
Witam
zbieram materiał do krótkiego artykułu o silnikach bokser Alfy,
podobnie jak w dziale 155/145/146 zakładam wątek - tym razem kieruję do użytkowników trochę starszych bokserków.
Napiszcie mi proszę:
- jakie pojemności, moce i przebiegi mają wasze boksery,
- czy są to 8 czy 16 zaworówki,
- jakie mają przypadłości, usterki,
- jakie zalety
- jakie spalanie
Jakie jest wasze subiektywne odczucie o tych silnikach.
Czy ktoś robił generalkę takiego boksera?


8 tez sie sypaływww.alfa33.xt.pl moja strona o 33 kiedys zrobilem. Przebiegi bym kolo 140 tys. Olej 10w-40 Motul. Co sie sypalo hymm pompa oleju wałki rozrzadu sie wycierały i choreny dostęp do swiec w 16v jak nie miało sie oryginalnego klucza lub jakieś co sie wykombinowało.
www.33alfa33.c0.pl
mialem
2x1.4
1.7 8V SW
1.7 16V Q4 nadal jest
silnik padl jak narazie tylko w q4 teraz mam od 146 ale osprzet 33, fakt w 16V ciezki dostep do swiec (mozna dostac szalu) w q4 mam tez dosc powazne problemy z elektryka, lubia siadac male duperelki typu otwieranie szyby, swiatla, nawiewy, w 1.4 i 1.7 8V problemow nie mialem tylko jezdzilem a w 1.7 8V nawet mialem gaz BLOSa sam zakladalem i przez rok uzytkowania nie mialem zadnych problemow. Ciezko juz dostac niektore czesci albo np przednie amortyzatory sa drogie. Na plus napewno dzwiek, prowadzenie (w zakretach jak po szynach).
8V byly wytrzymalsze bo mialy mniej mocy i byly mniej katowanejakbys mial 140 km (16v) przy wadze 1000 kg tez bys sie scigal przy kazdej okazji.
Ostatnio edytowane przez _zagiel_ ; 16-12-2011 o 13:36

W sumie przez moje ręce przewinęły się 4 33-trójki (Dwie z nich posiadam do tej pory). Po kolei:<br />
ALFA nr 1 - imola 1.4 zakupiona przy przebiegu 150000km w 2005r. Alfą zrobiłem 35000 w ciągu 3lat Ogólnie samochód "niezniszczalny". Jeździłby do tej pory ale wpadłem na pomysł żeby sobie włożyć do niej silnik 1.7 16v (który wyjąłem z alfy nr 2 - ale o tym za chwilę). Silnik 1.4 poszedł na części ale do samego końca jeździł; w sumie żałuje że go rozebrałem\ bo tej chwili alfa stoi po kapitalnym remoncie wszystkiego i malowaniu ale nie mam do niej silnika (obecnie jestem na etapie ponownego składania oryginalnego 1.4). <br />
ALFA nr 2 - 1.7 16v - złom totalny, kupiłem ją tylko dlatego że urzekła mnie moc tego silnika. W samochodzie nie było końcówek progów z tył - rozpadły się na proszek, ciekło w zasadzie ze wszystkiego a jak się otworzyło korek wlewu oleju to dymiło się z niego niewiele gorzej niż z wydechu. Po prostu wtedy nie miałem jeszcze dostatecznej wiedzy aby to wszystko wyłapać i dałem się wciągnąć w niepotrzebny wydatek. Gdybym dzisiaj miał kupić ten samochód to właściciel by mi musiał do niego dopłacić. W końcu alfa poszła na części i silnik (po częściowym remoncie) trafił do alfy nr 1 gdzie przebywał mniej więcej rok - potem mnie wkurzył jak mi się pod sklepem zalał i ostatecznie poszedł na części. PS: Mam do sprzedania ZA GROSZE głowice, wałki rozrządu i popychacze z tego silnika. <br />
ALFA nr 3 - alfa kupiona od kolegi Żagla. Zrobiłem nim jakieś 30000km a potem posypały się panewki. Nie było to jednak posypanie z dnia na dzień - po prostu zaczęło w silniku stukać i stukało coraz głośniej aż w końcu musiałem przełożyć wał korbowy z innej alfy (a dokładnie z alfy nr 1). W każdym razie panewkę od samego początku było słychać - zaraz po odpaleniu silnika charakterystyczny "klekot”, który występował, gdy temperatura zaczęła spadać poniżej zera (latem było cichutko). Mimo to alfa wytrzymała 30tys km i dopiero ciężki sezon zimowy z przed dwóch lat ostatecznie wykończył panewki. Obecnie alfa używana okazjonalnie, od przekładki wału korbowego zrobiłem nią 6tys km. W przyszłym roku zamierzam ją przemalować.
ALFA nr 4 - 1.7 8v. Alfa wyrejestrowana kupiona na części. Silnik miał być dla alfy nr 1, ale okazało się, że blok silnika jest uszkodzony. W sumie z tym silnikiem miałem mało do czynienia - kilka kółek testowych po osiedlu. <br />
Ogólnie: silniki 1.4 8v uważam za " niezniszczalne". W silniku alfa nr1 po rozebraniu stwierdziłem, że mógłby spokojnie bez remontu jeszcze DUZOOO przejechać. Alfa nr 3 chociaż miała już podjechane panewki wytrzymała ciężki sezon zimowy z sprzed dwóch lat gdy temperatura w nocy spadała pod minus 30st. Rano odpalała bez problemu a samochody kumpli czyli Hople Wieśwageny i inne sreny stały i kwiczały. Z silnikiem 1.7 16v miałem krótko do czynienia ale doprowadził mnie do białej gorączki. Zdarzało mi że zalewały się świece a wykręcić je to totalna masakra (może to była wina elektroniki). Odpalanie silnika też jest problematyczne - rozrusznik musi nim chwilę pokręcić aby zaskoczył. Jak akumulator nie jest pierwszej młodości to przy próbie odpalenia można mieć przykrą niespodziewajkę.
Ostatnio edytowane przez anubis82 ; 16-12-2011 o 22:41
Też posiadam już z 5lub 6 lat 33 1.7 16V Niedawno zakupiłem P4 z takim samym silnikiem.
Ogólnie to mało jeżdżę tym sprzętem mało o nim wiem więc nie narzekam.
Posiadam także silnik po remoncie który sam robiłem również 1.7 16V Poprzedni właściciel robił panewki przy tym silniku wyjechał z garażu i doznał szoku po kilku kilometrach ....panewki przekręcone, zrobił około 10 kilometrów.
Kupiłem, szlif na wale, panewki dorabiane na zamówienie( 2 szlif niedostępny) nowe pierścienie (tłoki zostawiłem stare). Przejechałem nim około 500 kilometrów teraz niem tylko kręcę co jakiś czas. Zobaczymy co z tego będzie w przyszłości.
Jedno co mnie denerwuje to skrzypiąca tapicerka na dziurach w mroźne porankii problem z doborem świec.
posiadalem 145 z boxerem 1.4 przebieg jak sprzedawalem to ponad 200k jedyny problem to pilnowac maxa oleju a silnik nierobi problemow. drogie przednie zawieszenie ale wrazenia z jazdy super. mocniejsze auta nie raz spaliny tylko widzatemperatura minusowa a silniczek bzyk i chodzil
jeszcze lezki mi sie pojawiaja jak wspominam ta maszyne
![]()
alfa 145 1.4 boxer - byla
alfa 155 2.0 ts 16v - byla
alfa 164 2.0 v6 tb - jest
Posiadam alfę 33 1.7 8v Pb+LPG 105KM 1994 rok już dwa lata, zrobiłem nią około 45kkm, obecnie ma ~190kkm na liczniku. Z wymian poza-eksploatacyjnych to już 2 raz czeka mnie wymiana przegubów (zaczynają pstrykać, ale nic dziwnego jak się depta przy skręconych kołach), wymieniałem amortyzatory przód - cholernie drogie i trudno dostępne, zmieniałem też alternator. Auto nie garażowane i rdza jest koło wlewu paliwa, są punkty na drzwiach i prawy próg kiepski. Autko zrobiło na LPG około 100kkm i oprócz tego, że auto jest wyraźnie słabsze na gazie nie ma raczej innych problemów z nim
Dźwięk silnika, dynamika jazdy i unikalność (ciężko spotkać drugą 33'kę na drodze) czynią z niej prawdziwą "Czarną perłę"![]()
Tak jak ktoś wyżej wspomniał, młodsze i teoretycznie mocniejsze samochody (o podobnych silnikach) mają problemy, przyśpieszenie całkiem niezłe, prędkość max również
Pije około 6-9l Pb i około 7-11l LPG.
Pozdrawiam Krzysiek![]()
Alfa Romeo 33 1.7 8v Moja perełka
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki