
Ja użytkowałem kiedyś AR 33 1.4 na dwóch dellorto, pięknie to chodziło, niestety już przy zakupie widać było że ruda tak opanowała blacharkę i po 3 miesiącach poszła na żyletki, zatrzymałem sobie cały napęd i parę dupereli. Obecnie jeżdżę Imolą z 93 roku, 1.4 na wtrysku, nabyłem ją w tamtym roku i od tego czasu jakieś 20 kkm zrobiłem, wymieniłem tylko termostat, amortyzatory klapy i wycieraczki. Po zakupie powrócił znowu uśmiech na gębulę, szczególnie że wracałem z Wrocławia i przegoniłem ją ostro. Należy pamiętać o poziomie oleju i nie pałować dopóki się dobrze nie zagrzeje. Ze spraw do zrobienia: wymiana pompy paliwa bo przy niskim poziomie paliwa dość mocno ją słychać, naprawa bądź wymiana fotela kierowcy bo pękło na szwach ale tak już kupiłem. Jak pisali przedmówcy to dobra dynamika, niesamowite wrażenia słuchowe, nic nie trzeszczy i nie stuka. Gdyby w pobliżu pokazała się jakaś alfa w stanie dobry+ chętnie bym zakupił bo Imoli mi szkoda na co dzień.
Noto też się podzielę swoją historią... Kupiłem 33 jako pierwszy samochód więc byłem jeszcze zielony w mechanice - co 33 zmieniła
Kupiłem Imole z '93 z przebiegiem 130kkm (ja w 2 lata zrobiłem 30kkm) i gdyby nie blacha to miałbym ją do dzisiaj pewnie ( rozebrałem i sprzedałem na części ze łzami w oczach) . Silnik 1.4 8v super - był chyb a trochę zamulony ale bez żadnego remontu dawał rade. Porwalem się nawet z motyka na księżyc jadąc nia na Węgry - AlfaCity 2009, a potem z motyka na słońce jadąc nią do Holandii a nastepniego dnia po powrocie z Holandii zrobiłem 2 tyogodniową wycieczkę po Włoszech i lazurowym wybrzeżu i nie zawiodła ani razu ! rekord spalania to z pełnym załadunkiem i 4 osobami 5,87l/100km ( w Polsce ), max prędkośc to 180km/h. Prowadziła się naprawdę znakomicie co pewnie nie raz mi dupę uratowało. Silnik do samego końca był żyleta i teraz jeździ w innej 33.
Problemy jakie miała to elektryka - czasem się jej zdazyło nie odpalić bez powodu - coś z rozrusznikiem, ale w mrozy to było jedno kilku aut które przy -30 wyjeżdżało o własnych siłach z parkingu. Naprawdę super auto - ale trzeba przyznać że jak się wsiądzie do niej z np 155 to sprawia wrażenie jakby mogła sie rozsypać- plastiki mają duże luzy, karoseria ma średnią sztywność no i części niektóre drogie niektóre cieżko dostępne.
Chciałbym kiedyś jeszcze sobie kupić jakąś 1.7 jako 3ci samochód![]()

Pięknie napisaneDzięki Panowie,
teraz piłka po mojej stronie kortu.
Oczywiście zachęcam do dalszych wpisów, stworzymy coś w rodzaju księgi pamiątkowej dla boxerów Alfy![]()

Wiem ,że taki temat istnieje gdybym miał przekonać Ojca na Alfę Romeo ...,ale to on mnie przekonał i jest domowa 156 teraz moja kolej jak przekonać Ojca ( do boxera w ogóle jakiekolwiek modelu z boxerem). Wiem , że dźwięk nisko położony środek ciężkości (?) , a tolerancja na LPG ? gdzie radzicie szukać i na co zwracać uwagę ( teraz i tak nie mam grosza na takie auto i nie wiem jak to będzie )..co do przygód z panewkami itp myślę , że dobrej klasy olej załatwi sprawę ?czy Alfa z silnikiem boxer powinna być traktowana raczej jak auto rekreacyjne ,dla przyjemności niż żeby je '' zajeździć '' podczas codziennej eksploatacji (wtedy ukłonie się na Rovera lubię te auta mam z nimi do czynienia ) tylko przy Alfie Romeo wszystko źle mi wygląda ...
![]()
Dam wam dobrą radę: kiedy następnym razem znów wyłączą wam ciepłą wodę, przestaną grzać kaloryfery, albo stanie komunikacja i wasz kolega znów zacznie mówić brzydkie wyrazy, wiecie co zróbcie wtedy ?
http://www.wloskiepodkarpacie.pun.pl/forums.php
Udawajcie, że nie słyszycie, co do was mówi. Że nic nie słyszycie.
alfa 33 1.4 8v boxer 88 hp przebieg 260 tys. Nie miałem z tym silnikiem większych problemów prócz wymiany zapłonu i uszczelek pod głowicami. Zaletą silnika była jego elastyczność na każdym biegu przy każdej prędkości ten silnik idzie do przodu( każdy co wsiadał do tej poobijanej, pokrytą rdzą alfy nie spodziewał się takiego efektu ) Wadą tego silnika było na pewno spalanie ok 7-8 litrów w średnim cyklu. Na trasie przy spokojnej jeździe paliła 5
![]()
Pewnie, że rekreacyjnie! Ja wprawdzie używam 33 do tego drugiego celu ale jest to zupełnie nieuzasadnione ekonomicznie, nawet mimo lpg.
Abarth92, spalanie 7-8 w tzw. średnim cyklu to moim skromnym zdaniem ogromna zaleta jak na silnik o mocy 90KM, tudzież jak na samochód o osiągach 33ki. Problem w tym, że u każdego średni cykl jest inny i za bardzo nie da się tego porównać. Z drugiej strony spalanie 5/100, nawet w trasie wypadałoby chyba uznać za "delikatny" błąd w pomiarach![]()
wg mnie zejście boxerem 1.4 do granicy 5,5L/100KM jest możliwe - skoro mi wyszło przy pełnym zaladunku i 4 osobach 5,87l/100km to rozładowując Alfe pewnie schodzimy do tych 5,5 na 100 ale trzeba mieć lekką noge eco-driving standardowe opony a nie 205 i dobrze napompowane ale 5/100 to chyba 8 barów w oponach o szerokości 155 i jechać za innym samochodem równą prędkością to może poniżej 5 zejdzie![]()
Hehe, z tego co kojarzę to producent mówi o 5,8l przy utrzymywaniu stałej(z grubsza) 90km/h nowego samochodu w seryjnej konfiguracji(opony 165/70/13) i jest to mierzone z zapewne labolatoryjną dokładnością.Można się ewentualnie zastanawiać czy nie spali np. 4,5 przy stałej 50km/h ale nie ma to większego znaczenia skoro w praktyce takie warunki nie występują oraz nie można tego porównać do wyniku innych samochodów.

Dzięki za pomoc, artykuł powstał i jest tu:
http://forum.alfapomorze.pl/viewtopi...=110934#110934
mam nadzieję, że moderatorzy wybaczą link do bratniego forum, czuję że jestem go winny osobom, które mi pomogły przy pisaniu, czyli Wam
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki