W dużym fiacie działały trociny w skrzyni
Myślę, że zacznij od zmiany oleju, wątpię, żeby ktoś o to dbał![]()
Wiem, że jest to bardzo częsty problem (jak trądzik u nastolatka).
Jednak mam pytanie co zrobić z tym faktem:
Gdy powoli i umiejętnie wrzuca się drugi bieg, jest w porządku i bez zgrzytu... Gdy jednak wrzuci się bieg ,,normalnie'' jak w każdym aucie skrzynia zgrzyta.
Po przeszukaniu stron internetowych i forum dowiedziałem się że jest kilka sposobów na poradzenie sobie z tym problemem:
Po pierwsze zgrzytająca skrzynia to może być wina synchronizatorów, tyle że praktycznie nie da się ich dostać
Po drugie skrzynie w tym modelu podobno bardzo szybko padają, i niektórzy po prostu mają drugą skrzynię, którą wkładają gdy skończy się poprzednia... To z kolei prowadzi do sporych kosztów...
Słyszałem też, że można zalać skrzynie świerzym olejem i powinno być ok.
Ja przynajmniej jeszcze przez jakiś czas nie będę miał funduszy na nową skrzynię czy drogie rozwiązania...
Muszę się zająć przeglądem, przerejestrowaniem i najbardziej palącymi problemami... No i oczywiście rozrządem na który pewnie mi kasy zabraknie i będę musiał po prostu zarobić, aby wymienić ten element![]()
Teraz zastanawiam się nad jakimś tanim rozwiązaniem tymczasowym. Jeśli macie jakieś porady to bardzo chętnie posłucham![]()
W dużym fiacie działały trociny w skrzyni
Myślę, że zacznij od zmiany oleju, wątpię, żeby ktoś o to dbał![]()
Nie, no jasneTeraz jak się jezdzi to już nawet nie zgrzyta, tylko tyle, że trzeba to robić umiejętnie
![]()
Po prostu boję się, że jak tak to zostawię, to w końcu zostawię skrzynię gdzieś na asfalcieKasę będę miał prawdopodobnie po zdaniu prawka, i wtedy dopieszczę ten samochód już elegancko, może nawet i na skrzynie będę mógł sobie pozwolić... Kto wie
![]()
Marku,tak jak napisał williamdrake - "Ten typ tak ma"- ale dla pewności sprawdź czy sprzęgło dostatecznie rozłącza skrzynię od silnika tzn zadbaj o odpowietrzenie hydrauliki(wysprzęglik,pompa).W niektórych przypadkach to jest powodem zgrzytów.Sprzęgło nie ma regulacji i zużyte pracuje coraz mniej skutecznie...
Dzięki, zastosuje się do porad
Cóż... problem częsty więc w ogóle się nim za bardzo nie przejmowałem, ale kolega mi podpowiedział, żebym się podpytał kogoś mądrego na wszelki wypadek
Teraz muszę tylko jakiś dobry rozrząd znalezć i wymienić bo jak pierdzielnie...
To będę się mógł tą Alfą co najwyżej ogolić![]()
Podpisuję się pod stwierdzeniem "ten typ tak ma", dwójkę trzeba nauczyć się wrzucać, zwłaszcza przy redukcji uporczywie zgrzyta jeśli zrobimy to szybko. Od razu mogę uprzedzić kolejne niespodzianki, które możesz zauważyć: od czasu do czasu nie działający prędkościomierz, albo nieprawdziwe wskazania prędkościomierza lub obrotomierza, jakaś migająca kontrolka np. od podświetlenia deski na alfa control, albo migająca kontrolka od hamulców jak włączasz kierunek na skrzyżowaniu i inne przypadłości. Ogólnie elektryka i skrzynia to dwie największe bolączki tego modelu, reszta rzeczy zadbana nie powinna sprawiać żadnego problemu.
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
nie ma tak jak są dobre synchronizatory
da się, jak będziesz miał problem to pisz na PW
W tej skrzyni są synchronizatory typu "porsche" - działają na zasadzie pierścienia ciernego.. jak pierścień się zetrze to biegi zgrzytają. Po rozebraniu skrzyni trzeba zerknąć na wybieraki, które też lubią się wycierać. Ciężko je dostać ale wystarczy napawać i wyszlifować tak, żeby wyglądały jak nowe. Jak już się ma dobrą skrzynie to trzeba nauczyć się wrzucać biegi .. nawet nie tyle nauczyć co po prostu wrzucać je po woli i z wyczuciem
Do skrzyń w boxerach trzeba wlewać oleje do przekładni hipoidalnych .. w brew pozorom najlepszy jest do nich hipol.
aa.. i trzeba naprawdę uważać jak się skrzynie rozbierze - jest tam dużo malutkich kulek i fasolek, które trzeba później dobrze powkładać![]()
To ja się jeszcze dorzucę parę groszy.
Póki co miałem do czynienia z trzema skrzyniami w 33 i w żadnej(!) dwójka nie zgrzytała. Nie wiem, może nie umiem zgrzytać, a może mam po prostu farta. Fakt, że jedną skrzynię miałem po właścicielu który umiał zmieniać biegi, druga jakaś nieznana z niemiec - pewnie jeżdżona po autostradach- bardzo ciasna i sztywna, biegi wchodziły jak w normalnym aucie. Trzecia, obecna sprawia wrażenie jakby była po dużym przebiegu - jest "luźna", biegi wchodzą bez wyraźnego zapięcia(trzeba wrzucać zdecydowanie i do końca), a mimo to dwójkę można wkładać bez zgrzytu czy to na wysokich obrotach w górę, czy też z dużej prędkości, dojeżdżając do skrzyżowania. Za to jedynka przy szybkim ruszaniu wchodzi jak w pekaesie, szarpiąc całym nadwoziem a i trójka, przy zmianie w stylu F1, potrafi się coś tam odezwać
![]()
Nie no bez przesady
Może nie mam dużego doświadczenia w prowadzeniu samochodu, ale jeździłem wieloma autami...
Nissan Micra w pierwszej i ostatniej serii, Audi 80, Seat Ibiza, kilka Fiatów, kilka Golfów...
W żadnym skrzynia nie zgrzytała, a więc to musi być po prostu urok tego modeluTrzeba się od nowa nauczyć zmieniać biegi i tyle...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki