Mi kolega ściągał w zeszłym roku miskę do spawania, wyjęcie i założenie jej zajęło mu kilkanaście godzin a jest doświadczonym mechanikiem. Powiedział,że drugi raz by się tego raczej nie podjął w warunkach garażowych. Przy odkręcaniu śrubek miski bardzo przeszkadzają sanki, do tego trzeba rozkręcić smoka na uchylonej misce. Duży problem jest też z odkręceniem miarki oleju ze względu na brak miejsca. Tobue by jeszcze doszedł problem z odkręceniem śruby na wale i wymiana rozrządu a przynajmniej paska jeśli rolki są swieże. Tak więc nie wiem czy ta robota jest opłacalna jeśli podobno po roku potrafi hałasować znowu. A z tego c patrzyłem na konstrukcję samem pompy, to oprócz hałasu nic złego się tam nie ma prawa stać, po prostu brakuje tam napinacza który by kompensował luz na łańcuszku.