Mój akumulator najwyraźniej domaga się wymiany. Zimą padał po nocy przy dużych mrozach (poniżej -20) a teraz padł już po wczorajszych przymrozkach (-2) choć wcześniej od końca zimy nie było z nim problemów. Szykuję się do wymiany i pytanie. Ten co go mam to jest 62 Ah. W sklepie proponują mi 55 Ah. Czy to nie jest za mało? Silnik to 2.0 TS
będzie wystarczający. Kiedyś mialem w swojej 35Ah i chodziło![]()
była 155 2.0TS - nadal na forum
była 146 1.4TS - pojechała w świat
Pewnie proponują to co mają na półce![]()
Ogólnie lepiej mieć większy ale te 7Ah w dół to też nie jest wielki problem i jak masz jakąś wyjątkową ofertę to można brać. Chyba że cena jest normalna to lepiej dopłacić parę groszy do większego i mieć na dłużej spokój.
ja polecam 74AH -zwłaszcza do tak elektrycznie wypasionych aut jak ALFA 164![]()
Witam. Haynes w swoim "Data book", podaje dla dwulitrowego t.s-a 60Ah. Chociaż, inne źródła podają 55Ah. Panowie ze sklepu niekoniecznie chcieli Ci coś "wcisnąć". Konstruktorzy napewno tak dobierali moc alternatora, żeby zawsze efektywnie doładowywał akumulator. Biorąc pod uwagę to, że cały rok jeżdzimy na światłach, grozi to chronicznym niedoładowaniem akumulatora. A to napewno skróci jego żywot. Nawet gdyby wytrzymał tak długo jak 60-tka, to przecierż zapłacisz za niego wiecej. Decyzja należy do Ciebie.

Ja mam akumulator znacznie większy niż każe mi kupić tabelka, i to sporo większy, bo nawet do VM Diesla mniejszy się montuje.
I mam go już 3 lata, alternator działa(szczotki wymienione przed zmianą akumulatora).
Sam akumulator nie daje rady obrócić wałem kiedy auto nieodpalane stoi przez tydzień.
w moim siedzi 74Ah i jest OK :-)
164 3.0 reconstruction process temporarily suspendedGolf V klekot do jazdy :-)
Mój ma ponad dwa i pół roku lata i 60 albo 64 Ah. Stał ponad dwa tygodnie i odpalił bez problemu. Biorąc pod uwagę to, co napisał w swoim poście fiergloo, wniosek nasuwa się sam.
Może fiergloo ma jakiegoś złodzieja prądu, który na postoju stopniowo rozładowuje mu aku? Przyczyn może być chyba sporo..
A to niedoładowywanie dużego aku to tego nie jest to przypadkiem jakiś mit? Rozumiem że jakbyśmy włożyli pod maskę rozładowany aku to ten większy dłużej będzie ładowany, ale tu chodzi tylko o doładowanie tego co zabrał rozrusznik - a ten weźmie chyba tyle samo przy dużym jak i przy małym aku, nie?
Czytałem wiele tekstów autorstwa fiergloo i nie wydaje mi się, żeby akurat on, nie wiedział jak w prosty sposób sprawdzić miernikiem tzw. lewy pobór prądu.
Tak, ten większy będzie się dłużej ładował. Dlaczego? Bo będzie ładowany prądem wyliczonym dla akumulatora o mniejszej pojemności.
Chyba, że księgowy fiata zgodził się na montowanie alternatorów 100 W, zamiast 70 W przewidzianych dla 2.0 t.s w latach 90-93, tylko po to, żebyśmy mogli załozyć większy akumulator. W niedoładownym akumulatorze zachodzi proces zasiarczania płyt. Elektrolit traci swoją gęstość, a akumulator traci swoją pojemność i po jakimś czasie zamiast 74 ah masz 60 ah. I nawet tego nie zauważysz, jezeli jeździsz codziennie. Ale postaw go na klika dni, to dowiesz sie prawdy.
Alternator napewno jest dobierany tak, żeby miał pewien zapas mocy, ale nie wierzę, żeby to było więcej niz 10%.
NADGORLIWOŚĆ JEST GORSZA OD FASZYZMU, JAK MAWIAŁ MÓJ DOWÓDCA PLUTONU I TRUDNO NIE PRZYZNAĆ MU RACJI.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki