Użytkownik Pirat drogowy


Napisał
koles_02 
Rozwiązanie bardzo dobre, tylko byś musiał z bagażnika zasilanie pociągnąć do kokpitu. Zaoszczędziłbyś ciągnięcia kabli głośnikowych do bagażnika. Jak by ten wzmacniaczyk tylko zdeka miał większą moc do 4X50W RMS. Kiedyś wyczytałem że ICS ma 4X17W RMS więc dużej różnicy by nie było, mogę się mylić z tą mocą wiec jak ktoś jest pewien niech poprawi.
No to faktycznie mała różnica, stawiałem że ICS ma nie więcej niż 4x10W. Dużo jest roboty z pociągnięciem kabli do wzmacniacza z tyłu dla zupełnego laika, który takiej operacji jeszcze nigdy nie robił ?
-
Podziękowanie za post / Lubi to
Użytkownik Pirat drogowy

Nie brzmi aż tak groźnie a jestem jednak ciekaw efektu w porównaniu z seryjnym DSP. Wprawdzie delektuję się na razie dźwiękiem V6, ale jak wsiadam do JTD i puszczę audio to jednak potem żal słuchać tego co leci z głośników w tej pierwszej 
Decyzja podjęta jednak podejmę wyzwanie i spróbuję coś na wzmacniaczu osiągnąć.
Jeszcze jedno pytanko - czy jest sens podmieniać głośniki w tylnych drzwiach na takie same, które będę montował z przodu ?
Użytkownik Romeo


Napisał
Scorpion 
...Jeszcze jedno pytanko - czy jest sens podmieniać głośniki w tylnych
drzwiach na takie same, które będę montował z przodu ?
Jest sens jeżeli nie chcesz jak podkręcisz muzę to żeby w tylnych drzwiach Ci charczało. Oryginalne głośniki mogły by długo nie pozipać pod wzmakiem. Ja wymieniłem cały komplet przód i tył i dźwięk jest równo rozłożony w aucie czyli kwadro zachowane.
Użytkownik Dwusuwowiec


Napisał
koles_02 
Jest sens jeżeli nie chcesz jak podkręcisz muzę to żeby w tylnych
drzwiach Ci charczało. Oryginalne głośniki mogły by długo nie pozipać pod wzmakiem. Ja wymieniłem cały komplet przód i tył i dźwięk jest równo rozłożony w aucie czyli kwadro zachowane.
Nie ma najmniejszego sensu montowanie jakichkolwiek głośników w tylnych drzwiach, a gdy już tam tam są , to najlepiej odłączyć i mieć spokój.
Pozdrawiam
Użytkownik Romeo


Napisał
bladx 
Nie ma najmniejszego sensu montowanie jakichkolwiek głośników w tylnych
drzwiach, a gdy już tam tam są , to najlepiej odłączyć i mieć spokój.
Pozdrawiam
Nie zapominaj o tym że głośniki w tylnych drzwiach są frontowymi głośnikami dla pasażerów tylnej kanapy. To jest sedan nie coupeta i głośniki w tylnych drzwiach są dla pasażerów nie dla kierowcy. Tak jak w limuzynie przystało wygoda dla pasażerów. Co innego to montowanie w półce co odradzam bo TO TO nie ma najmniejszego sensu.
Ostatnio edytowane przez koles_02 ; 24-02-2010 o 18:38
Użytkownik Dwusuwowiec

Czy na koncercie widziałeś kiedyś głośniki zamontowane wśród publiczności?
Brak głośników z tyłu nie powoduje póżniejszego dotarcia dżwięku do kierowcy.
A co za tym idzie brak efektu pseudo przestrzennego dżwięku.
Jeśli chodzi o zapewnienie pasażerom z tyłu odpowiedniego odsłuchu to jest tak trochę jakby zapewnic im te same odczucia , które posiada kierowca w czasie jazdy Alfą. Raczej jest to mało osiągalne.
Pozdrawiam
Użytkownik Pirat drogowy

Jak pisałem wcześniej - nie znam się na caraudio, ale jeśli faktycznie głośniki z tyłu są zbędne, to dlaczego producenci hifi przygotowują i projektują systemy dźwięku nawet w super luksusowych coupe przewidując głośniki z tyłu ? No i po co ich jest czasami nawet i z szesnaście czy dwadzieścia. Wg mnie to oczywiście jakaś forma marketingu, aby klient się pochwalił potem - mam 20 calowe felgi i dwadzieścia głośników
Ogólnie rozumiem koncepcję, że do słuchania muzyki (nie kina domowego) w domu powinny być dwie kolumny z przodu i nic więcej, ale czy w takiej puszcze jaką jest samochód w ogóle jest sens przejmować się położeniem głośników ? Po prawdzie i tak aby mieć prawidłowo ustawione głośniki jak zalecają audiofile to w każdym aucie musiałby być procesor dźwięku, który oddaliłby te nieszczęsne głośniki po bokach i przesunął do przodu.
Do czego zmierzam ? Wg mnie auto w ogóle nie nadaje się do słuchania muzyki tak na poważnie, jak to niektórzy w domach mają, więc po co się przejmować gdzie są głośniki, mi zależy tylko aby dźwięk miał odpowiednią barwę i moc oraz był w miarę czysty, bo nie wierzę, że osiągnę taki efekt jak w domowym zestawie hifi.
Użytkownik Romeo


Napisał
bladx 
Czy na koncercie widziałeś kiedyś głośniki zamontowane wśród publiczności?
Brak głośników z tyłu nie powoduje póżniejszego dotarcia dżwięku do kierowcy.
A co za tym idzie brak efektu pseudo przestrzennego dżwięku.
Jeśli chodzi o zapewnienie pasażerom z tyłu odpowiedniego odsłuchu to jest tak trochę jakby zapewnic im te same odczucia , które posiada kierowca w czasie
jazdy Alfą. Raczej jest to mało osiągalne.
Pozdrawiam
Na koncercie nie ale na dyskotece tak
Zależy kto czego słucha.
W chwili obecnej jeden z głośników średnio-tonowych w tylnych drzwiach musiał mi się odczepić i pasażerowie zwracają uwagę że nie gra. Ja tego nie zauważyłem tylko znajomy jak jechał z tyłu. A dzwięk dociera z tą samą prędkością tylko wszyscy siedzą w tej samej odległości od źródła, a to jest odczuwalne.

Napisał
bladx 
...A co za tym idzie brak efektu pseudo przestrzennego dżwięku...
Tu nie ma słowa o dźwięku przestrzennym. To już jest inna bajka i potrzebny do tego procesor DTS i DolbyDigital. A cztery głośniki to tylko kwadro.
Ostatnio edytowane przez koles_02 ; 25-02-2010 o 11:36
Użytkownik Dwusuwowiec

Budując car audio kierujemy się założeniami jego dotyczącymi. Jest poradnik car audio autorstwa niejakiego Nazara. Warto poczytać i wszystko stanie się jasne.
Pozdrawiam
Zakładki