Mam swoją Alfinkę od kwietnia tego roku, w tym czasie zrobiłem nią już 40 tys. km, ale wymieniałem w niej już takie rzeczy, o których w innych autach ludzie nawet nie słyszeli, że trzeba coś takiego robić.. Po kolei poszło: wysprzęglik, tydzień później sprzęgło, koło dwu-masowe, wahacze przednie górne, stabilizator, tarcze przód, tył (no to akurat w każdym aucie trzeba) fotel kierowcy (!!!!!!!) bo był krzywy, stabilizator silnika, łatałem kostkę pod fotelem od airbag'a, tapicerkę bagażnika, siłowniki podnoszenie klapy bagażnika, teraz szykuje się termostat, bo auto wogóle się nie nagrzewa, rozrząd, świece żarowe, ABS i kto wie co jeszcze wyjdzie... Do tego jeszcze malowałem ją bo mi się stary lakier nie podobał, bo był strasznie zniszczony...Koszt tych zabaw przekroczył dwukrotnie wartość auta, przecież to jest jakaś paranoja! Jest ładna, wyróżnia się z tłumu, fajnie się prowadzi, ale... Nie wiem, próbuje się na siłę przekonać, ale coraz mi ciężej.. :roll:
Starscream, ...powiem Ci, ze nie spodziewalbym sie po Twojej Alfie takiego braku litosci dla Twojego portfela. W Czestochowie wygladala na zadowolona z Ciebie, na hamowni tylko podkowe zgubila z deklarowanej mocy...
Pamietam jak pozniej rozmawialismy telefonopatycznie... to mowiles o sprzegle...
...teraz szczerze - czym ją zdenerwowales, ze niczym kobieta sie teraz msci? :mrgreen:

buhahaha :mrgreen: , jeśli uważasz że kupisz paska, bejce czy merola w dizlu w których ci dwumasówka wkrótce nie padnie to gratuluję optymizmu, przecież te auta też bez powodu nie są sprzedawane. Wahacze to standard, rozrząd tak samo, wymienia się co jakiś czas, akurat padło na ciebie. ABS, tapicerka to nowość - to u mnie jeszcze nie padło. Ciekawe co z tym ABS-em się dzieje może tylko czujnik?. Jeśli wziąłeś się za lakierowanie, to stary nie masz już wyjścia, albo będziesz ładował szmal dalej, albo okaże się że wyszykowałeś furę swojemu następcy - wybór należy do ciebie! Ja na swoją wydałem fortunę, ale co z tego jakbym kupił inną wydatki byłyby takie same jak nie większe. W alfie masz przynajmniej bonus przy zakupie...

na zielono i do OdryDD
a to nie widziałeś lakieru w momencie kupna?
this is my truth tell me yours
"Polityka została wymyślona po to, aby kłamstwo brzmiało jak prawda." G.Orwell
http://www.youtube.com/watch?v=liSxjtd16xQ - bastard
Sprawa prosta kupiłeś wyeksploatowany samochód z przebiegiem ok 250 - 300 tyś i należy wymienić kilka podzespów i smigać dalej. Zawsze ciekawi mnie fakt że samochody w kraju są tańsze, niż z podobnym przebiegiem w np D , NL , F czy I.

no nabiegane ma sporo, skoro do takich wymian poważnych doszło. Ale diesel używany z niskim przebiegiem to fikcja, napawana przez handlarzy którzy starają się spełniac marzenia przeciętnego polaka o używanym ale w miare mało eksploatowanym aucie. Znajdźcie mi kogos kto porwał by się na wóz o przebiegu 400 000km, któych jest i tak większośc w Polsce.
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Powiedz mi, z jakiego powodu wymieniałeś tapicerkę bagażnika? :shock: A co do reszty napraw no to tak już jest, jak się ma zwyczajnie w świecie pecha i kupi coś, co powinno się raczej już sprzedawać :? Zresztą też miałem "parę" problemów w ciągu 2 miesięcy od zakupu (a i do tej pory mam conieco w spadku po poprzednim właścicielu), ale tak to już jest jak się kupuje auto używane.
troche z innej beczki , nikomu nie życze walić z 30kmh w inny pojazd czymś takim jak AR166 , koszt naprawy astronomiczny . Za te pieniądze które już wywaliłem w naprawe kupiłbym sobie dwa golfy w eleganckim stanie , dla przykładu chłodnica wody 790 zł . gdybym nie był zagorzałym fanem marki pociołbym kures,,,, two szlifierką na żyletki . :twisted:
teraz już nie mam wyboru i jeździć nią będę nadal, co do lakieru, widziałem, ale postanowiłem, że i tak kupię... Tak zgaduję, że ma nalatane ze 300tys, a nie jak w chwili zakupu 160tys, w aucie 9-cio letnim... Miałem ją chipować, trochę doinwestować jeszcze ale koniec, teraz już tylko to, co jest w eksploatacji potrzebne.. Ale drugiej Alfy już na pewno nie kupię... :cry:
Zapraszam do alfaholiczej 'frakcji bmw'. :mrgreen: Właśnie się dziwiłem, dlaczego tak długo nie pojawia się żadna aktualizacja w wątku o modyfikacji Twojej 156. Nie ma się co łamac, parę razy też już miałem ochotę pozbyc się sznycelwagona, ale nie miałem sumienia. Zresztą, nikt nie doceni tego, ile serca w samochód zostało włożone przy ewentualnej odsprzedaży.Napisał Starscream
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki