
Zastanawiałęm się w różnicach w użytkowaniu Alfy 164 z motorem trzylitrowym ( którą posiadam ) a Alfy 164 z dwulitrowym turbo. Wiem że wersja Turbo ma troszkę lepsze osiągi jeśli chodzi o przyśpieszanie od 0 do 100 km/h. Jako że nie miałem okazji przejechać się uturbioną Alfą, jestem ciekaw czy jazda daje podobną frajdę jak Fiat Coupe 16VT którego byłem kiedyś właścicielem.W mojej 3.0 V6 czuć w miarę moc silnika, jednak odczucie prędkości jest znikome ( jak to w limuzynach ). Czy 2.0 Turbo jest "bardziej szalone". No i jeszcze przydałoby się podsumowanie kosztów użytkowania. Co najczęściej pada, jak często trzeba regenerować turbinę, spalanie itp.
ZBIERAM GRUPĘ NA SAFARI PO KENII.
ORGANIZACJA PRZEZ RDZENNEGO MIESZKAŃCA TEJ PIĘKNEJ KRAINY - kontakt pw
Witam,
Wydaję mi się,że najbardziej optymalną wersją Alfy 164 jest właśnie wersja 2.0 turbo Super o mocy 202 km.
Wersja 3.0 v6(180 km) ma gorsze osiągi od wersji 2.0 turbo,
wiadomo,że troszkę lepsze osiągi ma 3.0 v6 24v o mocy 211 i ALFA 164 QV(ale za to więcej palą i są ciut droższe w utrzymaniu)
na pewno mniejsze OC zapłacimy za dwa litry pojemności niż za trzy litry.
Moja Alfa 164 v6 2.0 turbo super chyba ma wystarczające przyspieszenie 0-100 km/h 8,2 sekundy i prędkość maksymalną 237 km/h,oczywiście auto powyżej 100 km/h też super przyspiesza.
Naprawdę przyspieszenie wciska w fotel(dla mnie to wystarczy),jeżeli chodzi o spalanie to 14,15 litrów benzyny w mieście.
Podobno jest jeszcze w Alfie 2.0 turbo super tzw.Overboost czyli dodatkowe konie chyba 240(nie wiem na czym to polega).

3.0 12v to cruiser, silnik duży i nie wysilony, niskie prawdopodobieństwo ucieczki mocy spowodowanej eksploatacją. Co do przyspieszenia - widzę, że 2.0 V6 Turbo jest bardzo blisko 3.0 12v- u mnie automat przyspiesza w 9 sekund- sprawdzałem sam ze stoperem w ręku pasażera. User pawel olszewski swojego czasu miał 2.0 V6 Turbo i sporo 3.0 12v to on napewno bardziej merytorycznie sie wypowie w tym temacie.
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Jako były posiadacz alfy 2 litrowej z turbo a obecny 3 litrówki 12v mam wyrobione pewne zdanie na ten temat. Myślę że przy takich silnikach nie powinniśmy rozmawiać o spalaniu bo nikt chyba nie myśli że są one ekonomiczne a jeśli chodzi o osiągi to są dwie szkoły jedni lubią uturbione auta inni wolnossące. Moje zdanie jest takie że 2 litrówka bije 3 litrówke na głowę, owszem w 3 litrach moc jest dostępna już z samego dołu ale przy wysokich obrotach już jej nie czuć a w 2 litrach moc jest dopiero wraz z rozkręceniem turbiny ale ciągnie praktycznie do samego końca. Jako że miałem okazję jeżdzić kilkoma 3 litrówkami śmiem twierdzić że moja była TB zrobiła by każdą 3 litrówkę i to konkretnie, ale to tylko moje zdanie. Tak więc moje postanowienie noworoczne jest takie że jeszcze wrócę do wersji Turbo bo niestety 3 litry nie spełniają moich oczekiwań.
164 2.0i V6 TB 257KM- już nie moja
164 3.0 V6 12V- Nowy właściciel "michalepwa" vel "krawat"
Saab 93 1,9 TID 150KM rok 2010-zamienię na 159 z motorkiem 3,2
Nad mocą trzeba umieć panować, masz rację bywało tak że koła trochę mieliły ale na mokrym starałem się nie szaleć pozatym dobra opona i zawieszenie robią swoje ale rozsądku nic nie zastąpi.
164 2.0i V6 TB 257KM- już nie moja
164 3.0 V6 12V- Nowy właściciel "michalepwa" vel "krawat"
Saab 93 1,9 TID 150KM rok 2010-zamienię na 159 z motorkiem 3,2

Ciekawe opinie. Ja spotkałem się z opinią iż do auta tej klasy pasuje najbardziej 3.0 . Bo jednak jest to dosyć ciężka i duża limuzyna, mająca zapewnić komfort i spokój w czasie jazdy. W mojej trzylitrówce bardzo podoba mi się własnie moc, dostępna praktycznie już od tych 1500 obrotów. W mieście często zdarza mi się z prędkości 20-30 km/h ruszać żwawo, bez żadnego szarpania i mulenia, z trzeciego biegu. Ale tak jak napisał MRDUX - turbo pozwala wycisnąć sporo mocy na wysokich obrotach. I jeszcze małe pytanie: Ile rpm powinno być kiedy jadę na piątym biegu ( manual ) 120 km/h. Mam wrażenie że moja skrzynia jest dosyć krótka...
ZBIERAM GRUPĘ NA SAFARI PO KENII.
ORGANIZACJA PRZEZ RDZENNEGO MIESZKAŃCA TEJ PIĘKNEJ KRAINY - kontakt pw

ja tu nawet o szaleństwach nie myślęPytam, bo jakieś 10 lat temu był u mnie w "domu" Ford Probe GT, czyli 2.2 turbo. Auto miało krótkie biegi i duży moment, więc na trójce odjeżdżało od 60-70 km, ale na mokrym po prostu nie szło przyspieszać sensownie-od 1700 obrotów rwał asfalt. A żeby było weselej, to z hamowaniem też mogły być czasem problemy - golas bez ABSu :O Ale lubiłem go za to własnie, że nie wybaczał błędów i trzeba było się nauczyć jeździć.
Na przyspieszanie był jednak mały sposób, mianowicie wciskając gaz dało się wyczuć w pewnym momencie opór i dopiero po przekroczeniu go turbina się wkręcała. Inaczej można było dociągnąc do czerwonego pola na "wolnossaniu", a auto przyspieszało na miarę co żwawszych poldków![]()
Tak z ciekawości -jak jest w 164 TB, turbina cały czas się kręci od najniższego zakresu, uderza mocniej w jednym momencie czy może ma jakiś patent z dozowaniem j.w.?
EDIT
Spartan, teraz przeczytałem Twojego posta. Nie pamiętam ile jest na V@120 , najczęściej używam 4go biegu bo ma ciekawy zakres roboczy- wiem że jadąc przepisowo np 70/h jest dokładnie 2tys obr, a do końca ciągnąc pojedzie 190-200, nie przyglądałem się dokładnie![]()
Ostatnio edytowane przez E.T. ; 09-07-2009 o 21:05
Mialem 2.0 v6 turbo i uwazam, ze to potwor, ktorego trzeba umiec okielznac.
Mam jeszcze 3.0 v6 12v i..... lepiej mi sie nim jezdzilo. Bardziej dostojny silnik, czuc moc z pojemnosci. Ale nie jest wolny. Idealny do dostojnego przemieszczania sie, ale lekki ruch pedalu gazu i robi sie ostro.
Teraz jezdze 3.0 24v w 166 i.... uwazam, ze to najlepszy z tych trzech silnikow. Lekko traktowany jest delikatny ale dostojny, przy wcisnieciu gazu rodzi sie potwor. Przy zalaczeniu magicznego przycisku STR i wylaczeniu ASR...... boskie uczucie. Juz dawno tak mi sie nie pchal tzw banan na twarz !!!
W tym trybie to wscieklosc, dzikosc, brutalna moc, zadne turbo nie jest potrzebne. Niesamowita frajda z jazdy. Polecam silnik 3.0 24v !!!! (oczywiscie w manualu)
Najmocniejszy silnik jaki mialem pod noga w alfie.... STR sprawia, ze budzi sie monstrum.
Nawet Gtv 2.0 v6 turbo nie dawala takiej frajdy z jazdy jak limuzyna z 225KM potworem!!!
Wydaje mi sie ze dwa walkiw glowicy i dodatkowe 12zaworow to strzal w dziesiatke w alfowskim V6.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki