
Turbina załącza się od 3tys. obrotów przy spokojnej jeździe nie zauważyłem żeby wskaźnik turbiny choć trochę drgnął zauważyłem że jadąc i przy wciśnięciu pedału wskaźnik podnosi się zresztą co czuć (wciska w fotel) kilkanaście razy, to to że załączała się przy wyprzedzaniu nigdy nie zdarzyło się żeby się ścigać czy szaleć nie rajcuje mnie to wcale!!!
---------- Post dodany o godzinie 17:28 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 16:06 ----------
I z tego co ja wiem... Turbina w silnikach benzynowych załącza się w zależności od obrotów lub od ciśnienia spalin
Ależ turbina jest w układzie wydechowym cały czas, pracuje i wiruje. Powyżej pewnych obrotów przestaje zawadzać w układzie wydechowym i zaczyna generować ciśnienie w dolocie, kierownik ma wtedy odlot. Teraz wiesz już wszystko...
Ciekawi mnie za to, po coż sprawiłeś sobie taką turbobenzynę, a z jej walorów skorzystałeś raptem kilkanaście razy. Coś tu się nie kalkuluje ;-)
Pozdrawiam, d.

to było tak że mój teść lubi duże auta, a ja potrzebowałem samochodu i się do gadaliśmy... Jeździ się bardzo fajnie ale co mi z tego jak życia nie mogę używać, bo panna siadła dwa razy raz to mało nas tak przewiozł,a że chyba cały pacierz odmówiłem. Za drugim razem wsiadła. bo musiała i powiedziała że więcej za kierownicą nie siądzie bo nawet zaparkować nie potrafi... muszę mieć mniejsze auto jakiś peugot. punto corsa może honda civic.... Dlatego ją sprzedaje. Mi wygodnie i przyjemnie się jeździ, ale za drogo jest utrzymywać dwa auta. Mając tą alfę jestem skazany na bycie kierowcą, a czasami można by coś wypić, ale nigdy wiedząc że będę musiał prowadzić...
Ostatnio edytowane przez Majkel ; 07-02-2010 o 08:40

no tak z niewolnika nie ma alfaholika ,zawsze kiedy prowadze alfe nawet kosztem imprezy mam banana na twarzy ale to trzeba kochac
166 3.0 V6 24v 2007-
155 2.0 16v 2002-
164 3.0 V6 12v 2002-2006 155 1.7 TS 1999-2002

Uuu to przechlapane, może potrzeba Ci dobrego podejścia do Twojej "Pani"?
Bo np moja to normalnie nie usiądzie za sterami kosmodromu jakim niewątpliwie jest 164, ale w awaryjnej sytuacji ( % ) do domu dowiezie delikwenta :-)
Ostatnio edytowane przez Majkel ; 07-02-2010 o 08:40
.:F360:.

Ja praktycznie nikogo za kierownicę Alfy nie wpuszczam. Raz się zdarzyło że kumpel wracał, bo przydżezowałem fest, ale ten kumpel jeździł Volvo 850T5R i wychowywał się na Oplu Commodore, więc miałem spokojną głowę. Ale zdarzyło się to raz, a jak jesteś typem imprezowym i często popić nie możesz to ... naucz kobietę jeździć. Bo jakby wszyscy mówili "nie da się" to ciągalibyśmy kamienne bloki na deskach bez kół za pomocą powrozów.
Ciekaw jestem ile potrwa sprzedaż, user od którego kupowałem Alfę sprzedawał ją z pół roku, a też wygórowanych pieniędzy nie chciał.
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Ciężko sprzedać te nasze cuda-więc lepiej zainwestować w duży garaż i tylko kupowac hehe- czego sobie i wam życze!

Dokładnie, :-) lepiej kupować niż sprzedawać![]()
--------------------------------------------------------------------------------
Zdecydowanie więcej frajdy jest z nabywania, ale tu widać że kolega nie zdążył się z Alfą zaprzyjaźnić i zadurzyć w niej, bo moim zdaniem gdyby tylko zaiskrzyło między Wami Milfus86ukf, to z powodu kobiety - 164 byś się nie pozbywał :-p
.:F360:.
dlatego mam dwie i dwie na czesci
razem 4 x164
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki