Od ostatniej zimy kilka razu po nocy w alfie nie było prądu. Dzień wcześniej ok a tu nagle lipa. Akumulator ma juz 4 lata więc stawiałem że raczej to jego wina. Dziś problem z prądem powrócił w nowej postaci. Przejechałem kilka km i odstawiłem na chwile samochód. Po ok pół godziny znowu wsiadam, odpala i jedzie w zasadzie wszystko ok. Nagle radio zaczyna się na zmianę wyłączać i włączać, w końcu cichnie na amen. Zapalają się kontrolki od ABSu i poduszek. Samochód jakby traci moc.Wskazówka ładowania zaczyna pokazywać coraz niższą wartość i po kilki km silnik zaczyna przerywać i gaśnie na luzie. Pożyczam troche prądu odpalam i jadę ale sytuacja się powtrarza. Wygląda to chyba raczej na alternator. Do końca nie jestem pewien. Może to zwarcie na akumulatorze? Kilka dni wcześniej zauważyłem w trakcie jazdy że wskaźnik ładowania pokazywał wartości takie jakby alternator siadł ale kontorlka się nie zaświeciła a na drugi dzień wszystko działało jak należy. Miał może ktoś coś podobnego?
posprawdzaj przewody na alternatorze. u mnie była taka sama sytuacja i okazało się że jeden przewód sie obruszył i tylko tylko łapał
Renault 25 2.2 1986r.- była
Renault 25 2.0 1991r.- była
AR 164 T.Spark aktualnie
Przewody są ok. Po nocnym ładowaniu akumulatora dzis po rozruchu świeciła się kontrolka ładowania. Gasła dopiero przy wyższych obrotach ale wskażnik pokazywał niecałe 12. Pod maską słychąć dziwne wycie - huczenie. Wcześniej tego nie było. Obstawiam raczej alternator. W poniedziałek elektryk.
W końcu przestało padać więc była chwila na zabawę przy alfie. Samochód stał tydzień niew odpalany. Miernikiem znierzyłem akumulator i pokazał 12,34 więc wszystko ok. Trzyma prąd. Po przrekręceniu stacyjki wskazanie spadło do 11,73. Chciałem jeszcze sprawdzić jakie będzie ładowanie i ile pokaże pod obciążeniem. Niestety nie udało się. Alfa nie zapaliła. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce słychać terkotanie. Tylko raz na jakiś czas silnik wydaje z siebie dzwięk taki jak przy rozruchu. Czy możliwe że to padł rozrusznik i on robił zwarcia powodując znikanie prądu? Gdzie w 2.0 TS jes zamontowany rozrusznik?
tak to te trrrrrrr. a silnik nie kręci. co więcej zabralem aku do domu. pomiar wskazuje 12v. Po chwili 11,80. Za jkiś czas 12v. A po podłączeniu do prostwonika wskazanie na prostwoniku 4A czyli tak jakby aku był pusty totalnie... Zeby było ciekawie wskażnik na desce w samochodzie pokazywał warotść najniższą mimo że miernik pokazywął 12. Wygląda że chyba aku walniety az miło
może pożycz od kogoś aku a jeśli nie to sprawdź przez kable.. u mnie przy takich objawach był padnięty bendiks
Renault 25 2.2 1986r.- była
Renault 25 2.0 1991r.- była
AR 164 T.Spark aktualnie
na jutro mam ustawionego kumpla z aku i się zobaczy. mam nadzieję ze to aku bo alternator był robiony 2 lata temu i to na fulla co się dało, a wyjęcie tego rozrusznika no to pewnie niezła lipa
u mnie mechanik wykręcał go na podpiętym aku bez patrzenia na niego więc źle nie jestalternator raczej odpada, u mnie gdy wariował soczewki mrugały jak stroboskop.
Renault 25 2.2 1986r.- była
Renault 25 2.0 1991r.- była
AR 164 T.Spark aktualnie
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki