[166] Problem po myciu silnika

Matt21

Nowy
Rejestracja
Lip 28, 2007
Postów
806
Wiek
39
Lokalizacja
Szopie
Auto
Po-Jeep Grand Cherokee - luźno spasowany, wysokoobrotowy 1.6 TS
Witam, mój pierwszy problem od bardzo dawna, myłem dziś silnik w aucie, chłodnice i intercooler po umyciu zapaliłem silnik, poszedłem do kolegi, silnik pracował na wolnych obrotach przez ok 10 do 15 minut bez żadnych problemów. Po powrocie od kumpla, myślę przejadę się aby wydmuchało wodę z chłodnic. Pierwsze metry ok później nagle kontrolka silnika i silnik przechodzi w chyba tryb awaryjny, obroty wskoczyły na ok 1200 i żadnej reakcji na gaz, czasami to ustępywało i silnik chodził ok. Po krótkiej przejażdżce silnik zaczął sam gasnąc, odpalał dopiero po krótkiej przerwie problem kontrolki silnika jest ale rzadziej natomiast silnik czasem gaśnie..... Objawy podobne do czujnika położenia wału z tym ze ta kontrolka i podwyższone obroty... Ma ktoś z was pomysł co to może być?? na pewno jest coś zalane wodą tylko co.... Wtryski są suche nie zalane, silnik był myty kilka razy i nic nigdy mu nie było. Mile widziane jakieś propozycje co to może być, odpiąłem aku, jeśli do jutra nie pomoże jadę na kompa.
 
daj jej czas na wyschnięcie ,elekrtyka zalana i wariuje spokojnie wystaw ja jutro na sloneczko i bedzie git
 
Mam nadzieję, jutro zaryzykuje wyjazd do pracy, otworze maskę i niech stoi do słońca te 8h obudowa silnika ściągnięta wiec będzie bardziej grzało na niego, oby to pomogło i oby pogoda jutro dopisała.
 
No ja na Twoim miejscu to nie przesadzalbym z ta otawrta maska bo sie plastiki jeszcze powykrzywiaja ja beda ciagle na słoncu prze 8 godzin jaka tam bedzie temperatura strach pomyslec, nawet przy zamknietej bedzie strasznie ale chociaz czyms osłoniete
 
No tak, dobrze mówisz, zrobię tak aby było wszystko dobrze. Jutro po 15 dam znać co i jak oby sie poprawiło.
 
Matt21 napisał:
Mam nadzieję, jutro zaryzykuje wyjazd do pracy, otworze maskę i niech stoi do słońca te 8h obudowa silnika ściągnięta wiec będzie bardziej grzało na niego, oby to pomogło i oby pogoda jutro dopisała.
To będzie piękny widok pod pracą. Czarna Alfa przez kilka godzin z otwartą szeroko maską :) kumple będą mieli ubaw :)

Tylko pootwieraj wszystkie puszki w silniku, może zdejmij też część plastików.
 
Witam. No i nic, niestety to nie pomogło, rano zajechałem do pracy, silnik po rozgrzaniu zgasł, po kilku chwilach odpalił i po pewnym czasie zgasł, tak w kółko, obstawiłem czujnik położenia wału bo objawy identyczne, a mycie silnika mogło na to nie mieć wpływu, czysty przypadek. Czujnik zamówiony 97zł na jutro rano, zobaczymy co będzie. Wszystkie kostki odpiąłem przedmuchałem powietrzem pod wysokim ciśnieniem i później WD40 skoro nie pomogło to tylko czujnik pozostał bo objawy identyczne. Pozdrawiam i jutro po 15 dam znać co i jak. A co do otwartej maski.... po prostu wietrzyłem silnik :mrgreen:
 
Też miałem podobny przypadek ale w samochodzie lancia dedra .
Po umyciu silnika przeszedł mi w tryb awaryjny tj, 2500 obt/min lub 100 km/h.
Pojechałem do serwisu fiata i powiedzieli czujnik położenia wału to go wymieniłem .
A naprawdę było zwarcie w kosce przez krople wody , po wymianie czujnika stary wysuszyłem izałożylem na chwilę i wszystko było ok ale to już chistoria .
 
Niestety to nie czujnik. :evil: Auto nadal gaśnie, z tym ze nawet jeśli dodam odrobinę gazu to pracuje normalnie, z pracy wróciłem bez problemów ale musiałem lekko trzymać nogę na gazie i było ok. Byłem na kompie wyszedł błąd (zwarcie lub uszkodzenie) jakiejś cewki czy czegoś co daje lub magazynuje prąd na wtryski 80V, z tym ze dziwne bo na obrotach auto chodzi i gdy jest zimne też, problem po nagrzaniu, lecz gdy chwilkę postoi odpala. Znajomy mechanik polecił mi abym wy odpinał wszystkie wtyczki jakie tylko znajdę i niech sie suszy. zobaczymy jakie będą efekty :|
 
Właśnie wróciłem z "walki o normalność" :roll: i nic. Wszystkie odpięte kostki i wysuszone suszarką do włosów, niestety nie pomogło, auto odpala, a w pewnej chwili gaśnie, natychmiastowa próba odpalenia i nie odpali, kręci, a nie odpali po ok 5 sekundach kolejna próba, odpala normalnie i po kilku chwilach gaśnie. Delikatne naciśnięcie gazu na ok 1100obr i silnik pracuje tak długo jak chce, żadnych objawów, normalna praca, cegła z gazu silnik pracuje na wolnych obrotach, nawet i minute po chwili gaśnie. Ma ktoś w Was jakieś propozycje co może być nie tak? Bo to ogromnie dziwne, dziś po otrzymaniu czujnika odpaliłem auto i ok 20 minut silnik pracował bez problemów, jeździł normalnie i po prostu sobie nagle zgasł. Nie mam pojęcia co może być nie tak. :?
 
Ja miałem dokładnie to samo co opisujesz. Mechanicy mówili:
- silnik krokowy lub
- czujnik wału

A okazało się że przewody wys. napięcia miałem uszkodzone (tak, wiem że dziwne symptomy).
Wymienili mi na nowe i wszelkie objawy zniknęły.
Taka zaleta ASO że mają części, zakładają, jak pomaga to wiadomo o co chodzi,
a jak nie to szukają dalej a mnie nic to nie kosztuje, bo za część testowaną nie płacę.
Pożycz od kogoś z identycznym silnikiem przewody na godzinkę, zobacz czy pomoże.

Sugestia jest jeszcze o tyle silna, iż przewody są w czasie mycia silnika
na wierzchu, łatwo uszkodzić.

Daj znać czy pomogło.
 
ozzy napisał:
Pożycz od kogoś z identycznym silnikiem przewody na godzinkę, zobacz czy pomoże.

Sory że się wtrącę ale kolega Matt21 opisuje tu przypadłość silnika diesla więc nie może pożyczyć od nikogo przewodów wysokiego napięcia i zamontować ich u siebie.
 
Fakt, nie pomyślałem.
 
Jeszcze jakieś propozycje? Bo mi ręce opadają :|
 
Byłem na kompie już. Najbardziej mnie zastanawia czemu zimny silnik pracuje ok i czemu na obrotach też jest dobrze. Co może być z tym związane??
 
a ja tak troszke z innej beczki...po jakiego czorta myłes silnik?? :roll:
 
Myłem chłodnice bo miałem pełno much i przy okazji zahaczyłem o silnik :roll: Problem znikł, kilka dni z otwartą maską do słońca i jest prawie ok, a mianowicie nie mam pełnego gazu, max obroty to 3500 i świeci sie kontrolka silnika, czasami gaśnie i obroty są maxymalne jakie powinny być czyli lekko ponad 5 tyś, coś chyba jeszcze nie wyschło jak powinno. Chyba ze ma ktoś z Was pomysł co może być odpowiedzialne za obroty? Dodam ze auto jeździ normalnie i nie gaśnie jak wcześniej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra