To czyba dosyć indywidualne zjawisko.
W sumie to chyba tylko dwie przyczyny mogłyby to tłumaczyć - wzrost obciążenia alternatora i większy wysiłek silnika => wzrost temp. Przy czym alternator powinien wtedy stawiać takie obciążenie jakby jego łożyska prawie nie pracowały :-)
Druga sprawa - failur w instalacji elektrycznej, która po włączeniu dodatkowego obciążenia fałszuje wskazania czujnika, ale IMO bardziej wskaźnika na desce. Może to mieć związek pośrednio ze słabą masą.
Co do samych temperatur - czujnik na chłodnicy pracuje w zakresie 86-92 stopnie. Sprawny termostat otwiera się chyba trochę niżej (był już o tym wątek) a temp. pełnego otwarcia zdaje się, że jest powyżej 100 stopni.
---------- Post dodany o godzinie 09:04 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 09:02 ----------
U mnie identycznie po wymianie wszystkich istotnych elementów ukł. chłodzenia.
33 1.7IE 8v Mirto Verde; 75 1.8 ie Rosso Alfa; 159 SW JTDm Q4 Nero Carbonio Met. & Poltrona Frau inside
Ypsilon 0.9 TA BiColore Platinum
było: 147 Selespeed, 146 1.6 TS
Odkupuję temat. Jestem po kapitalce silnika, przy okazji wymieniłem płyn do chłodnicy, część węży i prawie wszystkie opaski. Układ jest na 99,9% szczelny. Natomiast problemem jest, że silnik pracuje w zbyt wysokich temperaturach. Tzn. w trasie jest ok, bo nie przekracza 85 stopni, natomiast na mieście w korkach wzrasta do ponad 100 stopni, dochodzi nawet pod 110 stopni, wentylator chodzi ale nie powoduje to spadku temperatury, więc sytuacja jest taka, że temperatura wynosi cały czas te 105-110 stopni i wiatrak ciągle pracuje. Gdy długo tak jeżdżę i silnik tak bardzo się rozgrzeje to potem nawet okresy jazdy bardziej płynnej nie powodują wyraźnego spadku temperatury, wiatrak cały czas pracuje. Mechanik, który robił mi auto twierdzi, że padł termostat, czy się z tym zgadzacie?
Druga sprawa to przy takich wysokich temperaturach silnika, przy przyspieszaniu brakuje jakby mocy. Mogę wcisąć gaz do dechy i powiedzmy do 2000 obrotów idzie ok potem jest taki moment jakby zadławiło silnik, czy nie dostawał paliwa, samochód przestaje przyspieszać i jak przekroczy ok 2500 obrotów wszystko znowu wraca do normy. O co chodzi?
Trzeci sprawa to coś co mi się już kiedyś zdarzyło. W pewnym sensie padł mi dzisiaj obrotomierz, tzn. działa ale wskazuje obroty w zakresie 500 na jałowym do 1500 obr jak mocno pocisnę, ale w sumie cały czas pokazuje 1000-1200 obr podczas jazdy. Kiedyś już to przyszło i przeszło po kilku dniach, teraz znowu będzie pewnie podobnie i nie jest to w sumie nic niepokojącego tylko zastanawia mnie jaka może być tego przyczyna?
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
termostat może być przyczyną.. nie otwiera się.
raz spotkałem się z wizją jakiegoś mechanika, który podłączył wentylator tak, że kręcił się w drugą mańkę.. sprawdź
edit:
to, że tak się grzeje to bardzo niezdrowo dla świeżo wyremontowanego silnika.. tak samo mocne przyspieszanie na wysokich obrotach.
Rozkręć zegary i w obrotomierzu masz takie potencjometry. Pokręć nimi trochę i ustaw tak jak było. Powinno pomóc na jakiś czas.
Co do kręcenie to na razie przejechałem ok 550km od remontu i nie kręcą go wyżej niż 2500-3000 obr. Ta zawiecha pojawia się pomiędzy 2000 a 2500 obr, potem znowu jest ok.
A co do kręcenia wentylatora to jutro jeszcze sprawdzę.
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
Teoretycznie skoro włącza się wiatrak to znaczy, że gorący płyn jednak dociera do chłodnicy.. U mnie wiatrak włącza się na krótko, więc jeśli termostat za mało się otwiera to wiatrak jeszcze szybciej powinien sobie poradzić. Tak samo w przypadku słabej pompy wody.. chybaMnie tu bardziej pasowałaby niedrożna chłodnica - termostat full otwarty, gorący płyn idzie na chłodnicę, włącznik w chłodnicy załącza wiatrak ale ten nie jest w stanie zbić temperatury. Tylko dziwne, że jak twierdzisz, w trasie wszystko jest ok do momentu pierwszego zagrzania ale może po prostu na schłodzenie płynu potrzeba więcej czasu? Poza tym niskie obroty nie sprzyjają dobremu chłodzeniu, pompa może też nie daje tak jak nowa i jest efekt.. Tyle teorii
![]()
A ma ktoś może jakiś link do tego jak to rozebrać, jakieś fotki, albo mógłby ktoś opisać jak rozkręcić zegary, nigdy tego nie robiłem i nie chciał bym tam czegoś zepsuć.
Aktualizacja,
Licznik wyjąłem w sumie łatwa sprawa. Oczyściłem z kurzu i brudu ścieżki. Jak dostać się do potencjometrów? Trzeba rozkręcić licznik na części?
Wiatrak kręci mi tak, że ciepłe powietrze z komory silnika wyciąga na zewnątrz.
Sprawdziłem jeszcze działanie termostatu na wolnych obrotach na biegu jałowym i co dziwne wszystko działało ok, tzn. temperatura osiągnęła blisko 100 stopni załączył się wiatrak popracował trochę i się wyłączył. I tak z trzy razy. Czyli wszystko w normie. Natomiast potem ruszyłem trochę przepustnicą, wiatrak ponownie się włączył i podczas gdy cały czas trzymałem lekko tą przepustnicę to wiatrak pracował w sposób ciągły. Po puszczeniu przepustnicy nadal pracował pomimo, że temperatura nie rosła i cały czas oscylowała w granicach 100 stopni, natomiast po wyłączeniu silnika wiatrak prawie natychmiast przestał pracować, co wskazuje że temperatura silnika nie była zbyt wysoka.
Aktualizacja 2.
Zegar obrotomierza tak jak ostatnio naprawił się samAlfa od dzisiaj u mechanika, który wyjaśni resztę niedociągnięć, ale jedno jest już pewne - wiatrak kręcił w złą stronę.
Ostatnio edytowane przez Scuderia ; 25-05-2011 o 00:01
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
Czyli kręci Ci się w drugą stronę...
Ma wyciągać powietrze sprzed auta i walić ja na silnik, tak samo jak podczas jazdy...
Tak już to wiem i zostało to naprawione, dodatkowo wymieniłem termostat. Temperatury silnika nie są już problemem - nie przekracza 100 stopni, wentylator włącza się nieco wcześniej niż poprzednio i szybko zbija temperaturę. Co prawda nadal wydaje mi się że temperatury są nieco wysokie podczas normalnej jazdy, bo około 90 stopni, ale to może być kwestia wysokich temperatur za dnia, bo wieczorem to już około 85 stopni się trzyma.
Został też prawdopodobnie zidentyfikowany drugi problem, te chwilowe zamulanie przy przyspieszaniu. Okazuje się, że wypadają zapłony. Zmieniłem palec rozdzielacza oraz kopułkę ale nie wyeliminowało to zupełnie problemu. Mechanik twierdzi, że są luzy w aparacie zapłonowym i to może być jeszcze przyczyną. Sam już nie wiem co z tym robić, może podjadę do ASO i oni się tym zajmą.
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
jak chcesz to mam aparat zaplonowy do gaznikowca ktory regenerowalem a ze gaznikowiec poszedl w las tomoze sie przyda
![]()
ProMoto-Expert Sklep z częściami do aut 502709007 zapraszam
http://www.forum.alfaholicy.org/pozo...naukowego.html
To zabawne - też miałem wentylator podłaczony nieprawidłowo. Zanim to odkryłem, zaliczyłem upalną drogę na zlot IKARa + sporo kilometrów na miejscu. Z tego co pamiętam, kostka wentylatora uniemożliwia nieprawidłowe połączenie, więc do chwili obecnej nie wiem jak to było możliwe. Co do temperatur - kilka razy już pisałem i nadal utwierdzam się w przekonaniu, że sytuacja którą masz teraz jest standardowa. Moje 1.7 zachowuje się identycznie, aczkolwiek po dłużym czasie pojawia się wysokie ciśnienie w układzie, które jakby (chyba?) zapowietrza układ. Podejrzewam przedmuch na któreś z głowic.
33 1.7IE 8v Mirto Verde; 75 1.8 ie Rosso Alfa; 159 SW JTDm Q4 Nero Carbonio Met. & Poltrona Frau inside
Ypsilon 0.9 TA BiColore Platinum
było: 147 Selespeed, 146 1.6 TS
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki