
witam, ostatnio pojawił się u mnie taki problem, że przy nagrzanym silniku (ok. 80-90 stopni) i wysokiej temperaturze na zewnątrz nie ma szans aby uruchomić silnik. Wogóle nie kręci rozrusznikiem tylko sobie "tyrkocze" jak przy rozładowanym akumulatorze. Wtedy muszę poczekać aż silnik całkiem ostygnie i dopiero wtedy załapuje:/
Ktoś wie jaka może być przyczyna? Musze coś z tym zrobić bo to cholernie uciążliwe jest:/
Ostatnio edytowane przez Majkel ; 03-08-2009 o 00:06
Mam to samo w marei. Regenerowałem już rozrusznik, wymieniłem klemy i ciągle się powtarza. Pozostał akumulator [gdy jest ciepły podobno też zmniejsza się jego prąd rozruchowy]. Zacznij od przeczyszczenia klem AKU i sprawdzenia połączenia kabla masowego do karoserii...
nie wiem jaki u Ciebie dokładnie jest odgłos ale otwórz masę i posłuchaj uważnie czy chodzi rozrusznik. U mnie czasem zębatka nie wyskoczy i kręci sie sam rozrusznik nie kręcąc silnikiem. Musze go wkońcu wymienić. Przeważnie to się dzieje jak jest gorący silnik, a na zewnątrz jest mokro - pada czy coś. Dziwne, ale tak jest.
pozdrawiam i powodzenia

Miałem to samo wymieniłem rozrusznik na pewny i kreci ok. Pewnie tuleje w rozruszniku do wymiany i reszta.

Czyli czeka mnie zakup rozrusznika, dzięki wszystkim za odpowiedź![]()

helo. Moim zdaniem do wymiany jest bendiks, który odpowiada za wyrzucenie zębadki.
Nie wiem co zamierzasz, ale dam Ci radę, nie kupuj regenerowanego rozrusznika, bo i on szybko siądzie lepiej poszukać i kupić od jakiegoś rozbitka.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Majkel ; 03-08-2009 o 15:45
Jest to "syndrom ciepłego rozrusznika" ( w skrócie "SCR") często winne sa za ciasne tulejki bądż sam rozrusznik (wirnik, stojan etc.) najlepieje pomaga wymiana rozrusznika, gdyż częste i ciągłe grzebanie w nim doprowadza właściciela i mechanika do białej gorączki...
Ostatnio edytowane przez maciek_czer ; 20-08-2009 o 20:59 Powód: Coś sie zdwoiło...
bylo - juz nie jest![]()
Własnie na trasie z holandii rozrusznik znowu zastrajkowal. Niby kręci, ale nie wyskakuje żeby ruszyć silnikiem. Co ciekawe, przez przypadek odkryłem, że jak go szturchnąć czymś metalowym o przewody i np. kolektor ssący (pójdzie wieksza iskra od zwarcia) to odrazu odzyskuje zycie!!
jest na to wogoóe jakiś sposób? To już drugi rozrusznik jaki mam założony?
.
(sory za pisownie -nie pisze od siebie i nie moge dojsc do porozumienia z klawiatura:/ )
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki