pokrywy. UWAGA Naciskać umiarkowanie na krawędź pokrywy, tuż nad zamkiem.


---------- Post added at 10:54 ---------- Previous post was at 10:50 ----------

Straszne kombinacje robicie Panowie z tymi połączeniami. Plus do przewodów na ścianie grodziowej (czarna puszka) a masę na zamek maski i musi działać.
No niby tak, ale weź to wytłumacz mojej alfie :).

Swoją drogą klema którą można zdjąć palcem z akumulatora nie wróży nic dobrego.
No trochę szarpania było, wyprowadzenia z aku są miękkie (ołowiane) więc da radę ściągnąć po krótkiej walce.
 
Straszne kombinacje robicie Panowie z tymi połączeniami. Plus do przewodów na ścianie grodziowej (czarna puszka) a masę na zamek maski i musi działać. Swoją drogą klema którą można zdjąć palcem z akumulatora nie wróży nic dobrego.

tak jak napisałem wcześniej w tym wątku (na pierwszej stronie), kable rozruchowe a kable to też różnica, raz kiedyś kupiłem jakieś kable na stacji benzynowej które niestety nie zadziałały, dopiero po szybkim zaadoptowaniu kabli od spawarki alfa odżyła, kwestia średnicy przewodu czyli możliwości przepuszczenia przez kabel dużego natężenia prądu.
 
Ale z drugiej strony nawet w instrukcji piszą o tym dociskaniu klapy:
OTWARCIE AWARYJNE
Zamek pokrywy bagażnika sterowany jest mechanizmem wspomagania, który interweniuje przy otwieraniu pokrywy z wnętrza samochodu lub kluczykiem. Zawsze jednak jest możliwe, także w przypadku niskiego napięcia akumulatora otwarcie bagażnika: wystarczy obrócić kluczyk i naciskając równocześnie ręką na krawędź pokrywy. UWAGA Naciskać umiarkowanie na krawędź pokrywy, tuż nad zamkiem.



No widzisz Yoozef, a ja już myślałem, że to tylko moja ma jakieś fanaberie z tym dociskaniem bez prądu. No i okazuje się, że fabryka myśli podobnymi torami jak ja: "Zrobiliśmy fajny zamek, że ma wspomaganie elektryczne paluchów z kluczykiem... Alberto, rozładowała się bateria... I co teraz?... Paulo, pokombinuj... Alberto, trzeba dopisać w instrukcji, że jak bateria nie działa, trzeba docisnąć ręką klapę..."

W maserati pomyśleli, Quattroporte ma elektrycznie wspomagane zamki w drzwiach. Ale "Alberto" w takiej marce nie poszedł na skróty, tylko kazał dorobić mały przycisk otwierający czysto mechanicznie ;P
 
jak te przewody z tesco czy stacji benzynowej mają 400A i przekrój jak kabel sieciowy to się nie dziwcie.... generalnie jeżeli takowe kable nie są do do odpalania ciężarówki to będzie problem z ruszeniem osobówki, właściciele diesli muszą kupować kable z opisem "dla czołgu" ;] a pozostałe są do przetaczania prądu... ale chyba już lepiej takie coś zastosować http://allegro.pl/kable-rozruchowe-do-zapalniczki-szybko-i-sprawnie-i1556666843.html
 
jak te przewody z tesco czy stacji benzynowej mają 400A i przekrój jak kabel sieciowy to się nie dziwcie....

Ja akurat uzywałem lepszych, grubszych kabli 600A. Przy próbie odpalenia spod maski tylko kontrolki się "świeciły", a używając tych samych kabli bezpośrednio na aku - odpala od razu. Mam silnik V6 i aku 74AH 680A.

PS A jesli chodzi o otwieranie bagażnika bez prądu to ja nie muszę dociskać klapy.
 
Ja akurat uzywałem lepszych, grubszych kabli 600A. Przy próbie odpalenia spod maski tylko kontrolki się "świeciły", a używając tych samych kabli bezpośrednio na aku - odpala od razu.

U mnie dokładnie to samo. Duży problem też jest niestety ze znalezieniem dobrego kontaktu na + klemę. Do tych śrub pod maską jest dość kiepskie dojście, do tego jak się trafi na słabe zaciski na kablach to ledwo ledwo udaje się to jakoś połączyć. Szkoda że "Alberto" tak ostro pracował nad zamkiem że nie zrobił jak w beemkach specjalnego wyprowadzenia z + na wierzchu specjalnie do rozruchu... :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra