Witam.
Jakiś miesiąc temu kupiłem alfe 33 1.4 z 94r. Problem polega na tym ,że odpala normalnie ale gdy się nagrzeje obroty silnika spadają do 500 i silnik ledwo chodzi, następnie jak ostygnie nie chce odpalić poniewarz są zalane świece. Jak się swiece wyczysci to znów odpala ok. i tak na okrągło. Dodam jeszcze że auto dużo pali (za 100 zł zrobiłem ok 80km) i spaliny bardzo śmierdzą paliwem.
Jeżeli miał ktoś podobny problem to bardzo proszę o pomoc
pozdrawiam
ŚWIECE<>KABLE

Dokładnie tak. Świece skończyły swój żywot, więc lepiej kup nowe razem z przewodami bo reanimacja nie ma sensu.Napisał AndrewF
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
świece są nowe , wydaje mi się że ssanie się nie wyłącza i dlatego na ciepłym silniku spadają obroty i zalewa świece. Tylko chodzi oto jak to sprawdzić i co jest odpowiedzialne za wyłączanie ssania
pozdro

a to 1.4 to wtryski czy gaźnik? Chyba wtrysk
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Za ssanie odpowiadają dwa czujniki: PTC i podcisnieniowy. PTC jest na dolocie między filtrem a przepustnicą, a podcisnieniowy na przegrodzie silnika przy puszce filtra.Najpierw sprawdż przewody podciśnienia potem kostki złączy, a następnie kontrola czujników.
1) A czy przez sonde lambda mogą się zalewać świece? Bo to sonda podobno ustala mieszankę paliwowo-powietrzną.
2) czujnik temperatury to jest ten czujnik który znajduje się na tej plastkiowej rurce między filtrem powietrza a kolektorem?
Ad 1: Możliwe ale anjpierw sprawdził bym wyzej wymienione czujniki.
Ad 2: tak to ten czujnik, Podciśnioniowy jest przykręcony do przegrody i jest doprowadzony do niego przewód podciśnienia i kostka z przewodami.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki